"Żniwiarz. Pusta noc" - Paulina Hendel | Meh...

21 października

Książka z rodzaju tych, które da się czytać, ale po co. 


Magda jest zwykłą dwudziestolatką. Na co dzień pracuje w księgarni swojej matki i gania za upiorami. No dobra, może nie jest tak do końca zwyczajną dziewczyną, ale gdy Twój wuj jest żniwiarzem, ciężko usiedzieć w miejscu. 

Mimo że nie skaczę z radości na myśl o przeczytaniu książki polskiego autora, tak do Żniwiarza podchodziłam dość entuzjastycznie. Lektura Szamanki od umarlaków niesamowicie umiliła mi kilka wieczorów, więc stwierdziłam, że skoro pozostaniemy w klimatach upiorów z piekła rodem i osób o niezwykłych umiejętnościach, to może być naprawdę niezła zabawa.

Pierwszy błąd.

Niestety podczas tej lektury nie bawiłam się w ogóle. Żniwiarz. Pusta noc to lekka młodzieżówka, która ma nas zrelaksować i "odmóżdżyć" po ciężkim dniu. Od tego typu powieści oczekuję przede wszystkim humoru, no bo skoro mam się przy tym dobrze bawić, to chciałabym tu znaleźć choć kilka żartów rzuconych mimochodem. Niestety nie doczekałam się. Sytuację ratowały złośliwości Feliksa, ale niestety to nadal nie było "to". 

Myślałam też, że książka oczaruje mnie bogactwem słowiańskich wierzeń i wspaniałym, nieco magicznym klimatem.

Drugi błąd. 

Znajdziemy tu dosłownie kilka upiorów i magicznych obrzędów. Owszem, bazują one na demonologii, ale autorka nie tchnęła w nie nowego życia. Po prostu przytoczyła nam parę z nich i tyle. Zabrakło mi tu jakiejś większej ideologii i lepszego ich hmmm "wtopienia" w fabułę. Tymczasem można odnieść wrażenie, że po prostu wybrano kilka przypadkowych stworzeń, wierzeń itd. i po prostu na chybił trafił wrzucono je do powieści. Nie ma tu też żadnych banshee, szamanów, kostuch, tylko żniwiarze i tyle. Nic więcej. Pozostał niedosyt.


Sam początek był dla mnie naprawdę straszny. Historia ciągnęła się jak sprawa rozwodowa i na samą myśl o czytaniu tej książki, w ustach czułam posmak kolacji z poprzedniego wieczoru. Na szczęście im dalej, tym powieść bardziej się rozkręca i coś się zaczyna dziać. Oczywiście nie za dużo. 

Książkę czyta się bardzo szybko i to chyba jeden z nielicznych jej plusów (według mnie), choć i to może być kwestią sporną. Zaraz po tej powieści zabrałam się za Nibynoc Jaya Kristoffa i niestety przez to cudo Żniwiarz wypada w moich oczach jeszcze gorzej. Dzięki nowości od wydawnictwa MAG wnikam całkowicie do przedstawionego świata, historię śledzę z zapartym tchem i wprost rozsmakowuję się w opowieści, którą snuje autor. Książkę Pani Pauliny Hendel czytałam, bo czytałam. Już zaczęłam, więc skończę i tyle. Zero emocji, zero fascynacji, zero niczego. Zakończenie przewidywalne, choć dzięki niemu o wiele bardziej polubiłam główną bohaterkę.

Cieszę się, że autorka bazowała na dialogach, które nieciekawej historii nadawały dynamiki i sprawiały, że powieść czytało się płynnie i bez większych przestojów. 

Przez całą lekturę miałam wrażenie, że nawtykano tu wielu zbędnych bohaterów. Choć rozdziały są krótkie, to niektóre najchętniej ominęłabym w całości. Przydługie wynurzenia Pierwszego i nic nie wnoszące do fabuły przypadki Feliksa. Niestety bohaterom zdarzało się postępować nielogicznie, co trochę irytowało podczas lektury.

Bohaterowie byli niestety płascy, przewidywalni i skonstruowani tak, że ciężko było się z nimi zżyć i w jakikolwiek sposób utożsamić. Wątek miłosny... trochę naciągany, aczkolwiek był to taki jasny punkcik tej historii. Może i to uczucie wzięło się z sufitu i tak dalej, ale dzięki niemu byłam choć ociupinkę ciekawa dalszej części tej historii.

Mimo wszystko cieszę się, że autorzy powracają do naszych słowiańskich korzeni i może Żniwiarz zainspiruje innych pisarzy do sięgnięcia po te motywy, a także czytelników do poszukiwań książek o podobnej tematyce.

Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym nie pochwaliła wydania, ale że jest piękne, to już pewnie wszyscy wiecie. Okładka składa się z dwóch części, a w jednej z nich napis "ŻNIWIARZ" jest wycięty w taki sposób, że spod spodu widoczne są fragmenty świetnej ilustracji. Bardzo ładny gładki papier i świetna, giętka konstrukcja książki sprawia, że powieść czyta się komfortowo. 

Mam przeczucie, że drugi tom może być zdecydowanie lepszy i w sumie jestem go odrobinkę ciekawa, ale chyba nie aż tak, by po raz kolejny brnąć przez nieciekawą historię, a niestety istnieje takie ryzyko. I to spore. Jeżeli wśród was znajdzie się ktoś, komu również nie przypadł do gustu Żniwiarz. Pusta noc,  ale pokusił się o przeczytanie drugiego, to proszę Cię drogi ktosiu - daj znać, czy jest lepiej, czy raczej poziom jest taki sam :). No i na koniec: to absolutnie nie jest zła książka, po prostu na mnie nie zrobiła żadnego wrażenia, aczkolwiek może się podobać i na pewno na wielu z was zrobi wrażenie ;).

Tytuł oryginalny: Żniwiarz. Pusta noc
Cykl: Żniwiarz (tom 1)
Kategoria: fantastyka/fantasy/literatura młodzieżowa
Liczba stron: 432
Cena okładkowa: 36,90 zł
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Data premiery (tego wydania): 10 maja 2017
Wydawnictwo: Czwarta strona


Zajrzyj również tu

50 komentarzy

  1. I tak zamierzam spróbować, bo o tej książce pojawiają się bardzo sprzeczne opinie :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Tego się właśnie obawiałam, ja zazwyczaj czekam aż cała seria zostaje wydana zanim się za nią zabieram więc wstrzymywałam się dotychczas ze Żniwiarzem... Czułam że coś może być nie tak gdy prawie cały polski booktube się tą książką zachwycał. Ja w takim razie chyba podziękuję, mam tyle książek w kolejce do przeczytania że nie potrzeba mi 'słabizny' ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha! Też zawsze jestem podejrzliwa, gdy widzę zwłaszcza przedpremierowe peany. Aczkolwiek niektórym się podoba, więc może i Ciebie by zauroczyła ;)

      Usuń
  3. Nie zgadzam się tylko do jednego punktu. Młodzieżówka nie musi wcale być zabawna. akurat tutaj bym się nie czepiała braku dowcipów, bo zupełnie nie taki był zamysł. Jednak zgadzam się co do tego, że powieść jest mocno niedopracowana. Czytałam pierwszą trylogię autorki, którą uwielbiam i troszkę się rozczarowałam pierwszą częścią "Żniwiarza". I tak jak Ty, mam nadzieję, że druga będzie lepsza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem :) Aczkolwiek to jest taka typowa młodzieżówka, która ma rozluźnić i skoro nie ma w niej niczego podniosłego, nie ma (według mnie) intrygującej historii, to powinna być chociaż zabawna, a niestety nic tu nie znalazłam :<

      Usuń
  4. Powiem tak, szkoda, że się rozczarowałaś. Sądziłam, że jednak trochę bardziej ci się spodoba.
    Ja bardzo lubię Feliksa i w ogóle te wszystkie więzi rodzinne bardzo mi się podobały. Ten drobny humor między bohaterką a Feliksem w sumie mi wystarczał.
    Ja nigdy nie trafiam na błędy logiczne, teraz mi się tylko w jednej zdarzyło. :D
    Jestem w trakcie czytania 2 tomu i jest lepiej. bo akcja ruszyła z kopyta, robi się ciekawiej, bohaterka też inaczej się zachowuje i czyta się jeszcze szybciej niż pierwszy tom. Ja czuję, że będę zachwycona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety to trochę niewypał. Nie miałam do czynienia z wieloma książkami, które poruszałyby wierzenia słowiańskie, ale wszystkie były 10 razy lepsze....
      Też z rzadka je widzę, ale ostatnio coraz częściej, nie wiem czy mam się z tego cieszyć, czy płakać xD
      Czekam na recenzję :)

      Usuń
  5. Nie wiem zbytnio co sądzić o tej książce. Muszę przyznać, że jest to pierwsza recenzja spotkana przeze mnie, gdzie "Żniwiarz" został w jakiś sposób skrytykowany. Mnie przede wszystkim ciekawi kwestia wierzeń słowiańskich, jednak myślałam, że będzie to książka gdzie będą pełnić główną rolę w niej. Nie mam pojęcia co myśleć...raczej sięgnę po tę lekturę z samej ciekawości :)

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie!
    http://miedzypolkami-ksiazki.blogspot.com/2017/10/przedpremierowo-dwor-skrzyde-i-zguby.html

    OdpowiedzUsuń
  6. Krytykujesz Żniwiarza? O jak możesz! A tak serio jest to pierwsza negatywna recenzja którą czytałam. Z samej ciekawości kiedys ją chwycę, ale nie spieszy mi się. Myślę że chyba Szeptucha bardziej zalatuje wierzeniami słowiańskimi niż ta pozycja. Sie kiedyś przekonam :)

    Pozdrawiam, Paulina:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O nie, nie wiem sama :< xD
      No proszę, ale uwierz, nie jestem sama :D
      Miłej lektury!

      Usuń
  7. Mi bardzo się spodobała i jestem w szoku, że aż tak negatywnie ją odebrałaś :( Obie części uwielbiam i nie mogę się już doczekać trzeciego tomu <3

    Pozdrawiam, Jabłuszkooo ♡
    Szelest Stron

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, mam nadzieję, że i trzeci tom Ci się spodoba :D

      Usuń
  8. Mimo wszystko nawet zaciekawiła mnie ta pozycja chyba ze względu tak czy siak na jakąś magię... upiory, które lubię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, w takim razie życzę miłej lektury! :)

      Usuń
  9. Bardzo zdziwiła mnie twoja opinia. Ja osobiście nie czytałam jeszcze tej książki, ale czytałam już ogrom opinii na jej temat i generalnie większość z nich skłaniała się ku pozytywnej ocenie. Lubię, kiedy ktoś ma własne zdanie, dlatego muszę ci pogratulować szczerej opinii :).
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy ma inny gust, aczkolwiek ta książka tak generalnie wydaje mi się dość nijaka...
      Dziękuję, u mnie zawsze szczerze :)

      Usuń
  10. Nigdy nie przeczytam tej książki, niestety nie moja tematyka :) W sumie to nie takie niestety, może raczej na szczęście? :P

    Pozdrawiam!
    volusequat.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Drugi tom jest bardziej nastawiony na akcję. Jednak jeśli chcesz bardziej "klasyczną" formę demonów to spróbuj może przeczytać poprzedni cykl tej autorki. Albo szukać krótkich książeczek głęboko zakorzenionych w mitologiach słowiańskich. Mógłbym polecić Tobie "noc między tam a tu" autorstwa Marty Krajewskiej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. https://ksiazki-czytamy.blogspot.com/2017/10/marta-krajewska-noc-miedzy-tam-i-tu.html

      Usuń
  12. Kupa błędów - oczywiście autorka nic nie wskaże, ergo, to raczej jej recenzja jest kupą. Wróć, to nawet znamion recenzji nie ma. xD

    OdpowiedzUsuń
  13. Ojoj, niedobrze... właśnie do mnie idzie pocztą ta powieść :( Dużo sobie obiecywałam, tak jak Ty zresztą... ciekawe, czy i mnie tak srodze rozczaruje :(
    Pozdrawiam,
    Ewelina z Gry w Bibliotece

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może jednak Ci się spodoba? :) Czekam na Twoją recenzje :D

      Usuń
  14. Dobre masz przeczucie. Drugi tom jest rewelacyjny! :D Strasznie podoba mi się ta seria. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmm, to może jednak wezmę się za kontynuację? :)

      Usuń
  15. Nie czytałam a opinie są różne, więc narazie chyba sobie odpuszczę :)

    Pozdrawiam Agaa
    https://ilovetravelingreadingbooksandfilms.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opinie raczej są pozytywne, tylko jak zwykle ja jestem inna xD

      Usuń
  16. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  17. A ja tam od początku go spisałam na straty, nie wiem jakim sposobem, ale trafiałam na same negatywne recenzje. Dopiero niedawno zaczęłam znajdywać pozytywne, ale to już po ptokach, już się zniechęciłam :')

    Ej robię próbę tego głupiego podpisu Kaś, bo coś mi nie pyka xD

    Buziak ;*
    Ula z Drzwi do Innego wymiaru:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O! Kurde, Twoje komentarze nie są moderowane i taka zdziwiona byłam, że nie widziałam Twojego koma, a jest xD
      Ja też przewidywałam, że nie będzie mi się podobac i co? Kasia miała rację. Jak zwykle xD.

      Ok xD ;*

      Usuń
  18. Słyszałem wiele dobrych opinii o książce, dlatego mimo wszystko chcę ją przeczytać i osobiście dowiedzieć się o tej kupie. 😂
    A okładka za każdym razem przyciąga mój wzrok. :D

    Pozdrawiam jeżowo
    Nikodem z https://zaczytanejeze.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, mam nadzieję, że Ci się spodoba! :)

      Usuń
  19. Nie mam bladego pojęcia, co ja bym uznała, po przeczytaniu tej książki, bo jeszcze się nie zmotywowałam, by po nią sięgnąć :D Mimo wszystko kocham, kocham, kocham czytać negatywne recenzje książek, które podobają się wszystkim. To znaczy, nie to żebym chciała, żeby ona Ci się nie podobała, ale naprawdę miło jest poznać odmienny styl widzenia, niż ten, który reprezentują wszyscy.
    Myślę, że wydanie PR-owo zrobiło genialną robotę, bo właśnie dzięki niemu ta książka tak kusi.
    Świetna recenzja, życzę przyjemniejszych przygód z ksiazkami :*

    Pozdrawiam serdecznie, cass z cozy universe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha rozumiem xD Nie martw się, też lubię czytać opinie, w których ktoś wyraża odmienne od wszystkich zdanie, wtedy mam taki pełniejszy obraz :)
      Hihi dziękuję ;*

      Usuń
  20. Nie planowałam czytać tej książki (nie mój gatunek), ale dzięki za opinię :) W sumie pierwsza taka bardziej na "nie" niż na tak. A dotąd czytałam same pozytywne na jej temat i nie spodziewałam się, że znajdzie się ktokolwiek, komu się książka nie spodoba. A jednak ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też czytałam raczej pozytywne, oprócz recenzji Klaudii, po której wiedziałam, że mi się nie spodoba :D

      Usuń
  21. Ale mi teraz dziwnie bo chyba pierwszy raz od daaaawien dawna jestem po tej stronie, która została oczarowana przez zachwalaną przez wszystkich powieść xd.
    Teraz widzę to zdjęcie z biedronką i już wiem, o co wszystkim wcześniej chodziło. Jest cudne <3

    Pozdrawiam
    To Read Or Not To Read

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wiesz, akurat to dobrze, bo ja się męczyłam, a Ty nie xD
      Ooo jak miło <3 A akurat nad tym się za bardzo nie starałam xDD
      Buziaki!

      Usuń
  22. Napisałaś, że w książce jest kupa błędów logicznych - możesz napisać jakie to są błędy?
    Mi książka się podobała,to lekka i pełna akcji powieść. I to, że to literatura młodzieżowa, wcale nie oznacza, że ma być naładowana humorem.
    Żniwiarz. Pusta Noc nie aspiruje do miana literatury wybitnej, ma być rozrywką i nią jest - pytanie czego się po książce oczekuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardziej kupka, bo nie były wielkie ;) Właśnie to były drobne błędy, które dotyczyły zachowań bohaterów.
      Oczywiście, że nie, ale jeżeli nie ma być to lektura wzniosła, lecz taka relaksacyjna, to przydałoby się, żeby chociaż kilka zabawnych kwestii wpadło, ale oczywiście, każdy ma własne oczekiwania.
      Osobiście bardzo się cieszę, że Ci sie podobała, nikt nie lubi w końcu trafiać na rozczarowujące lektury :)

      Usuń
  23. Ostatnio często trafiam na "takie" książki - niby są spoko, niby ich nie nienawidzę, ale... są zwyczajne, po prostu. A ja wolałabym coś niezwykłego.

    OdpowiedzUsuń
  24. Mam mieszane uczucia po przeczytaniu 1 tomu, ale i tak przeczytam 2 tom �� nie byłabym sobą gdybym nie skończyła tej serii �� pozdrawiam cieplutko! Ola z https://wroclawianka-czyta.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  25. Miałam się zabrać za tę książkę, ale ostudziłaś mój zapał, kochana! xD Chciałam się za nią zabrać głównie z powodu słowiańskich korzeni, a teraz pewności nie mam, czy chcę jednak ją przeczytać. Będę się musiała zastanowić, bo nijaka historia wyciągnięta z cholernie ciekawej inspiracji niezbyt mnie przekonuje. xD
    Pozdrawiam Lex May

    OdpowiedzUsuń
  26. To jest chyba pierwsza negatywna opinia o tej książce, bo jak czytam recenzje na blogach, to widzę same zachwyty. I, paradoksalnie, zaintrygowałaś mnie nią jeszcze bardziej :)

    OdpowiedzUsuń

Obserwuj przez e-mail