Czytelnicze podsumowanie października 2017 + stosik nowych książek i inne takie

02 listopada

Październik już za nami, więc czas najwyższy wziąć się za jego podsumowanie. Miniony miesiąc upłynął mi pod znakiem sernika, goniących terminów i permanentnego bulwersu spowodowanego świątecznymi reklamami. Nie mam już miejsca na półce, więc oczywiście przyszła do mnie kolejna taczka nowych książek. 


Musicie wybaczyć mi te kalkulatorowej jakości zdjęcia stosiku, ale niestety non stop u mnie leje i nie mogę wyjść z moimi perełkami na dwór, a w swoim pokoju mam pieruńsko kiepskie światło. Na szczęście jeszcze przed gwiazdką zmienię telefon, którym będę mogła trzaskać foty i o północy!

PS Jak ktoś chce się dorzucić, to śmiało.


*** Nowe książki ***

W październiku przybyło do mnie 20 książek i 10 kolejnych tomów mangi Naruto, które tradycyjnie łyknęłam w ciągu dwóch dni. Pfff, kto by się przejmował snem i jedzeniem! Oczywiście nie mogło tu zabraknąć kolejnego tomu Mrocznych intryg, na który czekałam już od premiery. Ta cegła (tudzież kostka brukowa) jeszcze przede mną, ale złapię się za nią zaraz po Pocałunku zdrajcy. Tak, dobrze widzicie, mam dwa egzemplarze, z czego jeden to recenzencki. I tak, dobrze widzicie, właśnie ten ma o wiele ładniejsze kolory 😁. 

Uroboros w październiku uraczył mnie dwoma książkami, czyli tym pokracznym Dworem skrzydeł i zguby, a także nowym wydaniem Dożywocia, po którym spodziewam się czegoś fenomenalnego. Dobra tam, nie będę wam chrzanić o reszcie, sami widzicie, co tu jest.

W KOŃCU doszedł też do mnie egzemplarz finalny książki, której, powiedzmy, patronuję. Wydawnictwo odwaliło fuszerę życia i nie wiem, czy mam ochotę o tym mówić. Recenzja czeka od "oooo albo jeszcze dłużej", lecz nie wiem czy ją opublikuję, bo obecnie nie czuję się do tego zobowiązana. Być może tak i wówczas wtedy opowiem wam, co się narobiło. W końcu to dobra książka, którą chciałabym wam polecić, bo po to tu jestem.


*** Przeczytane ***


No! Nareszcie wzięłam się za siebie i po rekordowej ilości 4 przeczytanych we wrześniu książek, odbiłam się od dna. Wiecie, normalnie dyndałoby mi to wokół pewnej kształtnej części ciała, ale że są to w kolejce czeka stos egzemplarzy przeznaczonych do recenzji, to już robi się słabo. Chyba po raz pierwszy tak się w nich zakopałam i mam nadzieję, że ostatni. W tym miesiącu udało mi się przeczytać 8  książek i były to:



Niezwykle zabawna książka, która umiliła mi kilka godzin. Może i akcji tu niewiele, ale chodzi tu głównie o humor. Z niecierpliwością czekam na ponowne wydanie drugiego tomu, do którego "jeszcze trochę" jak powiedziano mi w wydawnictwie 😅.




Historia niezwykle płaczliwego dziewczęcia i chłopaka z permanentnym zespołem napięcia przedmiesiączkowego. Aczkolwiek czekam na trzeci tom, który ma się pojawić już w lutym. 



Świetny debiut polskiego autora, który utkał świetną historię o dwudziestodwuletnim mężczyźnie, który oprócz przepięknej dziewczyny i tira pieniędzy ma także niepohamowany pociąg do zabijania.




Kwintesencją tej powieści jest mój wstęp do całej opinii: "Książka, którą da się czytać, ale po co". Zdania nie zmieniłam.




Ogromne zaskoczenie i jedna z najlepszych książek, jakie w tym roku przeczytałam. Świetna powieść fantastyczna, która wciąż mnie zaskakiwała i nie chciała wypuścić ze swoich szponów nawet na moment. Jak do tej pory nie przejechałam się na żadnej książce wydawnictwa MAG i wciąż się to nie zmieniło. 




Niestety duże rozczarowanie. Poziom spadł drastycznie, a do bólu nielogiczna bohaterka psuła całą przyjemność z czytania. Niemniej bardzo lubię tę serię i mam nadzieję, że Maas zakończy tę historię na tym tomie. 



7. "Król kier" - Aleksandra Polak 

Recenzja tego dziwacznego tworu pojawi się już niedługo. Spodziewajcie się niespodziewanego!


8. "Córka króla moczarów" - Karen Dionne

Oczywiście musiałam zapomnieć o jakiejś książce, bo nie byłabym sobą, no jak mogłoby być inaczej. Powieść ta naprawdę mnie zaskoczyła, bo zamiast krwawego thrillera, dostałam subtelną opowieść o cierpieniu na łonie natury. Aczkolwiek jestem absolutnie na tak i recenzja również ukaże się niedługo.


Łącznie przeczytałam: 3805 stron
Ilość stron na dzień: 123
Najgorsza książka: "Żniwiarz"
Najlepsza książka: "Nibynoc"


*** Inne posty ***


Moje nieocenione pomocniczki przygotowały dla was kilka recenzji i były to:


"Ostatnia prawdziwa love story" Brendan Kiely - czyli recenzja Kasi (tudzież Sowixa - łatwiej będzie wam odróżnić, bo tyle tych Kaś...)



"Mroczne zakamarki" Kara Thomas - kolejna opinia Angeli, która czyta jak robot 



 "Dziwna i taki jeden" Meagan Brother - pierwsza recenzja Ani, której już z nami nie ma (Jezu, jak to brzmi, z Anią po prostu się pożegnałyśmy i tyle 😁)







"Jestem wrakiem, to jest mój dziennik" Shannon Cullen - no i mamy kolejną recenzję Angeli, mówiłam? Jak robot.



„Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć. Oryginalny scenariusz filmowy" - pierwsza recenzja Karoliny, kogo też zauroczyła fotografiami? 💗



Nie zabrakło też kilku postów okołoksiążkowych, które tak bardzo uwielbiam. W tym miesiącu udało mi się napisać dla was:








Jeżeli jeszcze ich nie czytaliście, to zapraszam, bo poszukuję kilku osób do współpracy, a także mam ankietę, o wypełnienie której baaaaardzo bym was prosiła 😁.



Zapowiedzi wydawnicze na listopad 2017 - czyli aż 40 premier obiecujących książek!



*** Statystyki ***


W październiku przybyło:

  • Wyświetlenia bloga: 33 032 (łącznie 342 000)
  • Komentarze na blogu: 419 (łącznie 6721)
  • Obserwatorzy na blogu: 11 (łącznie 363)
  • Obserwatorzy google+: 6 (łącznie 133)
  • Polubienia fanpage: 35 (łącznie 1365)

W tym miesiącu udało mi się uciułać liczbę 300 obserwatorów na moim bookstagramie 💖. Jeżeli jeszcze nie zajrzeliście w moje skromne progi na tym mitycznym serwerze o wielkiej magicznej mocy, to zapraszam was serdecznie! [LINK]



*** Plany na listopad ***


Ten miesiąc na pewno upłynie nam pod znakiem recenzji. Chcę w końcu uporać się z tym stosikiem, które wciąż na mnie patrzy, lecz w grudniu zaleję was falą postów okołoksiążkowych, choć być może kolejny Making of blogowania, który już jest zrobiony, opublikuję jeszcze w listopadzie 😊. Przygotowane są już recenzje "Córki króla moczarów", "Króla kier", a także opinia Isleen o "Maresi". W tym tygodniu napiszę opinie na temat książki "Mądrości i cuda świata roślin", a także "Bullet book - bądź pięknie zorganizowana" oraz "Twój rok z bullet bookiem". Tym ostatnim poradnikiem jestem po prostu zafascynowana i już niedługo podzielę się z wami swoimi wrażeniami. 
Dajcie znać, co tam przyszło do was w tym miesiącu i jakie macie plany na listopad!

Zajrzyj również tu

37 komentarzy

  1. Kaśka bo ten... Nie lubię u ciebie komentować, bo nigdy nie wiem co, ty jesteś na bieżąco 😂 powiem Ci tylko, że mój bullet to Marcin przejął xd
    Buziak 😘
    Ula

    www.doinnego.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Dawaj wpis o tym brudzie w wydawnictwie, mroczna dusza ze mnie i lubię czytać takie "hity" :D :D
    Mówiłam już, że lubię Twoje podsumowania miesiąca? Jak nie to właśnie mówię - lubię je ;) A na recenzję "Króla kier" bardzo czekam, troszkę zastanawia mnie ta fala dziko entuzjastycznych recenzji książek Czwartej Strony...
    Aaaaa! I przestań wreszcie tak epatować tymi nowymi wydaniami "Darów...", jeszcze je kupię i co wtedy? :P ;)


    Pozdrawiam ciepło,
    Paulina z naksiazki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie czekam na odpowiedź grafika, ale coś czuję, że się nie doczekam...
      Mów mi jeszcze <3
      "dziko entuzjastycznych" - padłam xDD
      O NIE! :< Co to będzie? xD

      Usuń
  3. -> nie wiedziałam, że chłopak może mieć PMS! :D
    -> o kurka wodna, ten cytat "Książka, którą da się czytać, ale po co" mówi więcej niż potrzeba. aż musiałam skoczyć do recenzji, bo mnie tym zainteresowałaś.
    -> weź mnie nie dołuj tym 3 tomem Maas. napisała świetne 2 tomy, a tu chcesz mi powiedzieć, że spadła na dno? ;(
    -> faktycznie przy tej Ani zabrzmiało, jakby przeszła na drugą stronę ciemności, haha. dobrze, że jest wyjaśnienie, ale z drugiej strony nieważne, co i jak - to zostaje między Wami ;)
    -> ja się pytam, dlaczego ten kot wygląda niewyraźnie? proszę mu podać rutinoscorbin, to raz-dwa wyostrzy się jego postać :D
    -> nie lubię instagrama. nie wiem, czemu? jest jakiś taki... mało intuicyjny i... nie wiem XD
    -> jakie plany mam na listopad? znaleźć pracę!! bo za co kupię książki? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. -> Może xD
      -> Cieszę się <3
      -> TAK! Niestety, ale to był paskudny tom, ciężko znaleźć w nim jakieś zalety...
      -> aż musiałam poleciec do góry, bo nie ogarnęłam o jakiego kota chodzi xD Chyba jestem złym włascicielem :< Albo bardziej usługiwaczem...
      -> Trzymam kciuki!

      Usuń
  4. Ładnie Ci poszłow tym miesiącu! Mnie strasznie kusi ta "Nibynoc" ale kłóci to się z moją taktyką nie czytania serii które nie zostały w pełni wydane, damn it!
    O fuszerce wydawnictwa wydaje mi się że czytałam na jednej z grup na FB na której o tym pisałaś, straszna kicha :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam, drugi tom już w kwietniu, więc możesz nagiąc tę zasadę :D

      Usuń
  5. Twoje podsumwoanai sa zawsze bardzo ciekawe! I podziwiam cię za taką ilośc przeczytanych książek. Ja właśnie skończyłam 1 tom Dworów, 3 część mam, a drugą zamówiłam XD i czekam.
    pozdrawiam, polecam-goodbook.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam wszystkie twoje wpisy i lekkość z jaką piszesz. Gratuluję sukcesów i życzę dalszych 💖

    OdpowiedzUsuń
  7. Kusisz mnie tą Nibynocą. Z jednej strony mam poczucie, że książka mogłaby mi się spodobać, z drugiej trochę się jej obawiam. Bo generalnie trudno trafić na dobrą młodzieżówkę w fantastyce. Albo wszystko skupia się na wzdychaniu do jakiegoś faceta, albo postaci powinny być o kilka lat starsze, a wtedy nie ma mowy o młodzieżówce.

    I mimo wszystko sprawdzę Żniwiarza, jeśli będę miała ku temu jakąś okazję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta jest świetna! Mówię to z pełna odpowiedzialnością :D
      Sprawdź i daj znać :D

      Usuń
  8. Świetny miesiąc za Tobą, a listopad już zapowiada się genialnie! Nowe wydanie Darów Anioła jest piękne, może to już czas, na ich przeczytanie :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetny wynik i przepiękne zdjęcia! <3

    OdpowiedzUsuń
  10. Czekam na post o książce, której "niby patronujesz", takie smaczki uwielbiam czytać :D
    Gratuluję wyników w październiku i życzę uporania się z egzemplarzami do recenzji :) Oby tylko okazały się dobre! Plus "Making of blogowania" też chętnie przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahahaha oj te Polaczki! XD
      O widzisz, dobrze, że przypominasz, bo już zapomniałam o tym wpisie :D

      Usuń
  11. Świetne wyniki :D Szkoda, że nie spodobał ci się ACOWAR :( Ja jeszcze nie czytałam, ale już się nie umiem doczekać, aż zacznę <3

    Zabookowany świat Pauli

    OdpowiedzUsuń
  12. 30 książek - to prawie jedna na dzień! :O Nie dziwię się, że brakuje Ci miejsca jak tego tyle przybywa. XD
    Czekam na "Making of blogowania" i post o tym poradniku, no i gratuluję wyników! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O Jezu, nie uświadamiaj mi takich rzeczy xD
      Dziękuję <3

      Usuń
  13. Zaglądam na Twojego bloga już od jakiegoś czasu i widziałam opis profilu, wiem, że masz egzotyczne imię Kasia, czyli tak samo jak ja xD ALE, nie zauważyłam wcześniej tekstu "jem rodzynki" <3 Hahaha, większość moich znajomych ich nie znosi, a ja często pytam nowych ludzi, jak ma się ich stosunek do nich xD bo ja ewidentnie bardzo za nimi przepadam (już wszyscy o tym wiedzą, dlatego nawet na urodziny dostałam kilka paczuszek xD). Dlatego się uśmiechnęłam, gdy zobaczyłam, że dość, że Kasia to i jeszcze w moim #teamrodzynki :D

    Pozdrawiam cieplutko :D

    P.S Jak byłam mała, to miałam kaczuszkę Wojtusia xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. RODZYNKI SĄ PRO <3 Nie ogarniam, jak można ich nie lubić, zwłaszcza w serniku xD
      #teamrodzynki <3
      Jezuuuu, kocham Cię <3

      Usuń
  14. Daj trochę tych książek! (Nie dawaj, nie mam miejsca na półce)
    Ja w tym miesiącu przeczytałam 9 książek, także rewelacyjnie jak na mnie :D
    Mój listopad również będzie miesiącem recenzji, bo ma w planach aż 7 :P

    Pozdrawiam!
    volusequat.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahahhaa, to zdecyduj się xD
      Ooo, to czekam na wszystkie <3

      Usuń
  15. Taczka książek :-D
    Nowa jednostka nabywanych książek!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety u mnie to już poziom patologiczny xD

      Usuń
  16. Ale mnie zaciekawiłaś tą Nibynocą. :-) Świetny post. :-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo duzo nowych ksiazek zwlaszcza mang. Zawszeb ylam cieakwa naruto ale zostawalo mi anime ktorego do dzisiaj sie skonczylam choc i tka wiem jak sie skonczy (te spoilery) UWazam ze Szamanka jest genialna a Dwory wlasnie poznaje blizej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uuuu, czytaj kobieto <3 To jest CUUUUUDOWNE <3

      Usuń
  18. Ja z ogromną chęcią przeczytałabym "Szamanke od umarlakow"... A na trzecią część trylogii czasu w sumie nie musisz czekać, bo jest jeszcze stare wydanie... Ewentualnie ekranizcja!? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooo <3 To dobrze, będę mogła przeczytac od razu po lekturze trzeciego tomu :D

      Usuń
  19. Widać, że tu się dużo działo! :P
    Okejo, więc trzeba robić ściepę. :D
    Y.y co wydawnictwo odjebało? xD Czyżby im się odwidziało patronatu ze strony niekulturalnie? -.-
    Hmm "Szamankę" mam w planach, trylogię czasu przeczytam, ale wypożyczę tomy z biblioteki w ładnych okładkach (no przynajmniej dwa ostatnie), bo na te paskudztwa nie dałabym złamanego grosza... ;x "Pamiętnikiem diabła" tak mnie cholernie zaciekawiłaś, że musiałam go wcisnąć na długą listę tych tytułów, które muszę poznać koniecznie. xD Nad "Żniwiarzem" się zastanawiam, bo coś moje chęci do przeczytania tej książki opadają z każdym dniem. "Nibynoc" - do tej książki mam takie samo przeczucie jak w przypadku "Kosiarzy" - muszę je mieć, bo czuję, że przypadną mi do gustu. :P Nad twórczością Mass się zastanawiam.
    :O Czemu już Ani nie ma w załodze? :/
    Pozdrawiam Lex May

    OdpowiedzUsuń

Obserwuj przez e-mail