"Życie na podglądzie" - Len Vlahos | Reality show z rakiem w roli głównej

20 sierpnia

Po książce tej spodziewałam się opowieści przepełnionej terminami psychologicznymi, czegoś, przez co z trudem będę brnąć, a dostałam coś zupełnie innego, ujmującego, trzymającego w napięciu i... zupełnie nowego.


Rodzina Stone’ów przeżywa kryzys w swoim życiu. Otóż Jared Stone, głowa rodziny dowiaduje się, iż ma guza mózgu. Gdy, przybity wiadomością o swoim nowotworze, Jared wraca do domu, zaczyna snuć refleksje nad przyszłością swojej rodziny. Wpada na pomysł sprzedania swojego życia na eBayu, by zdobyć pieniądze, dzięki którym mógłby zapewnić dzieciom i żonie życie w dostatku. Jednym z licytujących jest producent filmowy - Ethan Overbee, który podstępem wygrywa licytację. Zmienia on życie Stone’ów w reality show, gdzie muszą żyć w świetle kamer i reflektorów. Piętnastoletnia Jackie, najstarsza córka Jareda, dostrzega, iż coś jest nie tak. Zauważa, że ona i jej rodzina stają się pionkami w grze producenta.

Styl autora podbił moje serce, jest on na swój sposób wyjątkowy. Opisy są krótkie i zwięzłe, niemniej jednak nie przeszkadza nam to w wyobrażaniu sobie danych miejsc, osób i sytuacji. Dialogi są równie krótkie jak opisy, aczkolwiek bardzo naturalne. Ciężko określić to jakimikolwiek słowami, jestem tylko w stanie powiedzieć, że styl Lena Vlahosa jest dziwacznie prosty, oczywiście w pozytywnym sensie.


Książka, jak wcześniej wspominałam, jest pisana dosyć specyficznie, otóż jest ona prowadzona z różnych perspektyw - rodziny, licytujących jak i samego nowotworu. Poznajemy dogłębnie każdą pojawiającą się postać, dzięki czemu łatwiej jest nam przywiązać się do bohaterów oraz "wbić się" w powieść. Bardzo ciekawy jest wątek prowadzony z perspektywy nowotworu. Autor nadał osobowość guzowi, potrafi on myśleć i podróżować po mózgu żywiciela, czasami pojawiają się u niego również uczucia. Ten zabieg bardzo mi się spodobał, nie tylko mieliśmy możliwość bliższego zapoznania się z Jaredem, ale również poznania nowotworu. Jeśli chodzi o bohaterów, moje serce skradli Maks – internetowy przyjaciel Jackie oraz Hazel – dziewczyna, która brała udział w licytacji. Są to postacie drugoplanowe, które odgrywają dosyć znaczącą rolę w książce. Cały czas byli skłonni do pomocy Jackie i jej rodzinie, co niesamowicie mi zaimponowało.

Szczerze powiedziawszy po tej książce spodziewałam się czegoś zupełnie innego, czegoś co będzie mi się ciężko czytało, co będzie emanowało aurą smutku i rozpaczy. Jednak nie, powieść pomimo ciężkiego tematu i żalu, który od niej bije, pochłania się niesamowicie szybko. Życie na podglądzie kojarzy mi się z takimi filmami, które oglądałam z zapartym tchem jako mała dziewczynka, w których pojawia się zły bohater oraz przebiegłe dziecko niszczące jego plany i przyznam się, że ten zabieg bardzo przypadł mi do gustu, i w żadnej książce się z takim nie spotkałam.


Książka momentami zmusza nas również do refleksji. Nie raz zastanawiałam się nad tym, jak muszą czuć się bohaterowie postawieni w danej sytuacji i nie mówię tutaj tylko o rodzinie Stone’ów. Chodzi mi również o bohaterów drugoplanowych, czyli licytujących oraz znajomych rodziny. Czyny, które popełniają i sposób w jaki się zachowują, pokazują nam, że nie każdy człowiek jest idealny. Najbardziej moją uwagę zwróciła zakonnica – Siostra Benedykta, która zaślepiona bogactwem i sławą również zaczyna grzeszyć.

Życie na podglądzie to piękna opowieść, napisana lekkim jak i oryginalnym stylem, od której nie możemy się oderwać. Cały czas, nieprzerwanie, kibicujemy bohaterom. Wydaje mi się, że jest to książka dla każdego, dla dwunastolatka jak i czterdziestolatka, ponieważ jest ona prosta w odbiorze i niezwykle ciekawa, należy zauważyć, że autor poruszył niebłahy temat.

A wy czytaliście ten tytuł?
Jeśli nie, to czy macie zamiar?
Napiszcie w komentarzach z chęcią poczytam i odpiszę ;)

Tytuł oryginalny: Life in a fishbowl
Gatunek: literatura młodzieżowa
Seria: -
Liczba stron: 344
Cena okładkowa: 34,90 zł
Oprawa: Miękka ze skrzydełkami
Premiera: 12 Maj 2017

Chiara


Książka wydawnictwa:



Zajrzyj również tu

8 komentarzy

  1. Hejka!
    Pierwszy raz słyszę o tej książce, ale przyznaję, że mnie nią zaciekawiłaś. Faktycznie wydaje się to być dziwna lektura, skoro swoją perspektywę ma nawet nowotwór! xD To dość ciekawy i zarazem kuszący do przeczytania książki zabieg. :D
    Sprzedaż swojego życia? Nigdy bym nie pomyślała, że ludzie będą coś takiego licytować, ale to w końcu tylko książka z poważnym tematem. Skoro nie jest ona ciężkostrawna, to myślę, że warto po nią sięgnąć. :D
    Pozdrawiam Lex May

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kobieto, musisz sobie poczytać o pewnym przypadku w Niemczech, gdzie gościu dał ogłoszenie w necie, że chciałby zjeść człowieka. Miał tyle zgłoszeń, że mógł przebierać jak w ulęgałkach xD No i w końcu jednego zjadł, złapali go dopiero, gdy dał drugie ogłoszenie... Nie kłamię, tak było xD

      Usuń
  2. i znów kolejna ksiażka dorzucona do ... będę czytać.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę przyznać, że zachęciłaś mnie, a do sięgnięcia zachęca mnie również dość oryginalny pomysł (nigdy nie zastanawiałam się jak to wygląda z perspektywy nowotworu :o). Książka ląduje na liście do przeczytania, zobaczymy kiedy znajdę na nią czas. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też! Ja też jestem strasznie zachęcona :D

      Usuń
  4. Koniecznie muszę ją przeczytać. "Chodzi" za mną już od dłuższego czasu :)
    Pozdrawiam, maobmaze

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń

Obserwuj przez e-mail