"Dwór cierni i róż" - Sarah J. Maas - czyli książka, której za cholerę nie chciałam przeczytać

17 marca

Jak widzicie w tytule - nie chciałam czytać tej powieści. Nie miałam ochoty o niej słuchać ani czytać recenzji na jej temat. Nie chciałam nawet patrzeć na tę okładkę, aż w końcu poddałam się, przeczytałam ją i co? Zakochałam się.


*** Fabuła ***


Feyra zmuszona jest do polowania. Inaczej jej rodzina zginęłaby śmiercią głodową. Z czasem zapuszcza się coraz dalej w ciemny las, aż któregoś dnia spotyka ogromnego wilka. Zabija go niedaleko Prythianu, ziem należących do Fae - magicznych istot, które są śmiertelnym zagrożeniem dla ludzi.
Niestety wkrótce w progu jej rozpadającego się domu staje okrutna Bestia. Feyra ma dwie możliwości: zostać rozszarpana przez groźnego Fae, bądź ruszyć z nim do Prythianu.
Musi zdecydować, czy woli śmierć, czy nikłą szansę na ucieczkę od tajemniczego gościa, którego widok ścina jej krew w żyłach. Tylko czy na pewno będzie chciała od niego odejść? Czy zdoła odrzucić nienawiść i uprzedzenia?

*** Wydanie ***


23/2017
Tytuł oryginalny: "A Court Of Thorns And Roses"
Wydawnictwo: Uroboros
Cykl : Dwór cierni i róż (tom 1)
Kategoria: fantastyka/literatura młodzieżowa
Liczba stron: 524
Cena okładkowa: 39,99 zł
Oprawa: miękka
Data premiery: 27-04-2016

"Zamszowa" okładka, giętka konstrukcja i wspaniały grzbiet. Niezwykle czytelna mapka na początku książki. Przyczepię się jedynie do czcionki. Mogłaby być trochę większa, by oczy tak się nie męczyły. 
Muszę pochwalić wydawnictwo za opis, znajdujący się na okładce, ponieważ jest trafiony w punkt i nie zawiera spoilerów, podczas gdy ostatnio byłam po prostu bombardowana takimi "cudami".

*** Opinia ****


Głównym powodem mojej niechęci wobec tej serii był swego rodzaju baśniowy klimat. Słyszałam, że historia ta oparta jest na "Pięknej i Bestii", a ja nie lubię bajek, a tym bardziej książek, w których natknąć się mogę na wspaniałego księcia i śliczną, cnotliwą pannę, a do tego nie daj Boże jakieś magiczne zaklęcie, które trzeba przełamać, by ów cudowna parka mogła żyć długo i szczęśliwie. Na samą myśl aż mnie mdli.
Do tego autorka. Nie czytałam jeszcze wychwalanego pod niebiosa "Szklanego tronu", choć czeka już w kolejce na przeczytanie, jednak Sarah J. Maas zniechęciła mnie do siebie przez pewien, według mnie, kompletnie nietrafiony blurb. Mam na myśli "Prawdodziejkę". Maas napisała rekomendację do powieści, która dla mnie była lekką klapą. Nie dość, że sama historia mnie nie porwała, to miałam jeszcze wiele zarzutów wobec samej konstrukcji książki. 

W końcu jednak uległam chwilowemu stanowi braku poczytalności i zabrałam się za "Dwór cieni i róż". Liczyłam się z myślą, że najprawdopodobniej będzie to przewidywalna i do bólu mdła historia, pisana takim językiem, z jakim mam do czynienia w typowych młodzieżówkach.

Tu nastąpiło pierwsze zaskoczenie.

Na co dzień czytam różne książki. Mam dość eklektyczny gust, choć ostatnio zafiksowałam się na punkcie fantasy. Czytam powieści zarówno z gatunku paranormal romance, jak i high fantasy. Dlatego z czystym sumieniem stwierdzić mogę, iż "Dwór cierni i róż" jest gdzieś w połowie drogi między młodzieżowym fantasy a tym wysokim, ambitnym w stylu Sandersona. Autorka stworzyła zupełnie nowy świat, choć jego mieszkańcy nie wyróżniają się na tle magicznych istot, jakie znamy z innych powieści. Fae są silni, zdecydowani, władają magią na różne sposoby, a do tego w większości są okrutni. Z wyglądem bywa różnie, czasem nie różnią się od ludzi, a czasem wyglądają jak demony z najciemniejszej otchłani piekieł.

"Lepiej umrzeć z uniesioną głową, niż płaszcząc się niczym nędzny robak."

Bardzo ciekawie Maas przedstawiła hierarchię wśród Fae. Każdy z nich posiada określoną funkcję i stanowisko, prawa i obowiązki, które po dramatycznej bitwie ze śmiertelnikami uległy zmianom. 
Wydarzenia z przeszłości zostały przedstawiane nam, czytelnikom, w sposób niezwykle subtelny. Niestety w przypadku niektórych powieści autorzy chcąc przybliżyć zdarzenia, mające miejsce przed właściwą akcją, robią to nieudolnie. Na zasadzie sytuacji, w której dwóch bohaterów rozmawia ze sobą przy stole i pada magiczne zdanie: "A pamiętasz jak...." i tu pada milion informacji, zupełnie niezwiązanych... z niczym właściwie. Maas oszczędza nam tego piekła.


Akcja w pierwszej połowie książki toczy się bardzo powoli, co nie znaczy, że nic się nie dzieje. Absolutnie. Uwielbiam powieści, podczas czytania których, czerpię czystą, niczym nieograniczoną przyjemność z samego aktu czytania. Nie czekam aż jakiś problem się rozwiąże, nie wypatruję konsekwencji jakiegoś zdarzenia itd. Po prostu cieszę się tym, co dzieje się aktualnie w konkretnej książce i to jest piękne. Niestety mało jest takich powieści.

Druga połowa to już czysta, niczym niezmącona akcja. Zostajemy bombardowani różnymi zdarzeniami, których skutki mogą być straszne, a wszystko zależy od decyzji bohaterów. Najbardziej intrygujący jest fakt, że obie te połowy są równie interesujące i niesamowite. Przyznam się wam, że byłam tak "wbita" w tę powieść, że nawet nie zapisałam sobie ani jednego cytatu. Nie można było mnie rozproszyć niczym. Przed rozpoczęciem czytania "Dworu cierni i róż" polecam zawiesić sobie na drzwiach tabliczkę z napisem: "Nie przeszkadzać, a w razie pożaru wynieść razem z książką".

"Nie wstydź się nawet przez chwilę robienia tego, co przynosi ci radość."
 
Bohaterowie są świetnie wykreowani. To złożone i skomplikowane postaci, w zachowaniu których mimo wszystko widać logikę. Bardzo nie lubię, gdy bohaterowie kierują się dziwnymi i niezrozumiałymi pobudkami, a w ich postępowaniu brak jakiegokolwiek sensu.
Każdy charakter "Dworu cierni i róż" jest zupełnie inny i dynamiczny. Postacie cały czas się zmieniają, cały czas prą do przodu, a mimo wszystko nie tracą swojego naturalnego usposobienia.
Na razie zagadką pozostaje dla mnie, wychwalany przez Panie, Rhysand, jednak myślę, że się polubimy.

Akcja książki obejmuje dość długi okres czasu. Feyra, która jest również narratorką nie opisuje nam każdego dnia po kolei, tylko wybrane. Bardzo lubię ten sposób prowadzenia akcji, ponieważ dzięki niemu podczas czytania książki nie można się nudzić.
Jeżeli chodzi o główną bohaterkę - jest naprawdę świetna. Naznaczona okrutnie przez los, zmuszona do utrzymywania całej rodziny. Nad wyraz dojrzała i poważna, a przy tym myśląca. Bardzo mnie cieszy, że ma dziewiętnaście lat i nie jest kolejną cnotliwą idiotką, która działa na nerwy.

"Czułam się lekka jak puch z dmuchawca, a on był wiatrem, który pędził mnie przez świat."

Już wspominałam, że "Dwór cierni i róż" to utwór, który w dużej mierze opiera się na baśni pt. "Piękna i Bestia", jednak zauważyłam tutaj także inne odniesienia. Przede wszystkim do mitu o Demeter i Korze, a także odwołanie do "Dwunastu prac Herkulesa", które okrutnie mi się podobało i absolutnie podbiło moje serce. Doszukałam się także odniesienia do mitu o Edypie - chodzi tu o zagadkę, którą nawiasem mówiąc rozwiązałam od razu, ale łatwa nie była!

Nie wierzę, że to "mówię", ale książka ta jest pięknym zapisem wspaniałej miłości. Serce rośnie na każdą wzmiankę o tym uczuciu i już wiem, skąd fenomen tej serii. Nienawidzę romansideł i powieści, w których wątek miłosny atakuje mnie z każdej strony, a ta historia zauroczyła mnie do głębi.
Oczywiście nie jest to też taka wyśniona bajka, w której wszystko jest piękne, dookoła latają motylki, serduszka i inne pierdołki. To bardzo brutalna i przejmująca opowieść o przeżyciu, chłodzie, głodzie, widmie śmierci, które czai się z każdej strony. W końcu o świecie, którym rządzą twarde prawa i zwykli śmiertelnicy nie znaczą nic.

No i cóż mogę jeszcze powiedzieć? Polecam wam ją gorąco, ja odleciałam totalnie i już niedługo zabieram się za kolejny tom. Nie mogę się doczekać <3

Za książkę dziękuję:

Zajrzyj również tu

61 komentarzy

  1. Wiedziałam! Wiedziałam, że jak ją dostaniesz w swoje ręce to przepadniesz. Ba! Powiem ci więcej, bo ja właśnie kończę drugi tom i podsumuję to tylko tak, że jeśli ta pierwsza książka wbiła cię w fotel, to następna zrobi to ze zdwojoną siłą :D Z czystym sumieniem mogę stwierdzić ze seria "Dworu" jest o niebo lepsza od "Szklanego Tronu" i wiem, że będę do niej często wracać. Nie wiem co takiego ma w sobie autorka, ale jej książki są naprawdę świetne. Każdy z bohaterów wnosi wiele do tej książki, ale kobieto ekipę z drugiego tomu pokochasz bardziej! I zobaczysz o co tyle krzyku jeśli chodzi o Rhysa <3
    Pozostaje życzyć miłej lektury i ciesze się, że dołączyłaś do fanów tej serii :D
    Buźka :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurde, to mnie przeraża! Wszyscy mi mówią, że pierwszy tom w porównaniu do drugiego to cienizna i nie moge sobie wyobrazić poziomu ACOMAFU :O
      No tego jestem ciekawa najbardziej!
      Dziękuję kochana :*

      Usuń
  2. to już chyba tylko ja nie czytałam tej książki. no cóż, mam w planach :D pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No widzisz, ja też się uchowałam :D
      Pozdrawiam! :)

      Usuń
  3. Ahhh w końcu czytam recenzję ACOTARu i mogę z czystym sumieniem powiedzieć że... jestem na 102 stronie i póki co to czapki z głów. Podoba mi się :D
    Także lecę czytać <3
    I świetna recenzja. I wygląd. Ale to już wiesz :D

    Pozdrawiam
    toreador-nottoread.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dalej będzie jeszcze lepiej!
      Dziękuję <3 Oj tam, mogę dowiedzieć się jeszcze raz ;)
      Pozdrawiam! :)

      Usuń
  4. Masz Ci los. Ciągle skrajne opinie. Jedni mówią, że totalne dno, a drudzy, że wspaniała i w ogóle. "Szklany Tron" mnie zdecydowanie kupił, mam ciągle zakusy na "Dwór Cierni i Róż", ale kurde. Nie lubię takich skrajnych obozów, żeby coś jeszcze było pomiędzy. Ale nie, "ooo masakra, nie czytać, dno, kupa gruzu i połamana porcelana!" albo "mmmm, serduszko, uch, jakie wspaniałe!!!111oneone". Ech. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam to samo z niektórymi książkami xD
      Może skuś się? Proponuję przeczytać choć fragment w bibliotece lub w księgarni, jeżeli zainteresuje Cię styl pisania, to bierz w ciemno!

      Usuń
    2. Styl jak styl, ogólnie znam styl autorki - bardziej bym się samej treści obawiał. :P Swoją drogą dobry mam zapłon, nie? Ech, dlatego wolę jednak Disqusa. :P

      Usuń
  5. Po pierwsze, Kasiu, chyba zacznę Cię uwielbiać! Napisałaś o tej książce tak, że muszę przeczytać i w dodatku zrobiłaś to bez wymyślnych frazesów. Mało tego, przez Ciebie właśnie kupiłam drugi tom, choć jeszcze nie tknęłam pierwszego :)
    Po drugie, chyba zmieniłaś szablon i styl pisania tekstów, bardzo mi się podoba :)
    I po trzecie, zajrzałam do Twoich obrazków, są piękne, nawet jeśli jeszcze nie wychodzi Ci człowiek, to kiedyś w końcu wyjdzie. Trzymam za to kciuki! A jak nie, to zawsze możesz ryzować koty i i tak będziesz wielka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaczynaj, bardzo mi miło <3
      Nie masz pojęcia, jakie to uczucie czytać tak wspaniałe słowa, dziękuję ślicznie!
      Nie zgadniesz! Pierwsza zauważyłaś, że zmieniłam styl :D
      Dokładnie, zostanę przy kotach i już xD
      Jeszcze raz dziękuję! <3

      Usuń
  6. Powiem Ci, że ja jestem już po drugim tomie i tak! Jestem pewna, że polubisz się z Rhysem!! <3 Uwielbiam go! Co do samej pierwszej części - mnie ona oczarowała i kompletnie przepadłam, ale to co się dzieje w drugiej części przebija wszystko, dosłownie wszystko!! <3 Jak najszybciej sięgaj po mgły i furie!
    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszyscy mi to mówią :D A ja zrobię na przekór i obdarzę go nienawiścią!
      Sięgnę za dwie książki :D
      Buziaki :*

      Usuń
  7. Ja im więcej czytam pochlebnych opinii o tej książce i im bardziej się ona pojawia w recenzajach czy na blogach czy na booktubie to tym bardziej nie mam ochoty po nią sięgać bo nie chcę się zawieść. Wiadomo każdy ma inny gust :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Często miałam podobnie xD
      Ja jestem przekonana, że Ci się spodoba :)

      Usuń
  8. Nie czytam recenzji bo moja juz czeka i biore sie za dwa dni za nią. Powiem tylko że cudowne zdjecie zrobiłas <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem :D Czekam na Twoją opinię!
      Dziękuję <3 Specjalnie za kwiatkami obleciałam pół miasta! xD

      Usuń
    2. Dobrze że tylko pół a nie całe :D

      Usuń
  9. Myślałam, że zły link kliknęłam. xd Jak tu ładnie się zrobiło ♥
    Pierwszy tom średnio mi się spodobał, a główna bohaterka była grrr. Jednakże druga część to niezłe cudeńko <33
    RHYS jest GENIALNY ♥♥ :)

    Jools and her books

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha! Miło mi <3 Też wolę ten wygląd teraz. No i na telefonach jakoś to wygląda i lepiej się czyta :)
      O matko, to ja chyba się popłaczę ze szczęścia czytając drugi tom :O

      Usuń
  10. Ja bajki kocham, ale tak jak Ty średnio miałam ochotę poznawać tę książkę :D W sumie nadal jej nie poznałam, ale planuję. No i mam nadzieję, że niedługo mi się to w końcu uda, kupiłam nawet dwa tomy, które dumnie stoją na mojej półce :D

    PS. A cóż to za zmiana wyglądu bloga? Ale żeby nie było - podoba mi się! ;)

    Pozdrawiam ciepło, Paulina z naksiazki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, od razu dwa tomy xD
      Tamten szablon już dawno temu mi się znudził, więc nadeszła pora na zmiany!
      Bardzo się cieszę <3
      Pozdrawiam! :)

      Usuń
  11. Chyba na chwilę porzucę wszystkie książki jakie czytam i sięgnę po "Dwór cierni i róż"!
    Również jakiś czas broniłam się przed tą książką, ale odrobinę zachęciło mnie to nawiązanie do "Pięknej i bestii" oraz to, że przeczytałam jedną opinie, w której dziewczyna nie wychwalała jej pod niebiosa!
    Pozdrawiam!

    czytamogladampisze.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest świetny pomysł!!!
      Ja na razie chyba na takową się nie natknęłam :D Choć nie, jedna była nie do końca pochlebna :)
      Pozdrawiam! :)

      Usuń
  12. KOCHAM zarówno tę książkę, jak i autorkę! Świat, jaki wykreowała, jest wręcz niesamowity i pobudził moją wyobraźnię do czerwoności. Co do Rhysanda - pokochasz go, czekaj tylko na drugą część :D Tam to się dopiero wyprawia...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekam xD
      Przeraża mnie to, że każdy mi to mówi xD Mam teraz duże oczekiwania :D

      Usuń
  13. PS. Piękny wygląd bloga :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Skoro dla Ciebie "Dwór cierni i róż" jest "pięknym zapisem wspaniałej miłości", to ciekawa jestem, co powiesz, kiedy skończysz drugą część, w której moim zdaniem wątek miłosny, uczucie między bohaterami i ich relacja od początku (nie wiem czy do końca, bo trzeci tom jeszcze przed nami) to jest najlepsze love story książek fantastyczno-młodzieżowych! ♥ AAAAW *.*
    Z Rhysandem to będzie tak, że wy się nie tylko polubicie. Tutaj zajdzie głębsza i mocniejsza relacja, a nawet śmiem twierdzić, że odbije Ci na jego punkcie i to dość porządnie, także szykuj się, bo będzie się działo!
    Myślę, że jeśli "Dwór cierni i róż" wywołał u Ciebie tak pozytywne uczucia, to ACOMAF zniszczy cię emocjonalnie! Powodzenia! I daj znać, kiedy będziesz już po :D

    Buziaki kochana!! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie umrę ze szczęścia, a wcześniej poinstruuję Tomasza, by zrobił zdjęcie mojego truchła z książką w dłoni i wrzuci na bloga zamiast recenzji :D
      Hahahha xD O kurde, za dużo już tych mężów xD Ileż można xD
      Za dwie książki zabieram się za ACOMAF :D
      Ściskam gorąco :*

      Usuń
  15. Muszę wreszcie kupić drugi tom i wtedy robię sobie maraton z tą serią! :D Jestem na nią tak nakręcona, że chyba w marcu w końcu dopełnię zakupy. :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Przygotuj się na zasyp komentarzy ode mnie xD
    Uno: mówiłam, że to dobre? Że zajebiste? Że facety? Że warto? Słuchaj giermka swego, bo lepszego nie uświadczysz (yyy... Tu mi się rymuje "kolego" ale se podaruje xD)!
    Duo: z Feyrą się zgodze, i Cię ostrzegę - uzbrój się w cierpliwość przy ACOMAFie. Ona nadal będzie inteligentną postacią... W końcu. ;)
    Co do wątku romantycznego to masz rację, jest fenomenalny i łapie za serce. Jak ja czekałam na drugi tom, na ślub i... Jezu nie zrobie ci tego Kaśka, zero spoileru ale... Weź juz sie za 2 tom. Mi mózg rozjebało delikatnie. I wgl... Tamlin... Cholera, ide czytać o Evie bo ani nie wiem co dalej napisać, tak żebyś mi nie wyłubala oczu ;)
    Buziak ;*
    Q.

    www.doinnego.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przygotowana xD
      Tak Urszulo, mówiłaś.
      W podzięce za Twe zasługi, po swej śmierci uhonoruję Cię miejscem w mych nogach w królewskim grobowcu xD
      SZOK !
      Martwisz mnie tym Tamlinem ;/ Tak go lubię ;/
      Ściskam :*

      Usuń
  17. No, no, widzę zmiany na blogu - bardzo ładnie to wszystko wygląda, podoba mi się :D
    Dobrze, że się przekonałaś do tej książki, bo kurde - ona jest genialna! <3
    Zazdroszczę ci że masz już drugi tom, ja niestety jeszcze go nie posiadam. O luju - muszę go mieć wreszcie! :D
    No i prześliczne zdjęcia. *.*
    Oooo i Szklany tron - musisz przeczytać - genialne! *.* <33
    Pozdrowionka! ^^
    recenzjeklaudii.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę :D
      Mam, ale w kolejce "na już" leżą jeszcze dwie inne książki, więc ACOMAF musi poczekać :/
      Dziękuję :*
      Na pewno przeczytam :D
      Pozdrawiam! :)

      Usuń
  18. Wspaniale, że w końcu dałaś się przekonać i sięgnęłaś po Dwór cierni i róż, bo naprawdę nie znam osoby, której nie spodobała się ta książka - a to musi coś znaczyć. Sama skończyłam dwa dni temu drugi tom, który również był powalający, chociaż kłóciłabym się ze stwierdzeniem, że był lepszy od pierwszego. Ale na pewno pełno jest w nim Rhysa :)
    PS. Czy płatki kwiatów, które wykorzystałaś do zdjęć pochodzą z kwiatów po Dniu Kobiet? Z moimi zrobiłam dokładnie to samo. Sesja wyjątkowo udana. ;)

    Pozdrowienia i buziaki!
    BOOKS OF SOULS

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No chyba Ty pierwsza twierdzisz, że niekoniecznie jest lepszy! :D
      Cóż... To chyba dobrze xD
      Nie :D Na dzień kobiet dostałam tulipany :) Za płatkami oblatałam pół miasta xD
      Pozdrawiam! :):*

      Usuń
  19. Ooo, spodziewałam się raczej, że doszukasz się jakichś błędów w tej książce i je bezlitośnie skrytykujesz :p A tu taka miła niespodzianka :D Teraz już z całkowicie czystym sumieniem mogę się nią dalej zachwycać ;) I czekam niecierpliwie na Twoje wrażenia po drugim tomie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że miła :D Możesz! Zdecydowanie!
      Myślę, że za jakieś 10 dni pojawi się opinia na temat drugiego tomu :)

      Usuń
  20. Uwielbiam tą serię, bohaterów, cały stworzony świat i styl Sarah J. Maas. Czytam właśnie drugi tom i zapowiada się jeszcze lepiej niż pierwszy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam taką nadzieję, niedługo również zabiorę się za drugą częśc :D

      Usuń
  21. Jak ja kocham Dwór cierni i róż <3 Ale Dwór mgieł i furii to już totalnie rozwala system :D

    Zabookowany świat Pauli

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam! Mam nadzieję, że tak będzie :D

      Usuń
  22. Kocham tę książkę całym serduchem, ale przy drugiej części po prostu odlecisz w wrażenia! Maas podniosła poprzeczkę bardzo wysoko i już się boję co do będzie w kolejnym tomie! :o

    zapraszam do mnie!
    http://miedzypolkami-ksiazki.blogspot.com/2017/03/miasteczko-darkmord11.html

    OdpowiedzUsuń
  23. Książka czeka na mnie i w najbliższym czasie pewnie ją pochłonę :)
    PS. Jak tu ładnie :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja już tak bardzo chcę ją przeczytać <3. Ale wiem co to za książka... To jedna z tych rzadkich, po których chce się natychmiast sięgać po kontynuacje. Dawno nie czytałam takiej serii i potrzebuję fangirlingu, ale poczekam chyba, aż dostępne będą wszystkie tomy ;)
    Pozdrawiam :)
    http://the-book-huntress-reviews.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! :D Pewnie po przeczytaniu drugiego tomu będę płakać, wzdychając z utęsknieniem za kolejną częścią...
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  25. Jak można nie lubić baśni? xD Ja je uwielbiam i to właśnie dlatego, "Dwór Cierni i Róż" tak mnie zainteresował! "Szklany Tron" już czytałam i była to całkiem przyjemna książka, chociaż nic wybitnego. "Prawdzodziejkę" skończyłam niedawno i mam podobne odczucia jak do dzieła Mass, ogólnie te książki są dość podobne. Ale już wiem, że Tobie się nie spodobała :D Mnie ten blurb nie zniechęcił do twórczości Sary J.Mass, skoro to takie przyjaciółki, to niech się polecają xD Ale już odbiegam od tematu, więc powiem tylko tyle, że bardzo, ale to bardzo chciałabym "Dwór" przeczytać i mam już nawet anglojęzyczny egzemplarz. A jeszcze ta wzmianka o "Dwunastu pracach Herkulesa", to już w ogóle działa na zachętę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A, i jeszcze zapomniałam wspomnieć - bardzo ładnie tu z tym nowym szablonem! Tak przejrzyście :)

      Usuń
    2. O teraz jak masz to samo profilowe i tu i na fejsie, to łatwiej mi xD
      Hmm nie wiem, ja generalnie ciut dziwna jestem :D
      Nie spodobała to mało powiedziana :D Im więcej czasu mija od przeczytania tej nieszczęsnej "Prawdodziejki", tym gorsze mam o niej zdanie...
      Super, bo chwilę mi zajęło skojarzenie pewnego elementu Dworu z Dwunastoma pracami :D
      Dziękuję <3

      Usuń
    3. Stwierdziłam, że potrzebuję jakiejś zmiany, tamto stare profilowe zaczynało mnie irytować :D
      Też tak mam z niektórymi książkami. Są takie, które kilka lat temu mnie zachwyciły, a mam wrażenie, że gdybym teraz je czytała, to w ogóle by mi się nie spodobały.

      Usuń
    4. Cudowne jest <3
      Ja chciałabym wrócić do kilku :D Jestem ciekawa jakie wrażenie teraz by na mnie zrobiły :D

      Usuń
  26. Muszę przestać czytać Twojego bloga! Albo czytam twoje recenzje książek, które już przeczytałam i zgadzam się z każdym słowem, albo czytam o książkach, które planuję przeczytać i zamiast się zniechęcić, bo kolejka "do przeczytania" robi się coraz dłuższa, to ja myślę - jak się Kasi spodobało to mnie na pewno też! "Dwór cierni i róż" chodzi za mną już od jakiegoś czasu i obawiam się, że przez ciebie wbije się w nie swoje miejsce w kolejce!
    pozdrawiam :)

    Norsevia
    wbookach.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Broń Boże!
      Masz chociaz pewność, że mamy podobne gusta, więc śmiało możesz czytać "Dwór", na pewno Ci się spodoba :D
      Pozdrawiam cieplutko i czekam na Twoją opinię!

      Usuń
  27. Podchodziłaś do niej z takim dystansem, ba, niechęcią, a się zachwyciłaś? No, to dam jej szansę :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Wow! Aż tak pozytywnej opinii to się po Tobie nie spodziewałam :d To ja już bardziej po niej pojechałam ;p
    Fakt jest jednak taki, że książka jest ciekawa, ale druga część jak dla mnie o wiele lepsza.
    "Dwór cierni i róż" jest naprawdę fajną książką, jednak i tak moje serducho należy do "Szklanego tronu", a w szczególności do Rowana :D
    Pabottyro_books

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszę to już któryś raz z kolei xD Przecież nie jestem tak krytyczna xD
      Już dziś lub jutro zabieram się za drugi tom Dworu <3

      Usuń

Obserwuj przez e-mail