"Baśnie osobliwe" - Ransom Riggs | Być dorosłym, czytać bajki...

22 sierpnia

Jestem już w wieku w którym generalnie sięga się już po inne gatunki literackie. Jednak gdy zobaczyłam wydanie "Baśni osobliwych" spod pióra Ransoma Riggsa nie mogłam sobie odmówić przyjemności płynącej z czytania. Ten amerykański autor znany  do tej pory  przede wszystkim z trylogii "Osobliwy dom Pani Peregrine", która w zeszłym roku doczekała się ekranizacji postanowił powrócić do poruszanego przez siebie tematu. 


Kolejny raz przenosimy się do świata Osobliwców, ale tym razem  sprzed wieków.Zaprezentowane historie nierzadko mroczne i pełne magii niosą za sobą przesłania wpajane każdemu z nas za dziecięcych lat. Piętnowane są w nich niegodziwe zachowania, a dobro zawsze zwycięża, chociaż droga ku niemu nie zawsze jest łatwa. Śmiało mogę powiedzieć, że zbiór opowiadań zebranych w tym tomie i przekazywanych z pokolenia na pokolenie członkom niezwykłej społeczności jest uniwersalny i ponadczasowy. Wśród dziesięciu zamieszczonych baśni znajdują się m.in historia opowiadająca o   dziewczynie poskramiającej senne koszmary czy chłopcu, który potrafił zatrzymać morze. Każda z nich jest w stanie porwać nawet dorosłego czytelnika i przenieść go do zupełnie innego, a jednocześnie tak podobnego do naszego, świata. We współczesnych czasach, tak jak i wtedy, mamy do czynienia z ludźmi osobliwymi, nieco innymi od reszty społeczeństwa. Nie ma w tej ich odmienności nic złego, chociaż my- reszta społeczeństwa nie zawsze to rozumiemy. Być może morały zamknięte na kartach książki pomogą nam zrozumieć, że najważniejsze jest piękno wewnętrzne.Początkowo obawiałam się, że "Baśnie osobliwe" to książka przeznaczona dla fanów wcześniej wspomnianej już trylogii, której niestety nie miałam okazji jeszcze przeczytać. Jak to się stało? Nie ukrywam, że początkowo myślałam, że nie znajdę w tej serii nic dla siebie, jednak po lekturze "Baśni...", wiem już, że muszę przyjąć zaproszenie do tego nietypowego świata. 


Szczególną uwagę zwraca nietypowe i bez wątpienia piękne wydanie. Już sama okładka przyprawia czytelnika o miłe dreszcze. Twarda oprawa w połączeniu z ciekawą szatą graficzną sprawiają wrażenie, że ma się do czynienia z księgą sprzed lat. Bez wątpienia pozłacane zdobienia z wykorzystaniem elementów pojawiających się w baśniach  zachęcają do rozpoczęcia lektury. Zwykle nie zwracam uwagi na kartę redakcyjną, ale obok tej wykorzystanej w "Baśniach..." nie sposób przejść obojętnie ze względu na oryginalne opisy. W przypadku kilku opowiadań dodatkowo odnajdziemy komentarz  odnoszący się bezpośrednio do nich, dzięki któremu mamy okazję poznać inne ich wersje, bądź adnotację dotyczącą zachodzących na przestrzeni wieków zmian w przekazie. Przysłowiową "kropką nad i" są ilustracje autorstwa Andrew Davidson'a zamieszczone jako wstęp do kolejnych opowieści, charakteryzujące jednocześnie ich główny motyw.Nietypowym i jednocześnie ciekawym zabiegiem było osadzenie przez autora narracji w osobie Millarda Nullings'a, czyli niewidzialnego chłopca znanego czytelnikom z wcześniejszych powieści.  Całokształt sprawia, że jako odbiorca osobliwych baśni nie mogę się oprzeć dotykaniu i przeglądaniu tej publikacji na nowo. 

"Baśnie osobliwe" to nie tylko oczekiwane przez fanów  zwieńczenie osobliwej trylogii, ale też  idealny wstęp do bliższego poznania się z historią  dla tych, którzy podobnie jak ja nie mieli jeszcze okazji.Wbrew ogólnemu przeświadczeniu, że baśnie stworzone są dla dzieci, w tym wypadku sprawdza się stwierdzenie, że aby dobrze zrozumieć lekturę, trzeba do niej dojrzeć. 


 Mariola z bloga Praktycznie Kosmetycznie 


Tytuł oryginalny : Tales od the Peculiar
Cykl:  Pani Peregrine
Kategoria:  literatura młodzieżowa/fantastyka/fantasy
Liczba stron:  190
Cena okładkowa : 29,90 zł
Oprawa: twarda
Wydawnictwo: Media Rodzina
Premiera: 16.06.2017r.


Książka wydawnictwa: 





Zajrzyj również tu

11 komentarzy

  1. Od dawna mam w planach przeczytanie "Osobliwego...", po Twojej recenzji nabrałam większej ochoty na tą serię, a także na przeczytania tej pozycji! :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja właśnie nie miałam w planach, ale po lekturze "Baśni..." nabrałam ochoty :)

      Usuń
    2. "Osobliwy..." jest CUDOWNY! Polecam wam gorąco, dziewczyny! :D

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Teraz już się nie dziwię skąd takie zainteresowanie tą pozycją.

      Usuń
  3. Jakoś nigdy nie ciągnęło mnie do "Osobliwego domu Pani Peregrine" i jakoś do tej pory nic się nie zmieniło. Nie mój klimat, a fantastykę czytam niezwykle rzadko, niemalże tylko okazyjnie. xD Może kiedyś się to zmieni, jednak "Baśnie osobliwe" jak i cała trylogia nie jest po prostu dla mnie. :D
    Pozdrawiam Lex May

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawdę mówiąc mnie też nie...Do tej pory. Po "Baśniach" które są zresztą pierwszą książką tego gatunku jaką przeczytałam , nabrałam ochoty :)

      Usuń
    2. Debiut Riggsa ciężko określić jako fantastykę... Hmmm... To książka z naprawdę specyficznym klimatem, w której nawet pozornie fantastyczne wątki są ukazane w naprawdę realny sposób :)

      Usuń
  4. Już ostatnio miałam zamiar wypożyczyć tę książkę z biblioteki i teraz chyba w końcu to zrobię. Czytałam tylko pierwszy tom serii - Osobliwy dom pani Peregrine - ale to chyba nie jest przeszkodą? Z chęcią powróciłabym na chwilę do świata osobliwców :)

    Pozdrowienia i buziaki!
    BOOKS OF SOULS

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetna recenzja! :) Książka już u mnie, na razie musi poczekać, ale mam nadzieję, że już wkrótce się z nią spotkam. Jestem po pierwszym tomie cyklu, więc liczę, że świetnie się wpasuje. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Przeczytałam całą serię i jestem już w połowie "Baśni osobliwych". Cudowna i intrygująca przygoda <3

    OdpowiedzUsuń

Obserwuj przez e-mail