"Intuicja" - Amy A. Bartol | PRZEDPREMIEROWO BEZ SPOILERÓW

06 marca

Największy absurd czytania dobrej książki?
To, że chcesz dojść do jej końca i nie chcesz jednocześnie.


Długo zastanawiałam się, czy napisać tę recenzję ze spoilerami, czy bez. Stwierdziłam jednak, że bardziej będziecie mogli na niej skorzystać, gdy nie będę uprzedzać faktów, jeżeli nie mieliście do czynienia nawet z pierwszą częścią.

Recenzja pierwszego tomu --> "Nieuniknione" - Amy A. Bartol 

Przyznam, że będzie to dla mnie ogromne wyzwanie, ponieważ drugi tom serii "Przeczucia" bazuje na bardzo rozwiniętym wątku z części poprzedniej. No cóż, nikt nie powiedział, że łatwo jest prowadzić bloga ;). Najwyżej moja opinia będzie złożona z samych serduszek.


*** Fabuła ***



Życie Evie Claremont drastycznie się zmieniło. Od momentu, gdy na jej drodze stanął tajemniczy i opryskliwy Reed nic już nie jest takie samo. Poznała swą prawdziwą naturę i musi walczyć o przeżycie. Na jej duszę czyhają Upadłe anioły, ale... nie tylko one. Dodatkowo dziewczyna nadal nie może się pozbierać po okrutnym ciosie, jaki zadał jej największy wróg. Ma jednak przy sobie kilka bardzo bliskich osób, które musi chronić. Największym niebezpieczeństwem dla nich jest... ona sama. Czy Evie zdoła uciec przed swoimi śmiertelnymi wrogami? 

*** Wydanie ***


20/2017
Tytuł oryginalny: "Intuition"
Wydawnictwo: Akurat
Cykl: Przeczucia (tom 2)
Kategoria: fantasy/fantastyka
Liczba stron: 528
Cena okładkowa: 39,90 zł
Oprawa: miękka
Data premiery: 08-03-2017

Powieść jest naprawdę świetnie wydana. Ma dość dużo tekstu na stronach, jednak sama książka charakteryzuje się dość sporymi gabarytami. Duża czcionka, dzięki której wzrok się nie męczy. Jak zobaczycie na zdjęciach, ten tom jest ciut ciemniejszy, niż poprzedni, a to dlatego, że "Intuicja", którą mam, to egzemplarz recenzencki jeszcze przed korektą, pozbawiony tej "zamszowej" faktury i skrzydełek. 

Niestety muszę wspomnieć o okładce. Według mnie jest po prostu straszna. Ta ruda peruka (nie wierzę, że są to naturalne włosy) na środku, pretensjonalne piórka na sukience i te w tle, które nijak mają się do reszty, dają trochę groteskowy efekt. Do tego dosłownie "przyklejony" widok na las w świetle księżyca. Moje serducho płacze, że tak niesamowita powieść dostała tak słabą okładkę.
Żałuję, że nie pozostawiono oryginalnych frontów.



*** Opinia ***


Cóż ja, zwykły szaraczek mogę powiedzieć o tak fenomenalnej kontynuacji powieści o aniołach? Odlot po prostu. Tzw. "klątwa drugiego tomu" jej nie dotyczy, z czego strasznie się cieszę, ponieważ w oryginale seria ta liczy aż pięć części i mam nadzieję, że wydawnictwo podejmie się wypuszczenia na polski rynek książki całego cyklu. 

Jeżeli chodzi o styl Amy A. Bartol to przy okazji recenzji poprzedniej części troszkę narzekałam, że na początku ciężko było się w niego wgryźć, że żarty były lekko żenujące i tak dalej. Tu czegoś takiego w ogóle nie zauważyłam. Humor jest lekki i niewymuszony, żarty fantastyczne, a cały tekst jest wręcz naszpikowany emocjami, ponieważ Bartol posługuje się narracją pierwszoosobową. W dodatku w czasie teraźniejszym. Zapewniam, że nikomu z was nie będzie to przeszkadzać, a wprost przeciwnie. Dzięki temu zabiegowi jako czytelnicy jesteśmy w stanie bardziej wczuć się w tę historię i dogłębnie przeżywać każde wydarzenie. 

W przypadku powieści "Nieuniknione" narratorką była wyłącznie Evie. Teraz jednak autorka postanowiła wprowadzić trochę urozmaicenia i dość spora część "Intuicji" opowiadana jest przez... Russela! To jeden z dwóch tutejszych ciach. 

Musiał ci powiedzieć, jaki to z niego wojownik. No wiesz... "wypatroszę twoich wrogów i przypalę ich ogniem męki... bla... bla... bla... jeśli tylko odważą się wypowiedzieć twoje imię, poucinam im języki... bla... bla... bla...

Skoro już jesteśmy przy tym temacie. Muszę wspomnieć o Reedzie. Ten obdarzony nadludzkim urokiem facet jest fenomenalny. W "Intuicji" poznajemy zupełnie inną stronę jego charakteru i natury. Znamy już tę jego butną i zadziorną część, teraz jednak pokazuje również swoje uczucia i oddanie. Często sama roniłam łzy wzruszenia, gdy cierpiał. W zasadzie większość bohaterów przeżywa tu wiele wzlotów i upadków, które nadają fabule dynamiki. Poza tym sami bohaterowie zmieniają się wewnętrznie. Przychodzi im zmierzyć się z niewiarygodnie trudnymi wyzwaniami, które rzutują na ich osobowość. Brawa dla autorki.

Jednak Reed jest... Cudowny. Niesamowity. Zachwycający. Niezwykły. Porażający. Wspaniały. Perfekcyjny. Oszałamiający i... Tu wpiszcie sobie swoją listę słówek, którymi opisujecie idealnych bohaterów, a obiecuję wam, że "Intuicja" dostarcza ogromną porcję innych, seksownych bohaterów ;)


Evie natomiast jest jedną z najsympatyczniejszych bohaterek książkowych. Porównałabym ją do Cat z cyklu o Nocnej Łowczyni. To jedna z tych dziewczyn, dla których warto zmienić orientację :D. Inteligentna, bystra, zabawna i taka "swojska", nie kolejna irytująca, wstydliwa czy wyfiokowana pudernica, która za nic ma innych. Do tego ma rozum i go używa. 
Przytoczę wam pewną sytuację, która być może będzie spoilerem, ale takim malutkim, aby przybliżyć wam charakterek Evie. Wyobraźcie sobie, że ktoś ją porywa, pakuje do samochodu. Trochę została obita, wobec czego zaczyna ją mdlić. Porywacze przerażeni, bo to nowa "beemka" i nie chcą jej zapaskudzić. Evie chce się czegoś od nich dowiedzieć, lecz ci z przekory nie chcą odpowiadać na jej pytania. Co robi nasza ukochana Genevieve? Wkłada palec do gardła i z premedytacją zarzyguje nowiutki samochód porywaczy ^^. Koniec malutkiego spoileru.

Muszę się opanować, żeby nie klepnąć jej po plecach jak kumpla z drużyny piłkarskiej, bo mógłbym marnie skończyć, przebity na wylot oszczepem. 

Jeżeli chodzi o same anioły. To fantastycznie została tu ukazana ich kastowość i hierarchia. Pod tym względem "Intuicja" jest jeszcze lepsza od poprzedniego tomu. W końcu dowiadujemy się o tradycjach tych boskich istot. Poznajemy umiejętności, wspólne cechy charakteru, zadania i wygląd poszczególnych kast aniołów. Bartol opisuje także ich zwyczaje, a także próżność i uwielbienie dla piękna, siły i odwagi. 

Autorka stworzyła również nowy gatunek istot nadprzyrodzonych, mianowicie Gankanagów. Przyznam że na początku ciut sceptycznie podchodziłam do tego pomysłu, jednak później naprawdę go doceniłam. Świetne urozmaicenie, a sami Gankanagowie wyposażeni zostali w naprawdę intrygujące cechy. 

Na uwagę zdecydowanie zasługują opisy scen walk. Fantastyczne. Człowiek siedzi przed książką jak przed filmem z Brucem Lee. Wszystkie pojedynki były okrutnie ciekawe, akrobacje pomysłowe, a opisy nadzwyczaj realistyczne. 

"Intuicja" to jeden wielki pościg, cały czas coś się dzieje, a autorka serwuje nam ciągłe zwroty akcji. No ale co ja tam będę dużo gadać, ponad 500-stronicową powieść wciągnęłam w ciągu doby. 

Jest to też czas przejmujących do szpiku kości rozstań i strat. Powieść ta pokazuje jak wielki wpływ na nasze życie ma każda, nawet najmniejsza decyzja, jak opłakane skutki może nieść ze sobą jedno, nieprawidłowe postanowienie. To książka o miłości i przyjaźni. Oddaniu i lojalności, które nie zna końca, a śmierć to tylko chwilowa przerwa w egzystencji. 

Jednym słowem: cudo. Polecam wam tę serię z całego serducha, ponieważ ja najzwyczajniej w świecie oszalałam na jej punkcie. Nie wiem, czy wytrzymam do wydania kolejnych tomów, czy po prostu wezmę się za czytanie w oryginale. Już nie mogę doczekać się kolejnego spotkania z Evie i Reedem <3.

P.S. Chyba nareszcie wyszła mi dość krótka recenzja! ❤

Za książkę dziękuję:
http://businessandculture.pl/


Zajrzyj również tu

32 komentarzy

  1. Chyba muszę zabrać się za tą serię, bo naprawdę zachęca! Nie czytałąm jeszcze książek o aniołach, więc to może być ciekawe doświadczenie! :D
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie! :D Mam nadzieję, a w zasadzie wiem to na pewno, że Ci się spodoba :D
      Pozdrawiam ciepło!

      Usuń
  2. Ta seria jest cudowna :D Mam nadzieję, że kolejne części wyjdą jak najszybciej :D Reed jest boski *.*
    Wow, podziwiam, ja nie potrafię pisać takich długich recenzji <3
    U mnie też się właśnie dzisiaj pojawiła recenzja Intuicji ;P
    Pozdrawiam serdecznie!
    Zabookowany świat Pauli

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahah zgadzam się! Na początku aż tak mnie nie porwał, ale teraz... cudo <3
      Bardzo mi miło :) Choć ta jest zdecydowanie o wiele krótsza od moich standardowych xD
      Lecę patrzeć :D
      Pozdrawiam ciepło :)

      Usuń
  3. Kiedyś bym chętnie po nią sięgnęła, ale teraz to czuję, że to nie dla mnie. Podoba mi się fakt, że jest o aniołach, bo je lubię, ale jakoś same książki do mnie nie przemawiają. :c

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wielka szkoda :< To naprawdę dobra seria i myślę, że i tak by Ci się spodobała :)

      Usuń
  4. Teraz zaczynam gustować w takich historiach więc na pewno niedługo sięgnę, poza tym mieć taką ładną serię u siebie w biblioteczce to mmm :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam tego typu historie, a do tej zdecydowanie mnie zachęciłaś. Tylko, że zanim ją się za nią zabiorę to pewnie wieki minął, ale w sumie to ma też dobre strony - pewnie do tego czasu zostaną juz wydane kolejne części :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, tak też można na to spojrzeć :) Sięgaj czym prędzej, na pewno Ci się spodoba :)

      Usuń
  6. Hm... Zastanawiam się nad tym, czy samej nie napisać coś o upadłych aniołach, ale najpierw to ja muszę uporać się z obecnym tekstem i kilkoma innymi :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dołączam do krytyków tej okładki- jak zazwyczaj lubię wszystko co rude, to tutaj ten kolor nie pasuje, jest totalnie sztuczny i na siłę. Miał wyjść fajny akcent kolorystyczny, wyszła klapa.
    Główna bohaterka bardzo mnie zachęca do czytania. ;)
    Tylko czasu brak...
    Pozdrawiam!
    http://sunny-snowflake.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No taki sztuczny, rudy łeb -.- Jestem na nie.
      Na tę serię musisz znaleźć czas! :)
      pozdrawiam ciepło :)

      Usuń
  8. Ja to się chyba nie wyrobię z czytaniem w tym życiu, naprawdę. Wchodzę na różne blogi i tylko jak głupia zapisuję sobie nowe tytuły/serie do czytania ( a z twojego to najwięcej, serio!). Za Chiny Ludowe nie skończę mojej listy "must read", która notabene wciąż się wydłuża. :D Co mnie zatem przekonuje do tej serii? (oprócz recenzji I tomu?) Wspomniałaś tutaj o jednej rzeczy, wystarczyło jedno zdanie bym wiedziała, że ta seria to moje must read. Porównałaś główną bohaterkę do Cat z serii Nocnej Łowczyni <3 i już wiem, że nie ma bata bym sobie odpuściła tę serię. Świetna akcja, super bohaterowie i tematyka aniołów. Czego chcieć więcej? Może tylko tego by mieć więcej czasu :)

    Buziaki :** Kejt_Pe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahahhaha xD Wybacz xD Po prostu mamy podobny gust <3
      Moja liczy aktualnie ponad 400 pozycji, więc... xD
      Też kochasz Cat i Bonesa? <3
      Buziaki :*

      Usuń
    2. Czy ja kocham Cat i Bonesa? Ja ich wręcz ubóstwiam :D Na palcach jednej ręki mogę wskazać książki, które dostarczyły mi tyle humoru i zabawy co seria Nocnej Łowczyni <3 . Tam wszystko jest świetne, bohaterowie, dialogi, akcja, matka Cat, przyjaciele Bonesa czy inny wampir Vlad :D To taka moja druga książkowa rodzina i wspominam tę serię z dużym sentymentem!

      Usuń
    3. Hahaha rozumiem xD Szkoda tylko, żę po polsku wyszły tylko trzy tomy, a Nocnego Księcia dwa :<

      Usuń
  9. Ostatnio zombie, teraz anioły - coś się nie możemy dopasować tematycznie. ;) Zdecydowanie nie dla mnie. ;/

    OdpowiedzUsuń
  10. Tak, tamte okładki są zdecydowanie lepsze! :D To musi być świetna historia, gdzieś już o niej słyszałam xD

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam ją w planach i to zdecydowanie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ajajaj narobiłaś mi zdecydowanie smaka na tę serię, a ja nie mogę związywać się teraz z żadnymi cyklami! :(
    No ale skoro to narazie 2 tomy....
    Opowieści o aniołach? Rany chyba nie przeczytałam żadnej i to jest wstyd i hańba. Musze to koniecznie nadrobić.
    Skoro bohaterka jest tak sympatyczna to pewnie z całą książką dałoby się zaprzyjaźnić :)

    Pozdrawiam,
    Na planecie Małego Księcia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O nie :< Spróbuj, dla tej serii naprawdę warto złamać kilka zasad ;)
      Powiem Ci, że do niedawna też się uchowałam :D
      Pozdrawiam ciepło! :D

      Usuń
  13. Nie odnajduję się w podobnych klimatach, ale widzę, że Tobie książka sprawiła naprawdę wiele radości. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cudo! Pokochałam tę serię :D
      Pozdrawiam! :)

      Usuń
  14. Pisałam blurba do obu części ❤ juz nie moge doczekać się kolejnego tomu ❤

    OdpowiedzUsuń
  15. wiadomo kiedy wyjdzie 3 tom ? przetłumaczony

    OdpowiedzUsuń

Obserwuj przez e-mail