Czytelnicze podsumowanie września 2017 + stosik i inne takie

02 października

Taka kolej rzeczy, że po wrześniu nadchodzi październik (taka błyskotliwa uwaga Kasi) i najwyższy czas zrobić podsumowanie ostatniego miesiąca astronomicznego lata, choć co prawda w Polsce słońce świeci tylko 14 dni w roku, z czego 7 w nocy. No ale cóż, lato to lato, jakie by tam nie było. 



Wiecie czego obawiam się w związku z rozpoczynającym się miesiącem? Reklam. Tych cholernych reklam z choinkami, bombkami, sztucznymi do bólu Mikołajami z miną gwałciciela i różowymi od przechlania policzkami. Żeby nie było - kocham święta. Ale. Nie. Kurwa. W. Październiku. 

 Nowe książki 


W tym miesiącu (po raz pierwszy od dawna) przybyła do mnie akceptowalna ilość nowych książek. Lipiec obfitował w aż jedną pozycję, za to żeby zrobić zdjęcie stosiku w sierpniu, musiałam latać po wszystko dwa razy. Wynika to trochę z tego, że ostatnio kompletnie nie chce mi się czytać i trafiam na trochę średnie książki, co dodatkowo mnie demobilizuje. 

W tym miesiącu wpadły do mnie 2 pozycje od wydawnictwa Marginesy, czyli Wielki Sennik (wyjątkowo pięknie wydany), a także cudowna ilustrowana książka Mądrość i cuda świata roślin. Jestem w trakcie testowania sennika i mam ubaw po pachy po prostu 😂. Oczywiście nie mogło obejść się bez drugiego tomu Trylogii czasu, w tym nowym wydaniu, którego okładki strasznie mi się nie podobają, bo z bliska przypominają papier toaletowy, ten z makulatury. Płytkie groby zamówiłam, bo... bo... bo tak! Gdy tylko je ujrzałam, wiedziałam, że nie rozstanę się z nimi przez najbliższy tydzień i teraz tak leżą te groby na moim biurku i pozwalają mi podziwiać swoje piękno 💗. We wrześniu nadeszły do mnie kolejne tomy prenumeraty sagi norweskiej Czas milczenia. Jeżeli jesteście nią zainteresowani, to klikajcie tutaj


No i tak to wygląda 😁. Musicie wybaczyć mi trochę gówniane zdjęcia stosiku, ale we wrześniu spalił mi się dysk (tak, od teraz robię już kopie zapasowe plików) i nadal nie mam jeszcze zainstalowanego porządnego programu do obróbki zdjęć i muszę kombinować. Na pewno zmieni się to na dniach.

Przeczytane


W ubiegłym miesiącu przeczytałam cztery książki. Pewnie wiele osób jest zszokowanych, bo jak można zapoznać się tylko z czterema lekturami?! Normalnie. Dokładnie tak, jak to zrobiłam. Ostatnio nie chce mi się czytać i mam to totalnie w poważaniu. We wrześniu skupiłam się na rysowaniu, oglądaniu różnych i robieniu głupot i pracy (co w zasadzie można podciągnąć pod poprzednią czynność).


Totalne zaskoczenie. Niesamowity świat, w którym absolutnie przepadłam. Genialni bohaterowie, świetny humor, czego chcieć więcej? Polecam wam z całego serducha ten zbiór opowiadań, bo choć sama nie jestem fanką takiej formy, to zakochałam się na zabój. 



Oczekiwałam porywającej historii, a dostałam zwyczajną młodzieżówkę z irytującą bohaterką i zmarnowanym potencjałem. Do tego elementy całkowicie niepasujące do konwencji, które całkowicie niszczyły całkiem niezły klimat. 




Jeżeli poszukujecie książki, która doprowadzi was na skraj rozpaczy, to polecam. Nuda, nuda i jeszcze raz nuda. Tona retrospekcji i jakaś popierdółka w roli detektywa. Kompletnie mi się nie podobało, choć doceniam genialny humor. 



4. Ubezwłasnogłowieni - Stuart B. MacBride

Teraz wróćcie do tytułu i przeczytajcie go jeszcze raz. Pewnie część was rzuciła okiem i zarejestrowała Ubezwłasnowolnieni 😉. Recenzji tej książki jeszcze nie ma na blogu, ale na pewno pojawi się w najbliższym czasie. Moje największe zaskoczenie tego roku. Niesamowita historia, okrutnie brutalna, na której kontynuację czekam z niecierpliwością. 


W sumie przeczytałam 1692 strony, które dały oszałamiającą ilość 56 stron dziennie, czyli w porównaniu do poprzednich miesięcy o połowę mniej 😊. 

Inne posty


Oczywiście oprócz moich (niezwykle licznych) recenzji pojawiło się kilka opinii dziewczyn, które pomagają mi wybierać dla was warte uwagi książki:







  • Marzena M. - kolejna recenzja Angeli, która hurtowo tworzy nam tu opinie xD 



Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym nie stworzyła także kilku postów okołoksiążkowych, a w tym miesiącu (o dziwo) nawet niezwiązanych z książkami!:





  • Pokusiłam się o stworzenie własnego quizu, więc jeżeli jesteście miłośnikami literatury młodzieżowej, to zapraszam! 






Statystyki 

We wrześniu przybyło:

  • Wyświetlenia bloga: 26 742 (łącznie 308 968)
  • Komentarze na blogu: 259 (łącznie 6302)
  • Obserwatorzy na blogu: 7 (łącznie 352)
  • Obserwatorzy google+: 4 (łącznie 127)
  • Polubienia fanpage: 45 (łącznie 1329)

Nowe chciejki


Mam milion książek do przeczytania w kolejne, ale! Kto by się tym przejmował? Na moją listę książek do kupienia i przeczytania trafiły:

  • Tożsamość anioła - Lidia Helena Zelman
  • Człowiek o 24 twarzach - Daniel Keyes
  • Nocny film - Marisha Pessl
  • 48 - Andreas Gruber

Co się jeszcze działo?


No cóż, jak wspominałam już, spalił mi się dysk i wszystkie zdjęcia, pliki i Bóg wie co jeszcze, poszły się kochać. W zasadzie niewiele działo się w tym miesiącu, sporo pracowałam, bo zbieram na nowy telefon (w końcu będę mogła ciapnąć w kąt moją cyfrówkę z komunii i robić zdjęcia w domu xD) i rysowałam. 


Pokazywałam już na instagramie, ale wam też zaprezentuję moje cudowne skarpetki z Elsą xD. 


Plany na październik

Kasia jak zwykle bez planów. Ma milion pomysłów i jeżeli jej się zachce, to któryś zrealizuje. Nie lubię sobie niczego narzucać, więc co będzie, to będzie 😁. Na pewno na dniach pojawią się recenzje Błękitu szafiru i Szamanki od umarlaków, bo zdążyłam je już przeczytać, a także zaległa Ubezwłasnogłowionych. Z postów okołoksiążkowych chciałabym zrobić kolejną odsłonę cyklu Życie książkoholika w gifach i Dziwne tytuły książek, bo już dawno tego nie było! 

Dajcie znać, jak minął wam wrzesień i co planujecie czytać/robić w październiku, bo w końcu nie samymi książkami człowiek żyje 😎.

Zajrzyj również tu

45 komentarzy

  1. Nie wiem jak u ciebie, ale u mnie już można zacząć świąteczne zakupy. Lampki, choinki i te sprawy. Nawet halloween nie było, ale ki czort, wpieprzmy świąteczny nastrój!
    Zawiodłaś mnie. Liczyłam na jakieś mega wielkie zakupy, a tu przyzwoita ilość... (przyznaj się, skorzystałaś z jakiejś pomocy? terapia ekspetymentalna?)

    Pozdrawiam ciebie i twoje skarpetki z Elsą <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jprdl... Nie skomentuję tego nawet.
      Hahahha xD Nie, stos recenzenckich, z których nie moge sie wydostać pomógł xD
      My również pozdrawiamy <3

      Usuń
  2. Myślę, że rozumiem Cię, czasem tak bywa, że czyta się tylko przeciętne pozycje i się potem nie chce za nie zabierać i kończyć. :P
    Oczywiście czekam na "życie książkoholika w gifach" i "Dziwne tytuły książek". :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, ciężko wtedy się zmobilizować :<
      Mam nadzieję, że uda się opublikować :D

      Usuń
  3. Oooo ja też już tylko boję się tych cholernych reklam o świętach. Czekam już na pierwszą, pewnie będzie z Coca Coli. :D Masakra od tych reklam już się rzyga świętami.
    A takie miesiące gdzie się mało czytało są fajne, bo w końcu porobiło się parę innych rzeczy, a za to później się bardziej zachciewa czytać. :)
    Również bardzo chcę ,,Nocny film" i mam go w schowku księgarni i nie wiem, czy zamawiać czy nie. :D Teraz mam straszną ochotę na thrillery, ale jesień to właśnie sprzyja czytaniu ich. :)
    Udanego października. ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tamtym roku do białej gorączki doprowadzała mnie Kazadi w listopadzie i jej pieprzone "dzyń, dzyń, dzyń, dzyń, dzyń"...
      Mam nadzieję, że mi się zachce, bo trochę mam do przeczytania :D
      U, u! Ja Ci mówię - to będzie DOBRE :D
      Dziękuję Tatiano, wzajemnie!

      Usuń
  4. Wiesz z niecierpliwością czekam na twoją recenzję "Szamanki od umarlaków", chociaż i tak mam już ją na swojej półce na legimi, ale zawsze może ona awansować i szybciej trafić do pozycji "czytam teraz".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że Ci się spodoba :) Nie jest to książka przepełniona akcją, ale tak zabawna, że chichrałam się non stop :D

      Usuń
  5. Nie lubię świat. NIe jara mnie choinka, nie lubie otrzymywac prezentów i ogolnie nie.
    Co niedziele spotyakm sie z cała rodzinką na kawe, jak chce zrobic komus z rodziny prezent bez okazji to to robie i nie potrzebje sztucznego drzewka żeby sie kurzyło.
    Nie zrozum mnie zle, jestem niewierząca i cała ta otoczka kościelna jest dla mnie zwyczajnie smieszna i nudna.
    Oczywiscie jezeli ktoś wierzy to nie wchodze mu z butami do łozka tylko słucham jego zdania.
    No coż. :D

    Skarpetki są super, widzialaś moje z Sailor Moon. :D
    Płytkie Groby także do mnie przybyły i także podneicam się okładką.
    Ogólnie swietne podsumowanie :)

    I współczuje spalenia dysku, ale jak to mowią... mądry Polak po szkodzie. MOże wrzucaj na dysk google pod hasłem kopie zapasowe? W koncu internet umrze jak rozblysk sloneczny zniszczy satelity :D

    Podrugiejstronieokładki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ ja to rozumiem, każdy wierzy w to, co chce. Dla mnie często ta cała otoczka jest zbędna, a w sumie i tak chodzi tylko o to, żeby być dobrym człowiekiem i dla siebie i dla innych :D

      No Twoje wymiatają, kobieto <3
      Hahaha no niesamowita jest ta okładka, nie spodziewałabym się :D
      Dzięki!
      Wrzucam już xD

      Usuń
  6. Będę szczera, pracuję w handlu ale też mnie wnerw... jak święta zaczynają się już w październiku.
    Ok, powiem szczerze już we wrześniu przyjechały palety zniczy i wkłady na 01 listopada. Masakra!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, że chociaż nie wywalają ich we wrześniu. Wiesz, niech te choinki i bombki i to wszystko się kisi w magazynach i w lipcu, ale broń Boże, żeby dręczyli nas kolędami przed grudniem :<

      Usuń
  7. Ja pierdziele i to wszysko w 1 miesiąc. Normalnie u Ciebie nie da się nudzić z tego co widzę :D Po tym spalonym dysku chyba sama przeniosę moje ważne rzeczy na inną pamięć.. :( A ja już czekam na święta i doczekać się nie mogę :D Będzie genialnie, już to czuję:D

    OdpowiedzUsuń
  8. Żarna niebios też niedawno czytałam. Ogólnie w Kossakowskiej zakochałam się dzięki Rudej sforze, nie wiem, czy seria o aniołach będzie lepsza, ale kilka opowiadań przypadło mi do gustu. No i mam już na półce Siewcę wiatru, więc pewnie niebawem przekonam się, czy będę chciała czytać pozostałe książki z tego cyklu.
    Współczuję utraty dysku, sama kiedyś miałam podobny wypadek, w sensie też straciłam wszystkie pliki bo system postanowił na nowo się zainstalować. Jakoś przebolałam i teraz po prostu dbam o to, żeby co cenniejsze rzeczy trzymac na zewnętrznych nośnikach.
    Ja w październiku będę ogarniała życie na uczelni, a co oprócz tego, się zobaczy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie czytałam, więc nie pomogę :/
      Ja koniecznie muszę zaopatrzyć się w pozostałe tomy, ale skąd brać na to wszystko pieniądze ech...
      Dokładnie, mądry Polak po szkodzie :)
      W takim razie powodzenia w nowym roku akademickim!

      Usuń
  9. Święta w październiku to coś co sprawia, że już w grudniu czekam na ich koniec. No bez przesady. Dobrze, że nie chodzę po sklepach (tych większych), to aż tak tego nie odczuwam.
    Życzę zaczytanego października :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam dokładnie to samo!
      Bardzo dziękuję i wzajemnie! :)

      Usuń
  10. Hahahahahaha tym mikołajem rozwaliłaś system. xDD
    Nie przepadam za zbiorami opowiadań, ale "Żarna niebios" muszę przeczytać. Matko, tak zaostrzyłaś mi apetyt, że jak byłam w galerii (zdj ci wysyłałam tych ulubionych "cudeniek") to chciałam ją kupić, ale nie mieli na stanie w taniej książce! ;x
    "Ubezwłasnogłowieni" - książka brutalna? Czekam na recenzję, jeżeli faktycznie taka jest, musi być moja. xDDD
    "Nocny film" Marisha Pessl mam od dawna na liście, jednak inne książki mi się cały czas przewijają, ale nadal pozostaje w tych "do kupienia jak najszybciej". Tylko ta lista jest dość spora. xDDD
    Nic nie pozostaje jak tylko życzyć owocnej pracy ze współautorkami! Ich recenzje są naprawdę ciekawe, miło się je czyta. Czekam na więcej oraz na kolejne dziwne tytuły książek i inne posty, które tylko tutaj się pojawią. Aaaa! Najbardziej czekam na post o Twoich studiach, Kasiu! Ja nie zapomniałam! xD
    Pozdrawiam Lex May

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również, nie cierpię opowiadań, ale w tym zbiorze się zakochałam <3
      Tak, brutalna, spodoba Ci się xD
      Hahaha wiem, a ja wciąż myślę, czy go publikować xD
      Buziaki!

      Usuń
  11. Jakiś za szczególnych planów na październik też nie mam, ale planuję przeczytać więcej niż we wrześniu :) Szkoda, że ,,Buntowniczka z pustyni" nie spodobała Ci się, aż tak bardzo :( Ja ją uwielbiam! :D

    Pozdrawiam, Jabłuszkooo ♡
    Szelest Stron

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Ci się spodobała :)
      Pozdrawiam cieplutko!

      Usuń
  12. Jakie słodziachne skarpetki! :) Zaczytanego października.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ej, te skarpetki, to Ty mi oddaj! :D Ja mam koszulkę z Krainy Lodu :P
    Wiesz, Ty i tak przeczytałaś dużo, ja zaszalałam i skończyłam aż 2 książki :P Choć "Rozjemca" był dość gruby, więc może to mnie usprawiedliwia.

    Pozdrawiam!
    volusequat.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A w życiu! xD
      Wszyscy mnie pytają czy mam też takie z Olafem xD
      Pamiętam, że swego czasu Mistborna też czytałam dość długo, mimo że oszalałam na jego punkcie :D
      Pozdrawiam!

      Usuń
  14. Skarpety wygrały :D mega pracowity miesiąc!
    http://ksiazkowa-przystan.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. Skarpetki wygrały, też takie chcę. Świetne podsumowanie, gratuluje udanego miesiąca. :D
    pozdrawiam, polecam-goodbook.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetny stosik! :) Gratuluję statystyk :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. "Płytkie groby" mam w schowku na nieprzeczytane i jak tylko będę robiła zakupy, to na pewno zamówię.
    "Nocny film" polecam. Książka ma świetny klimat - trochę surrealistyczny. Jedynie zakończenie minimalnie mnie rozczarowało, ale to kwestia gustu.
    Skarpetki są genialne :D
    Pozdrawiam i zaczytanego października!
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepiękne są <3
      Oo, dzięki za opinię, masz może recenzję na blogu? Poszukam :D
      Dzięki i wzajemnie!

      Usuń
  18. Żarna niebios - uwielbiam Kossakowską i jej Anioły! Fajnie, że i Tobie przypadły do gustu :)

    Co do Buntowniczki z pustyni, miałam identyczne wrażenia, bohaterka doprowadzała mnie do szału. Pomyśl jednak, czy nie dac szansy drugiemu tomowi - ja dałam i nie żałuję, historia w końcu rozwinęła skrzydła, a Amani znalazła się w takich okolicznościach, że jej fochy na nikim nie robią wrażenia, więc zamiast sfochowanej małolaty mamy spiski i walkę o tron. Ja byłam zadowolona, że zaryzykowałam, a pierwszy tom męczył mnie potwornie przez pierwsze 60-70% :( Pozdrawiam,
    Ewelina z Gry w Bibliotece

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zakocham się <3

      Oooo dzięki za opinię, może jednak dam szansę tej historii :)

      Usuń
  19. U mnie we wrześniu weszło pięć ;) z czego również "Ubezwłasnogłowieni" - bardzo dobra książka!

    Pozdrawiam
    Dziewucha o równie egzotycznym imieniu ;) kasiaiksiazki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyjątkowa jest, naprawdę warta przeczytania :)
      Pozdrawiam! Hahahaha xD

      Usuń
  20. Ten Wielki Sennik wygląda przepięknie! :D
    Nocny film szczerze polecam! Niezwykle dopracowana lektura.


    Bookeater Reality

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja przeczytałam również 4 książki. Życzę zaczytanego października.
    Serdecznie pozdrawiam.
    www.nacpana-ksiazkami.blogspot.de

    OdpowiedzUsuń
  22. Coz zrobić, aniołki Kossakowkiej są przekochane <3

    OdpowiedzUsuń
  23. Skarpetki z Elsą skradły post, sorki;)

    Ale tak na serio to cztery przeczytane książki to i tak więcej niż czyta statystyczny Polak, więc nie ma co się przejmować. W październiku może będzie więcej, może mniej, ważne, żeby książki się podobały i już;)

    Poproszę również więcej zdjęć rysunków, bo boskie są!

    Pozdrawiam,
    Ania z https://ksiazkowe-podroze-w-chmurach.blogspot.pl

    OdpowiedzUsuń
  24. Uwielbiam Kossakowską i jej anioły! Co prawda Żarna stoją na półce nigdy nieczytane (a może czytane przez koleżankę, która chciała nadrobić trzy dodatkowe opowiadania?), ale czytałam Obrońców Królestwa i jestem wściekła na Fabrykę Słów, że w Żarnach tak skopali kolejność opowiadań. Beznogi tancerz bezdyskusyjnie powinien być na początku. Otwiera całą historię i tylko w tej konfiguracji ma sens. Poza tym w ten sposób książka zaczyna się z solidnym przytupem. No ale na szczęście, to nadal aniołki :D

    "-A co robi Rafał?
    - Rafałek szlocha." <3

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja też kocham święta, ale przeraża mnie widok ozdób bożonarodzeniowych, które już tydzień temu pojawiły się w brytyjskich sklepach :'') Płytkie groby są cudowne - czytałam je we wrześniu i właśnie udostępniłam recenzję. Musisz je koniecznie szybko przeczytać!

    Pozdrowienia i buziaki!
    BOOKS OF SOULS

    OdpowiedzUsuń

Obserwuj przez e-mail