Podsumowanie sierpnia 2017 + stos nowych książek (Boże, gdzie ja to wszystko upcham?)

01 września

Odwieczny problem książkoholika: gdzie upchać te wszystkie cudowne książki?


Nowe książki


Zaczniemy od nowych książek w mojej biblioteczce. W poprzednim miesiącu mój "gigantyczny" stos składał się aż z jednej pozycji, więc teraz to nadrobiłam 😅. Właśnie musiałam wywieźć trzy kartony moich maleństw, bo niestety już się nie mieściły. Jakimś cudem miejsca wcale nie przybyło, jak? 

Ostatnio patrząc na moją kolekcję doszłam do smutnego wniosku, iż niewiele w niej koloru. Większość książek jest biała, czarna lub jakaś taka bura. W sierpniu przybyło do mnie kilka niebieskich książek, z czego się strasznie cieszę, bo tchnęło to w mój regał odrobinę życia 💕. 

@niekulturalnie.pl
Sierpień to miesiąc w którym po raz pierwszy spotkałam się z tak niesamowicie śmierdzącą książką, że musiałam aż wyrzucić ją na dwór. Uwierzcie, że po rozpakowaniu przesyłki, aż mnie odrzuciło i nie byłam w stanie wysiedzieć w swoim pokoju. Znalazłam jednak na to patent 😊.


Nie będę tu opisywać wszystkich książek, bo mija się to z celem. O części z nich możecie już poczytać na blogu, a opinie o reszcie pojawią się już niedługo!


Oczywiście do stosu zapomniałam dodać trzech kolejnych tomów sagi norweskiej Czas milczenia. Skleroza nie boli. Tak więc w sierpniu moją biblioteczkę zasiliło 17 książek i 20 mang. Uwierzcie, że i tak ciężko było to jakoś zmieścić na jednym zdjęciu, bo cały stos był wysoki na ponad 70 cm... Tak, wiem, już załatwiam sobie terapię.

Przeczytane


W tym miesiącu udało mi się przeczytać sześć książek i 20 mang. Razem dało to 2300 zapisanych stron (+około 3600 stron mang), więc dziennie przeczytałam około 74 strony :).


1. Kruk - Kelly Creagh

Wielki potencjał, który został trochę zmarnowany przez moment kulminacyjny, który okropnie mi się nie podobał. Trochę typowe love story, choć bazą do napisania tej powieści był Edgar Alan Poe i jego utwory.

Link do opinii

2. Zaklinacz ognia - Cinda Williams Chima

Ogromny zawód. Ta historia to jedna wielka nuda, paskudnie przewidywalna, która ani przez sekundę nie przyprawia o szybsze bicie serca. Główni bohaterowie, którzy wcale główni nie są, kulejący wątek miłosny i jakieś popierdółki zamiast smoków. Odradzam.

Link do opinii

 
3. Fałszywy pocałunek - Mary E. Pearson

Ogromne, bardzo pozytywne zaskoczenie. Jak nie cierpię romansideł, tak to pokochałam. Ciekawa bohaterka, rozdziały z perspektywy zabójcy i kilka baboli fabularnych, które miałam totalnie w duszy.

Link do opinii

4. Urok Grace'ów - Laure Eve

Myślicie, że nie ma książki napisanej gorzej od Pięćdziesięciu twarzy Greya? Mylicie się. Główna bohaterka jest zwykłym pustakiem z ogromną obsesją, której radziłabym długą terapię. Podobnie jak wszystkim innym bohaterom. Jeżeli planujecie przeczytać tę książkę, najpierw zerknijcie do mojej opinii, koniecznie.

Link do opinii

5. Martwe listy - Caine Dolan-Leach

Ciekawy, bardzo subtelny i kobiecy thriller ze świetnie wykreowanymi postaciami. Powieść porusza wiele problemów (zwłaszcza alkoholizmu, bo wino leje się tu litrami) i skłania do głębokich refleksji.

Link do opinii

6. Cela - Jonas Winner

Thriller zdecydowanie w moim stylu, choć krwi i flaków chciałabym zdecydowanie więcej (jak to ja). Polecam zdecydowanie tę cholernie duszną opowieść, której zakończenie będziecie zgadywać do samego końca.

Link do opinii

Inne posty


Oczywiście tradycyjnie pojawiło się także kilka innych postów:




W tym miesiącu na moim blogu działać zaczęły także dziewczyny, które miałam przyjemność zaprosić do współpracy.

Angela zdążyła napisać aż trzy teksty:






Jedną opinię napisała Chiara (kurde, Chiara, Angela, ja ze swoim imieniem to się czuję jak sucha krakowska przy szynce parmeńskiej):


A także Mariola:


Koniecznie dajcie znać, jak idzie dziewczynom! Mam nadzieję, że dobrze, bo bez nich nie ukazywałoby się tutaj aż tyle recenzji. Niestety ja jestem jedna, a cudownych książek cała masa 😓.

Statystyki

W sierpniu przybyło:

  • Wyświetlenia bloga: 27 825 (łącznie 282 226)
  • Komentarze na blogu: 291 (łącznie 6043)
  • Obserwatorzy na blogu: 21 (łącznie 345)
  • Obserwatorzy google+: 1 (łącznie 123)
  • Polubienia fanpage: 28 (łącznie 1284)

Co się jeszcze działo?


W tym miesiącu na dobre zaczęłam swoją przygodę z mangą. Przyznam, że na początku byłam sceptycznie nastawiona, lecz gdy tylko dorwałam się do pierwszego tomu, który udało mi się zakupić za grosze, po prostu odleciałam i wiem, że będę kontynuować czytanie tych przecudownych komiksów i wam również polecam. To świetny sposób na oderwanie się od rzeczywistości, zwłaszcza dla osób zabieganych. 


Dzięki podczytywaniu Naruto, znów odwiedziła mnie wena i chyba na nowo zajmę się malowaniem i rysowaniem. Może wreszcie skończę to piekielne drzewo?

@niekulturalnie.pl
W sierpniu dotknęła mnie również tragedia. Pękła mi półka od regału...
Tak, ja wiem, to szkło, ale uwierzcie, że jakoś przez kilka lat wszystko było w porządku xD.


Zaczęłam regularnie prowadzić swojego bookstagrama. Wcześniej miałam już konto, ale nie bardzo chciało mi się dodawać tam zdjęcia, a zresztą każda moja fotografia jest z innej parafii, więc wiedziałam, że średnio się to będzie komponować. Teraz chyba w końcu się nawróciłam i przynajmniej raz dziennie staram się dodać jakieś sensowne (mam nadzieję) zdjęcie. Oczywiście serdecznie was zapraszam obserwowania moich poczynań! Link do konta.

Bookstagram: @niekulturalnie.pl

Plany na wrzesień


W zasadzie nie mam szczególnych planów (ave ja i moja organizacja). Na pewno pojawią się recenzje książek z sierpniowego stosiku, dziewczyny także mają kilka książek, więc na pewno polecimy wam kilka świetnych pozycji. Przygotowałam już post dotyczący lata na wsi, taki typowo zdjęciowy, żeby oderwać się trochę od tematyki książek. Mam nadzieję, że was zaciekawi, podobnie jak wpis, w którym opowiem trochę o kierunku, na którym studiowałam, bo mam wrażenie, że jest dość nietypowy i być może kogoś ciekawi :).

Chciałabym także urządzić wam jakiś prosty konkurs, dajcie tylko znać z jaką książką, może nowe wydanie Czerwieni rubinu, hmm?

Dobra, to chyba wszystko na dziś, dajcie znać, co przeczytaliście w ubiegłym już (niestety) miesiącu, co kupiliście i jakie macie plany na wrzesień. Oczywiście jeżeli jesteście tymi nieszczęśnikami, którzy już w poniedziałek zaczynają nowy rok szkolny, pragnę życzyć wam wielu sukcesów i żeby nauczyciele nie za bardzo was męczyli! 😆

Zajrzyj również tu

30 komentarzy

  1. U mnie raczej susza jeżeli chodzi o nowe książki, ale to już wiesz, że trochę je ograniczam - dalej staram się nie wyciągać łapczywie rąk po egzemplarze recenzenckie, ale to "staram się" jest słowem kluczowym, bo guzik mi z tego wychodzi :D U Ciebie ten stos za to po prostu powala, prawie same świetne książki w nim widzę, oprócz oczywiście "Zaklinacza ognia", o tym gniocie chciałabym jak najszybciej zapomnieć :D W sierpniu w sumie tylko dwie książki tak naprawdę mocno mnie rozczarowały, właśnie wspomniany "Zaklinacz..." oraz "Kochając pana Danielsa", bo takiego badziewia to ja dawno w rękach nie miałam, naprawdę ciężko mi było przez tę książkę przebrnąć, dostawałam boleści po każdej przewróconej kartce. Zdecydowanie nie polecam. Co do "Fałszywego pocałunku" to niedługo będę go czytać, bardzo jestem ciekawa tej książki, bo wiem, że przypadła Ci ona do gustu, więc koniecznie muszę sprawdzić co jest w niej takiego fajnego :)
    PS Zazdroszczę Kossakowskiej, ja jeszcze niestety nie dorobiłam się własnego egzemplarza, ale wszystko w swoim czasie, nie ma opcji, żebym nie miała tej książki w swojej biblioteczce :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też ograniczam, ale coś nie wychodzi...
      O Jezu i oprócz "Uroku Grace'ów", uwierz, "Zaklinacz..." przy tym to arcydzieło.
      Widziałam, już nawet czytałam Twoje recenzje xD
      Kurde, znając życie, to Ci się nie spodoba xD
      Oooo :< Ja jestem pewna, że niedługo kupię sobie resztę tomów, bo to po prostu CUDO <3

      Usuń
  2. To pewnie wyglądało tak, że czytałaś wszystkie mangi po kolei bo nie mogłaś się oderwać. :D Ja nie umiem czytać mang ani komiksów. Zawsze bardziej skupiam się na treści i nie przyglądam się obrazkom, z czego często nie wiem, kto co mówił i co chodzi.
    Recenzje które się u ciebie pojawiły jak zawsze były świetne i ciekawe. Czekam na opinię o ,,Żniwiarzu", zaczęłaś czytać, czy jakoś później się będziesz za nią brać? :D
    Życzę udanego września. ^^♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak! Dokładnie <3
      Zaczynałam jeden tom, po czym go odkładam i sięgałam po następny :D
      Ja nie mam z tym problemu, bo właśnie bardzo lubię oglądac obrazki i zawsze przeglądam sobie jeszcze raz konkretny tom, żeby porządnie prześledzić wszystko :D
      Ooo miło <3
      Na razie nie, raczej trochę później się za niego wezmę, teraz chyba padnie na Szamankę, potem Jadowska albo Buntowniczka, Ubezwłasnogłowieni i dopiero wtedy Żniwiarz.
      Dziękuję i wzajemnie! <3
      O nie, jak zrobić takie fajne serduszko? :<

      Usuń
  3. Piękne zbiory! Co do przeczytanych książek, to chyba pierwsza negatywna opinia na temat "Zaklinacza ognia", będę ją mieć na uwadze. Na "Fałszywy pocałunek" poluję już od kilku dni :)

    Pozdrawiam, ifeelonlyapathy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję :D
      O! Ja trafiam na praktycznie same negatywne opinie na temat tej książki :/
      Mam nadzieję, że Ci się spodoba!
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  4. Hahahahaha to dopiero stos, taki piękny. ♥ Mogę co najwyżej pomarzyć o tylu książkach w miesiącu. xD Ale przynajmniej się dowiaduję, gdzie popełniłabym karygodny błąd, jeśli zechciałabym zapoznać się z jakąś książką, która poza okładką i kuszącym opisem nie ma nic do zaoferowania, prócz dodatkowych wydatków na melisę.
    Naruto działa cuda! xD Żeby przywrócił wenę na rysowanie. :O Mnie w sumie dał chęci do ponownego spróbowania, bo gdyby nie to, pewnie nie narysowałabym już nigdy niczego w życiu (i też zainspirowałaś mnie swoją zakładką z cudownymi rysunkami oraz tymi z mangi w postach). :D
    Może jak znajdę czas i fundusze to zabiorę się za "Martwe listy", a nad "Celą" się zastanowię. xD Pozostałe tytuły nie są dla mnie. xD
    Jak idzie współautorkom? Ich posty były ciekawe i naprawdę dobrze napisane. Tylko akurat książki, które przedstawiały akurat w mój gust nie trafiają, co nie zmienia faktu, że ich recenzje były interesujące. :) Czekam na posty pozostałych recenzentek. :D
    Kasiu, to wyjątkowo niezwykła półka. Szkło i pękło pod ciężarem książek. xD Widać, że nawet jej pozorna trwałość nie może równać się z siłą literatury. xDD
    No cóż, jak wcześniej pisałam - mnie tam fb i insta nie interesują, nie posiadam ich, ale zaglądam na te prowadzone przez ciebie regularnie, choć nie mogę komentować, ale jestem! :D
    :O Jestem ciekawa tego kierunku studiów. xDD Również nie mogę się doczekać kolejnych postów, które się tutaj szykują. ^^
    Hehehehe nowe wydanie "Czerwieni rubinu" ma tak paskudną okładkę, że się patrzeć na nią nie da. ;( Z biblioteki kiedyś ją wypożyczę, ale gdybym miała taką w swojej biblioteczce, to naklejki poszłyby w ruch i to zakleiły... xD Te były najlepsze:
    http://ri.pinger.pl/pgr434/8695d4e90022e3be536109cd/gsg.png
    Pokusiłabym się, ale tylko nie konkurs o nią! xD Może mogłabym zaproponować "Sekretną kolację"? xDD Nie no, tutaj Ty decydujesz, Kasiu, co ma być nagrodą. A to będzie jakiś kreatywny konkurs czy losowanie? Jeśli się go oczywiście uda zorganizować. :D
    Mnie coraz bardziej przyciągają mitologie. Apetyt na nie jeszcze bardziej zaostrzyło mi "The Call", które jest tak świetne (punkt dla fantastyki, chcę więcej takiego pokroju książek), że aż nie mogę się drugiego tomu doczekać. ;( Będę musiała na sto procent zaoszczędzić na nią albo sprzedać nerkę, ale muszę mieć tę drugą część. ♥ Odbiegam od tematu (znowu). W każdym razie zamówiłam sobie "Mitologię nordycką", którą już dawno chciałam kupić, ale uzbierałam więcej i kupiłam jeszcze mangę "Another". Te pomniejsze najpierw trzeba sobie uzbierać, a za takiego giganta jak "Naruto" na sam koniec należy się zabrać, bo 73 tomiszcza to naprawdę spory wydatek. xDDD
    Rozgadałam się jak zawsze... xD
    Pozdrawiam Lex May

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. #KiedyLexMayOdjebieTakiKomentarzŻeBędzieszNaNiegoOdpisywaćDoKońcaŻycia

      Daj spokój, ja już nie mam tego gdzie trzymać i jest to naprawdę przerażające, bo właśnie wywiozłam trzy kartony :<
      Ooo jak miło <3 Ja właśnie planuję kupić sobie jakieś książki do nauki samodzielnego rysowania mang i może spróbuję swoich sił, bo teraz to tylko wzorowane rysuję, a może coś z bańki udałoby się wyskrobać? :D
      Cieszę się, że Ci sie podoba <3
      Ej no, ale ona naprawdę przez kilka lat dobrze się sprawowała i nie było problemem to, że jest ze szkła xD
      Tez mi się strasznie nie podoba, bo jak się przyjrzysz, to wygląda, jakby była zrobiona z takiego najtańszego papieru toaletowego, takiego z makulatury. I nie chodzi o fakturę tylko jakie "zdobienia"? Nie mam pojęcia jak to nazwać....
      Na pewno kreatywny, bo dowiedziałam się ostatnio, że bez pozwolenia losowania podpadają pod gry hazardowe, to podzięuję xD
      Ha! Mówiłam, że to kurde dobre :D Chociaż czasem mnie odrzucało, ale ogólnie zrobiło na mnie mega pozytywne wrażenie :D
      Oj tam, lubimy dygresje xD
      No trochę jest kasy, ale wiesz, dla Uchihów warto <3
      Buziaki babo! :*

      Usuń
    2. Kurwa mać... Jak mnie to wkurza. Ledwo napiszę komentarz, a tutaj gówno się usuwa... -.- Przez to będzie krócej, można powiedzieć, że to ratuje przed kolejną litanią. xD
      #OjjTamPrzynajmniejSięNieNudzisz
      Gdzie je wywiozłaś? To najgorsze co może być, kiedy brakuje miejsca. ;x Może trzeba jakiś magazyn wynająć? ;p
      Właśnie też chcę sobie kupić taką książkę, jak tylko uzbieram trochę kasy. "Tajniki rysunku manga".
      lubimyczytac.pl/ksiazka/268644/tajniki-rysunku-manga
      To ponoć bardzo dobry poradnik i jest wszystko wyjaśnione krok po kroku - tyle przynajmniej wiem z opinii. :D
      Jednak widać też miała ograniczony czas przydatności niczym produkt spożywczy. xD
      Też nie wiem jak to nazwać, ale to nie zmienia faktu, że jest po prostu okropna. ;x
      Ooooo już jestem ciekawa, jakie będzie zadanie. Tylko błagam, żadne typu "dlaczego ty powinieneś dostać tę książkę" lub "zadaj pytanie autorce", bo mnie aż mdli od takich pytań i od razu wyłączam stronę z takim konkursem. To tak beznadziejne i irytujące pytania...
      Zapewne jak przeczytam wszystkie części "The Call", bo nie wiem ile autor ich planuje, to żadna fantastyka nie będzie mi już przeszkadzać. xD
      Hahaha i to bardzo. xDD
      Wiem, są warci każdych pieniędzy. ♥

      Usuń
  5. Duuużo książek, statystyki całkiem, całkiem ;) Zazdroszczę Ci tego czytania, ja nie przeczytałam w sierpniu ani jednej do końca. Kilka zaczęłam, ale tak to jest jak ma się dzieci.... przynajmniej u mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O kurcze, już w sumie nie pamiętam kiedy nie przeczytałam ani jednej książki, ale szczerze? Chyba zrobię sobie jakiś miesiąc wstrzemięźliwości niedługo, bo to całkiem nęcąca idea :)

      Usuń
  6. Od jakichś dwóch miesięcy twardo się trzymam i nie kupuję już tak wielu książek - jestem z siebie dumna, naprawdę, bo ostatnio przesadzałam (męża mam tylko jednego, więc muszę dbać o jego zdrowie psychiczne) :)

    Nie mogę się napatrzeć na to zdjęcie z "Celą" - świetne!

    Widzę, że czytasz Kossakowską! Pierwszy raz, czy wróciłaś do tej książki. Mnie w sumie "Żarna..." podobały się najmniej, ale to wspaniały wstęp do dalszej przygody z aniołkami :)

    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz no, ja też nie kupuję, ale widzisz, że to się i tak nie sprawdza xD
      Dbaj o biedaka, zwłaszcza że kupuje Ci książki Tess <3
      Dziękuję <3
      Pierwszy raz, bałam się tej serii, więc raczej obchodziłam ją szerokim łukiem, ale kurde, na pewno kupię pozostałe tomy, bo to jest po prostu GENIALNE!
      Pozdrawiam cieplutko Marzenko! :D

      Usuń
  7. Ja nie przepadam za mangami i komiksami, to po prostu nie dla mnie :/
    Gratuluję wyników i tylu wspaniałych książek!
    Czekam na opinię o Buntowniczce z pustyni <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, nie każdy lubi :)
      Dziękuję! Sama jestem jej ciekawa, bo tak trochę Ula mi ją wcisnęła xD

      Usuń
  8. Damn it. Napisałam taki fajny komentarz, ale mi go zjadło! A teraz nie pamiętam, co chciałam ci napisać bo mam sklerozę galopującą i Alzheimera wtórnego. Na pewno coś było na temat oszałamiającej ilości książek, którą kupiłaś. Dobrze, że się nawróciłaś na dobrą drogę, bo po oszałamiającym book haulu z zeszłego miesiąca trochę się o ciebie martwiłam. Ale już jest w porządku, znowu przychodzi do ciebie więcej książek niż powinno. Będę mieć kumpelę na terapii <3

    Pozdrawiam!
    To Read Or Not To Read

    OdpowiedzUsuń
  9. Przyznam, dużo książek do Ciebie przybyło (i jeszcze się dziwisz, że półka od regału pękła :D). Czy tylko ja prawie nie kupuję książek? Cieszyć się czy płakać, w sumie trochę zaoszczędzę. :P Myślę, że fajnie, że współpracujesz z dziewczynami, bo dzięki temu pojawia się więcej postów i każdy może znaleźć coś dla siebie (przynajmniej prawdopodobieństwo na to jest większe :P). No cóż trzeba wracać do szarej (szkolnej, na szczęście jeszcze jest weekend!) rzeczywistości, a więc czekam na post dotyczący lata na wsi i kierunku studiów. :P

    OdpowiedzUsuń
  10. Kilka z książek, które do ciebie przybyły sama chciałabym mieć na swojej półce :)
    Gratuluję wyniku :*
    bookwithhottea.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Widzę naprawdę ciekawe książki. A ten patent chyba powinnam wykorzystać. Wypożyczyłam ostatnio z biblioteki ,,Królewską klatkę" jak widzę tego samego wydawnictwa co książka na sznurku i Boże, jeszcze nigdy nie miałam książki, która tak cuchnie! To nie jest zapach drukarni, pachnie trochę jak palony plastik? Sama nie wiem, nie umiem do końca wytłumaczyć, ale po prostu umieram. Kilka kartek i głowa mi pęka! Coś strasznego! Czuję, że będę ją długo czytać, bo po prostu nie dam rady "na raz", chyba bym zdechła xD

    Pozdrawiam, Jabłuszkooo ♡
    Szelest Stron

    OdpowiedzUsuń
  12. A wiesz, że coś w tym jest, że te biblioteczki to albo czarne albo białe są? Aż spojrzałem na jedną ze swoich półek, które już mają podwójne rzędy książek i na froncie stoją trzy stosy. Jeden to Jo Nesbo - same takie białawe grzbiety. Pozostałe dwa to Horst (same czarne grzbiety) + mieszanina ciemnych książek. Jedynie jedna książka Pratchetta ze starego wydania dorzuca akcent żółci swoim grzbietem. :P

    OdpowiedzUsuń
  13. Nieesamowite podsumowanie. Widzę, że bardzo aktywny i dobry miesiąc. Życzę udanego września.

    OdpowiedzUsuń
  14. O matko, rzeczywiście gdzie ty to wszystko upchniesz? Ale i tak Ci zazdroszczę tylu nowości!

    OdpowiedzUsuń
  15. Może to dziwne... ale bardzo mi się podoba to zdjęcie z pękniętą półką xD

    Bookeater Reality

    OdpowiedzUsuń
  16. Sucha krakowsko, zawsze zadajesz pytania w stylu "gdzie ja to upchnę", a mimo to za każdym razem jakoś dajesz radę. MAGIC! :D
    O co w ogóle chodzi z tą śmierdzącą książką? Chyba jestem nie w temacie :D
    Ubolewam nad pękniętą półką i biję brawa za drzewo, jest GENIALNE! ;)

    Pozdrawiam cieplutko,
    Paulina z naksiazki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Ty to wariat jesteś z tymi książkami, nie zauważyłaś, jak cierpi Twój regał :p Fajnie, że zaczęłaś działać na instagramie, zaglądam regularnie, by zobaczyć czy nie ma czegoś nowego :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Aaa jakie przecudowne zdjęcia <3 Zwłaszcza to z "Buntowniczką z pustyni" meega cudowne i klimatyczne. Nie muszę nawet czytać recenzji tych książek, już chcę je przeczytać chociażby dla okładek :D
    A co do tego, gdzie je zmieścisz - powinnam teraz sypnąć jakąś złotą, dobrą radą, ale tego nie zrobię, bo sama męczę się z tym problemem i liczę że znajdzie się ktoś, kto i mi pomoże :D Więc no, jeśli wpadnie Ci do głowy jakiś pomysł, koniecznie dawaj znać <3
    Pozdrawiam (i zapraszam, oddaję wszystkie szczere komentarze ^^)
    Czytam, piszę, recenzuję, polecam

    OdpowiedzUsuń
  19. Pierwsza moja wizyta na Twoim blogu... i już Cię lubię!
    Za Twoją bezpośredniość - "jakieś popierdółki zamiast smoków". Uśmiałam się ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. O mamo, ile książek :o imponujący stosik :D
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Genialne :) a to zdjęcie Twoje "Celi" zlękłam się, że serio ktoś Ciebie pobił. Już łapałam za telefon by zadzwonić do 112.. przez Ciebie będę miała zawał serca.. Świetny tekst. Super się czyta. Pozdrawiam serdecznie, Aleksandra z bukku-recenzje.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  22. Wielki potencjał Nevermore został zmarnowany, a i owszem, ale dopiero w trzeciej części. Tak bardzo rozczarowana książkową historią nie byłam chyba nigdy. Sięgałaś po następne tomy? Być może mój sceptycyzm wynika z tego, że między drugą a trzecią częścią miałam kilkuletnią przerwę i trochę si zmieniłam jako czytelnik, ale i tak bardzo mi przykro, że powieść, która zapowiadała się tak dobrze, została zniszczona.
    Pozdrawiam,

    Rude Okulary

    OdpowiedzUsuń

Obserwuj przez e-mail