,,Rory, mam już po dziurki w nosie tych porąbanych pijackich bzdur" | "Dziwna i taki jeden" - Meagan Brothers

12 października

Co by było, gdybym była nazywana królową dziwaczek? Gdyby wytykano mnie palcami i wyśmiewano z powodu moich zainteresowań i marzeń? Kiedy nie miałabym rodziców, ani nawet przyjaciół, nie licząc jednego puszystego chłopca, którego też publicznie linczują?

Co by było, gdybym nie wiedziała po co żyję? Gdybym nie wiedziała KIM JESTEM?


Nastoletnia Lula zmaga się z wieloma problemami typowymi dla nastolatek. Nie wie w co się rano ubrać, od kogo odpisać zadanie z matematyki, a może zamiast spisywać nikczemnie pracę kogoś innego sama je odrobi? Czy może rzuci tę całą naukę i obejrzy 3 sezon ,,Z Archiwum X"? Hm, a może ostatni?

Nasza główna dość zwariowana bohaterka przechodzi właśnie okres dojrzewania, jest poirytowana i często zła, zaczyna dostrzegać, jak brutalne i niesprawiedliwe jest życie. Bardzo boli ją to, że nigdy nie poznała swojej mamy, dlatego często fantazjuje, próbuje znaleźć ciekawe i poparte wieloma niedorzecznymi argumentami przyczyny opuszczenia jej przez własną rodzicielkę.

Gdybyśmy spotkali Lulę na ulicy, zobaczylibyśmy niską uśmiechniętą od ucha do ucha dziewczynę, od której aż biła radość i energia. Na pewno nie stwierdzilibyśmy, że nastolatka jest gnębiona i szkalowana w placówce edukacji.

Jest to niejako intrygujące, prawda? Zawsze zastanawiałam się i podziwiałam takie osoby, które na zewnątrz wyglądają na szczęśliwych kryjąc w sercu zwykle wielki smutek i żal. Jak można tak tłumić uczucia? To niesamowita sztuka, którą Lula ma opanowaną do perfekcji. Jest zaradna i uparta, mimo przeciwności losu dąży do celu. Pewnego dnia Lula postanawia odnaleźć swoją matkę. Rzuca się więc, jak to mówią ,, z motyką na słońce", z ogromnym zapałem i determinacją.

Czy jednak Lula odnajdzie osobę, której szuka? Kochającą mamę, która na widok córki popłacze się, przytuli własne dziecko i opowie ckliwą historyjkę, dlaczego ją zostawiła? A może Lula w ogóle jej nie znajdzie? Zgubi się po drodze, błądząc po ciemnych uliczkach? 

Jak już na początku wspomniałam Lula ma jednego, jedynego przyjaciela. Jest nim jej rówieśnik, Rory, miły, spokojny tłuścioszek. W tej książce Lula i Rory są głównymi bohaterami, a co najlepsze - rozdziały są pisane ze strony Luli, oraz Rory'ego. To bardzo dobry wybór, jeśli chcemy pokazać jak najwięcej uczuć bohaterów, ich życiowe rozterki, pomóc nam zrozumieć ich i ich postępowanie. 

Co ciekawe, Rory tak naprawdę, uwaga, uwaga, nie ma na imię Rory! Jego prawdziwym imieniem jest Theodore, które nadano mu po dziadku. Lula jednak - moim zdaniem nieco chamsko - stwierdziła, że jej się to imię nie podoba i będzie nazywała go Rory'm. No cóż, nasz Theodore nie postawił się małej Luli i tak oto został przechrzczony na Rory'ego.

Theodore, jak i Lula przechodzi okres dojrzewania, pierwszą miłość, jak i inne problemy, niekoniecznie młodzieńcze. 

Jego matka jest alkoholiczką, zupełnie nie przejmuje się swoim synem, zajmuje się tylko i wyłącznie sączeniem procentów. Już na pierwszych stronach powieści bohater opisuje dziwny nawyk własnej mamy, która mając zbyt dużą liczbę promili we krwi przestawia meble i wszystkie rzeczy naokoło w chaotycznych zestawieniach. Przychodząc ze szkoły Rory musi szukać swoich książek, czy poduszek, raz nawet znalazł swój puchar z turnieju piłkarskiego w lodówce. Jeżeli chodzi o miłość, to Theodore również nie miał łatwo. Jako młody chłopak, zagubiony w tym wielkim świecie zauroczył się w niewłaściwej osobie. Osobą tą był jego o wiele starszy szef, Andy. Nieoczekiwanie Andy odwzajemnia uczucia Rory'ego. Mają romans, mimo, że Andy ma żonę. 

Theodore ślepo zakochany w mężczyźnie nie zauważa, że ten ewidentnie coś ukrywa. 

Przestaje nagle zważać na to, że jego najlepsza przyjaciółka może dowiedzieć się przez jego nieostrożność, że jest homoseksualny, a tego nie chciał. Jak to zwykle w książkach bywa, gdy czegoś bardzo nie chcemy, to to coś chce bardzo nas i Lula w dość niefortunnych okolicznościach dowiaduje się prawdy. Przyjaciele zrywają znajomość.

Niedługo po tym wydarzeniu Lula wychodzi z domu nie powiadamiając. Nie wracając.


Powiem szczerze, od takiej książki, poruszającej drażliwy i kontrowersyjny temat LGBT spodziewałam się czegoś ciut lepszego. Niektórzy z moich znajomych twierdzą, że mam zbyt duże wymagania w stosunku do książek, oczekuję tzw. fajerwerków. Ja jednak uparcie stawiam na swoim i książkę ,,Dziwna i taki jeden'' szufladkuję mianem zwykłej młodzieżówki z odważną nutką LGBT.

Czegoś mi brakowało w tej powieści, pomimo wręcz wylewania uczuć bohaterów brakowało tej swobody, kiedy o czymś myśleli, były one pisane zbyt sztywno jak na moje oko. Wszyscy bohaterowie drugoplanowi i dalsi zlewali się w jedno, byli sztywni i bardzo nieprawdziwi, jednak Lula i Rory zostali przedstawieni jak należy, jedyni prawdziwi ludzie w tej historii, chociaż i ich uczucia zostały przedstawione chłodno i sztucznie, przez co opowieść traci na wiarygodności.

Oprócz wieeelu stronic uczuć książka zawiera również moc opisów. Ja jestem akurat z tych osób, które cenią sobie w książkach równowagę, gdzie akcji jest tyle samo co opisów miejsc, natomiast w tej książce opisy znacznie przeważają. Do tego masa, naprawdę masa spojlerów z pewnego serialu, którego na bank chociaż kojarzycie. Nasza dwójka kocha ,,Z Archiwum X" co widać, słychać i czuć. Akcja rozwija się bardzo dziwnie, jedne wątki są wartkie, a drugie toczą się wolno, bez żadnego ładu i składu. Bardzo mało zwrotów akcji, człowiek wręcz usypia przy niekórych stronach. Jak na powieść zawierającą wątki o LGBT oraz młodzieńczych decyzjach, zmartwieniach i głupotach ma zbyt mało morałów, naliczyłam się bodajże zaledwie dwóch, na ponad 300 stron powieści podczas, której postacie popełnili tryliard różnych głupot, które w prawdziwym życiu nie uszły by już tak płazem, jak jest to opisane w tym utworze literackim.

Końcówka również nie przypada mi do gustu, jest bardzo przewidywalna i nieprzekonująca. Ogólnie to powieścidło jest całkiem w porządku, ma swoje wady, nieco przeważają one nad nad zaletami, jednak nie skreślam jej, przekauje nam kilka pozytywnych mott i porad, pokazuje, że nawet będąc największym pechowcem, mając olbrzymie problemy nadal możemy się uśmiechać, mówi nam, że nie musimy tracić dobrego humoru, energii czy motywacji, bo coś stanęło nam na drodze. Problemy mieliśmy kiedyś, mamy je teraz i będziemy je mieć, czy nam się to podoba czy nie. To tylko i wyłącznie nasza decyzja, jak się nimi zajmiemy, czy z nadzieję i pogodą ducha, czy niechęcią i depresją.

Jednakowoż sam wątek LGBT, najważniejszy w książce jest napisany bardzo dobrze, nie mam mu nic do zarzucenia.

Sama Meagan Brothers wykonała moim zdaniem kupę dobrej roboty, może jak dla mnie nie była to jakaś szałowa pozycja, ale samo poruszenie takich poważnych wątków w książce nie wywołując jednocześnie oburzeń ze strony czytelników jest godne uznania. Łatwo taką książkę po prostu zepsuć, tak jednak nie dzieje się z powieścią ,,Dziwna i taki jeden". Ma dość ciężki styl pisania, do tego zawaliła książkę opisami, ale mi jakoś udało się dotrwać do końca.

Okładka książki jest moim zdaniem cudowna, oddaje tajemniczy i mocny mimo wszystko charakter Luli. Też tak sądzicie? 

Daję tej książce mocne 5/10, jeżeli jesteście zainteresowani LBGT możecie śmiało ją kupić nie bojąc się, że wyrzuciliście pieniądze w błoto.

Jeszcze na koniec dam Wam cytat, oraz jednocześnie pierwsze zdanie w książce, które towarzyszyło mi później cały dzień w mych myślach :

,, - Rory - odezwała się Lula posępnym głosem - mam już po dziurki w nosie tych porąbanych pijackich bzdur. "

Autor: Brothers Meagan
Tłumaczenie: Waliś Robert
Wydawnictwo: Wydawnictwo YA!
Ilość stron: 352
Data premiery: 2017-08-30


Ania Ranosz

Zajrzyj również tu

8 komentarzy

  1. Przyznaję sie szczerze ... nie czytałam, ale jakoś mocno mnie zaintrygowała ta pozycja.

    OdpowiedzUsuń
  2. Okładka bardzo mi się podoba, ale czy sięgnę po tę książkę, to nie wiem. Nie ciągnie mnie jakoś bardzo. Może kiedyś zmienię zdanie, ale raczej nie prędko.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dostałam tę książkę w prezencie i mam nadzieje,że prezent będzie udany.:)
    kocieczytanie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Zupełnie nie moje klimaty. Ale fakt, okładka świetna!

    /Aggi

    OdpowiedzUsuń
  5. W takim razie książka dl mnie, bo się świetnie utożsamię z bohaterką. Ja też zawsze kryję wszystkie swoje uczucia.
    Ha czytasz ,,Żniwiarza"! Zdecydowanie jestem ciekawa opinii. :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Zupełnie nie wiem co sądzić o tej książcę,z jednej strony wydaję się być ciekawa, a z drugiej- nie wiem czy motyw LGBT przypadłby mi do gustu. Tak czy siak, świetna i rzetelna recenzja.

    Karolina-comebook

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja także mam wrażenie, iż moje oczekiwania względem książek bywają nazbyt wygórowane. Podejrzewam, że ta historia także nie powaliłaby mnie na łopatki, ale sama tematyka jest intrygująca, więc chyba dam jej szansę, nie nastawiając się na fajerwerki.

    OdpowiedzUsuń
  8. To zdecydowanie książka nie dla mnie. Od samego początku, kiedy tylko przypadkiem na nią gdzieś natrafiłam, tylko przebiegłam po niej wzrokiem i tyle. Nie zainteresowała mnie zupełnie. Po tej opinii stwierdzam, że nie ma czego żałować. Moim największym zamiłowaniem są horrory i thrillery, więc względem nich oczekuję fajerwerków, a do pozostałych gatunków podchodzę w stylu "spodoba się to spodoba". xD Nie czytam również powieści z wątek LGBT. :P
    Opinia jest porządnie napisana, rzetelna i w pełni przedstawiająca wszystko, co czytelnik powinien wiedzieć o książce. Bez zbędnych spoilerów. :D Czekam na więcej Twoich recenzji, Anno! :)
    Pozdrawiam Lex May

    OdpowiedzUsuń

Obserwuj przez e-mail