„Po drugiej stronie jaźni” – Wulf Dorn

30 czerwca

10/2016

Tytuł oryginalny:”Trigger”
Wydawnictwo: Sonia Draga
Cykl: -
Kategoria: thriller/sensacja/kryminał
Liczba stron: 344
Cena okładkowa: 37,00 zł

Zrobiło mi się kombo.

W kolejce do zrecenzowania leżą jeszcze dwie powieści „Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet” a także „Niezgodna”, którą przeczytałam wczoraj, O DZIWO, w jeden wieczór, co rzadko mi się zdarza, ale czy to na pewno dlatego, że była ciekawa?…Hm…Zobaczycie niedługo ;).

Pierwsze moje spotkanie z Wulfem Dornem, kupiłam ją, może nie ze względu na opis fabuły, który mieści się na okładce, ponieważ brzmi on tak: „Tajemnicze zniknięcie pancjentki szpitala psychiatrycznego, dramatyczne poszukiwania i mrożący krew w żyłach finał- niepokojący thriller psychologiczny, który z hipnotyczną siłą wciąga czytelnika w czeluście ludzkiej psychiki”. Szczerze powiedziawszy mało przekonuje do tej powieści. Wspaniałej powieści. Hipnotyzującej. Zaskakującej. Zapierającej dech w piersiach, bo naprawdę taka jest, a zachęciły mnie do niej, wyłącznie pozytywne opinie innych. Tak bardzo jestem szczęśliwa, że zabrałam się za tę książkę, jest to naprawdę jedna z lepszych, jakie kiedykolwiek przeczytałam. Okładka również nie porywa, a szkoda, bo chciałoby się, aby jak najwięcej osób sięgnęło po tę książkę. Przekładu tytułu to już nawet nie skomentuję.

Warto kilka słów napisać o samym autorze. Wulf Dorn z zawodu ekonomista-handlowiec, który studiował również dziennikarstwo zaczął (nie wiadomo jak) pracę w klinice psychiatrycznej. Miał do czynienia z osobami z zaburzeniami psychicznymi a także osobami po traumatycznych przeżyciach. Powieść „Po drugiej stronie jaźni” jest jego debiutem, podobno sprzedano prawa do jej ekranizacji, jednak niestety nigdzie nie znalazłam informacji na temat tego, czy owy film został w ogóle nakręcony.

Główną bohaterką jest lekarz- psychiatra, do której na oddział trafia pobita i zastraszona pacjentka, która błaga Ellen, by jej pomogła. Jednak niedługo później po prostu znika bez śladu. Nikt nie widział przerażonej, brudnej kobiety, akta wyparowały. Jednak Ellen obiecała pomoc, więc nie może odpuścić i chce znaleźć kobietę za wszelką cenę. Policja zdaje się umywać ręce, a pracownicy szpitala traktują naszą bohaterkę z coraz większym przymrużeniem oka. Przecież nikt inny nie widział ofiary, tylko ona… Niedługo później zaczyna się wyścig z czasem, wystarczy jeden telefon od porywacza i ultimatum: albo zgadniesz kim jestem, albo zginiesz i Ty…i ona… Z kręgu podejrzanych nie można wykluczyć nikogo, nawet wieloletniego przyjaciela czy miłość życia…

Zaszczucie i psychiczne jazdy. W pewnym momencie zaczęłam podejrzewać, że to główna bohaterka ma schizofrenię. Hmm… Potem zmieniłam zdanie, to chyba ja jestem jakoś zaburzona. Ostatniecznie zdecydowałam, że to autor ma nie pokolei w głowie, skoro jest w stanie wymyślić taką historię :D. Mistrzostwo. Podróż do głębin ludzkiej psychiki. Medyczne opisy, które uwielbiam i chiałabym ich jeszcze, i jeszcze więcej. Główny motyw fugi dysocjacyjnej jest o boże…Rozpływam się po prostu. Dzięki tej książce można poznać wiele terminów psychiatrii i przede wszystkim je zrozumieć. Przypomina mi to „Dziewczyny, których pożądał” Jonathana Nasawa, w których się zakochałam, jedna z moich ulubionych powieści. W rankingu książek psychologicznych dzieło Wulfa Dorna na pewno znalazłoby się zaraz za „Dziewczynami..” i „ Obłędem” Erika Axl Sunda, recenzję obu tych świetnych arcydzieł również znajdziecie na moim blogu.
Czy wy również przepadacie za książkami, które ocierają się o tematykę psychiatrii?

O Boże! Zapomniałabym! Ogólna ocena!
8/10

Zajrzyj również tu

0 komentarzy

Obserwuj przez e-mail