„Pragnienie” – Carrie Jones

30 czerwca

Generalnie opisuję te książki, które dotąd przeczytałam, a najbardziej pamiętam, jedną z nich jest „Pragnienie”. Estetycznie dobrze zaprojektowana okładka, no ale niestety to co, znalazłam w środku zdecydowanie mnie nie zachwyciło, a szkoda.

Tematem przewodnim są fobie. Znam się trochę na lękach, bo mam sporo psychologii, psychiatrii i psychopatologii na uniwerku, no i jestem w stanie powiedzieć, że to, jak są opisane w tej powieści no jest trochę niepoważne. Plusem jest chyba jedynie to, że można dowiedzieć się o wielu różnych fobiach, są tam „opisane” między innymi:
-fobiofobia- lęk przed fobiami
-autofobia- lęk przed samym sobą
-mnemofobia- lęk przed wspomnieniami
-didaskaleinofobia- lęk przed pójściem do szkoły (dość dobra wymówka,  żeby nie iść na sprawdzian ;))
-kuplogagofobia- lęk przed byciem piątym kołem u wozu
-skotofobia- lęk przed ciemnością
-malaksofobia- lęk przed grą wstępną
-hormefobia- lęk przed szokiem
a także wiele wiele innych.

Sama idea mogła być ciekawa, bohaterka, która zbiera fobie jak znaczki pocztowe. Jednak te fobie, są lękami takimi na odwal. Została opisana sytuacja, gdzie bohaterka cierpi na lęk skotofobię, czyli boi się ciemności, a wychodzi nocą w mroczny las tylko dlatego, że chciała sobie pobiegać. Żadnego strachu widać tam nie było, Zara nazywała swoje lęki, bo tak nauczył ją ojciec, że jeżeli człowiek wie, jak coś się nazywa, to nie obawia się już tego tak bardzo. No fajnie, ale bez przesady, pójście w skrajność nie jest rozwiązaniem. Głównie z tego powodu opowieść, która mogła być zdecydowanie bardzo ciekawa, po prostu…zdechła mi w dłoniach.

Był jeszcze jeden bardziej naciągany element. Cała historia z piksami, bajkowymi stworzeniami, które zostawiają złoty pył za sobą. Dość nieciekawy motyw, może na jedną książkę w miarę ok, ale jest jeszcze następna część tej historii, ale na pewno nie będę jej czytać.

Jednym z niewielu pozytywów była miła do poczytanka historia miłosna, ale przede wszystkim przyjaciółka Zary- Iss, wesoła, miła, z poczuciem humoru dziewczę młode.
W zasadzie ciężko powiedzieć mi coś więcej o tej powieści. Fantastyka, niezbyt ambitna, pomysł w miarę dobry, ale niestety na pomyśle się raczej skończyło. Dobrze, że chociaż autorka napisała to w sposób bardzo przystępny, przez co szybko się to czyta.

Jeżeli miałam bym to ocenić, to ogólnie chyba 5/10.

Zajrzyj również tu

0 komentarzy

Obserwuj przez e-mail