"Mechaniczny anioł" - Cassandra Clare

26 grudnia

Jak tam wasze święta? Znaleźliście jakieś książki pod choinką? :)
Ja tak! Pokażę wam je już na koniec miesiąca :D

Dziś (wreszcie) opowiem wam trochę o pierwszym tomie Diabelskich maszyn, oczywiście bez żadnych spoilerów do Darów anioła :)

Okładkę wykonano w podobnym stylu, co drugą wersję frontów Darów anioła, jednak ta naprawdę mi się podoba. Przede wszystkim oddaje klimat powieści. Całe szczęście, że wydawnictwo nie postanowiło zmieniać raptownie konwencji i ta seria pasuje także do innych cykli Cassandry Clare, rozprawiających o moich ukochanych Nocnych Łowcach. 
Nie wspomnę o tych starych frontach (które i tak nie są jeszcze tak bardzo tragiczne jak pierwotne okładki Darów anioła), zapłaciłam 18 zł więcej, żeby mieć pierwszą część Diabelskich maszyn w nowym wydaniu xD.

Pulvis et umbra sumus.

Bohaterką Mechanicznego anioła jest Tessa Grey. Szesnastolatka, która pokonuje kawał drogi, by po śmierci ukochanej ciotki, zamieszkać ze swym starszym bratem w Londynie. Niestety czeka tam na nią niemiła niespodzianka. Już niedługo okaże się, że Theresa niezupełnie człowiekiem, a jej zdolności są niebywale cenne. Rodzeństwo uratować będą mogli jedynie Nocni Łowcy. Jednak czy każda ofiara naprawdę potrzebuje pomocy?

Diabelskie maszyny są prequelem, fantastycznej moim zdaniem, serii Dary anioła. Radziłabym przeczytać najpierw historię Jace'a i Clary, zanim weźmiecie się za Mechanicznego anioła, ponieważ wiele kwestii wam umknie i przypuszczam, że nie będziecie tak zafascynowani światem Nocnych Łowców, aby polubić tę serię.

Przenosimy się do dziewiętnastowiecznego Londynu, gdzie czeka na nas deszcz, mgła, deszcz i jeszcze trochę mgły. Jednak oprócz pozornej szarości, ujrzymy urok tego wspaniałego miasta. Cassandra Clare wspaniale oddała realia wiktoriańskiej Anglii. Nie potraktowała po macoszemu miejsca akcji, za co strasznie jej dziękuję, bo nic bardziej nie działa mi na nerwy, niż olanie kraju, w którym dzieje się dana historia. Nieważne, że to inna kultura, inni ludzie, inne tradycje. Tutaj natomiast wszystkie te elementy zostały pięknie wyeksponowane, co nadaje powieści niepowtarzalnego klimatu.

- Lubię kaczki (...) Pamiętasz jak próbowałeś kiedyś mnie namówić, żebym rzucił im pieróg nadziewany mięsem, bo chciałeś sprawdzić, czy uda się wyhodować rasę kaczek kanibali?
- I zjadły go - przypomniał Will. - Krwiożercze małe bestie. Nigdy nie ufaj kaczkom.

W końcu może być coś bardziej oryginalnego, niż Nocni Łowcy śmigający z magicznymi kamieniami pośród mroku wiktoriańskich czasów?
Szykowne suknie, powozy ciągnięte przez konie, nieudawana skromność panien, otaczający je gentlemani, używanie pięknych słów w rozmowach... Cuda!

Jeżeli chodzi o postaci, to Tessa jest nad wyraz dojrzałą osobą i jeżeli kogoś z was irytowała Clary, to będzie usatysfakcjonowany konstrukcją bohaterki Diabelskich maszyn, choć przyznam, że brakuje mi tu humoru młodej Fray. Theresa jest bardzo opanowana i nie wybija się przed szereg (co determinowane jest czasami, w których żyje, po prostu wówczas kobiecie wypadało być dobrą żoną, rodzić dzieci i być posłuszną). O! Zapomniałabym wspomnieć, że uwielbia czytać książki, wiec z miejsca ją polubiłam :D.
Jej kompletnym przeciwieństwem jest Will Herondale. Dowcipniś, który za zasłoną żartów i złośliwości skrzętnie ukrywa swoje tajemnice. Oczywiście niebrzydki. No i ostatni - James Carstairs, rzekłabym - mieszanka poprzedniej dwójki, przyprawiona o nutę szarmancji i wysublimowanego seksapilu. No i ma srebrne włosy - jakoś mam słabość do tego koloru u książkowych Panów. Jak na początku jarałam się Willem, tak potem zupełnie mi przeszło i to Jem stał się bliski memu sercu <3.

Jedynym słabym punktem tej powieści jest Jessamine. Niby Nocna Łowczyni, a jej największym marzeniem jest wyrwać się do zwykłego świata, w którym będzie zwykłą kobietą, żoną, matką. Niestety, moim zdaniem, wyszła trochę mdła i nijaka, często działała mi na nerwy swoją obojętnością i egoizmem.

- Oliver Twist! - wykrzyknęła. - Macie inne powieści Dickensa? - Klasnęła w dłonie. - O, jest! Opowieść o dwóch miastach.
- Ta głupotka? Mężczyźni, którzy dają sobie uciąć głowę z miłości? Niedorzeczne. - Will odsunął się od drzwi i ruszył w stronę Tessy. (...) - Tutaj pani znajdzie wszelkiego rodzaju porady, jak uciąć głowę komuś innemu, jeśli pani tego potrzebuje. To dużo bardziej użyteczne.

Powieść tę charakteryzuje wartka akcja, która pod koniec zdecydowanie przybiera niezłego tempa. Jednak najbardziej spodobała mi się intryga, którą zaserwowała nam autorka. Świetny zwrot akcji. Okazuje się, że nie każdy przyjaciel jest nim naprawdę.
Poza tym bardzo lubię styl Clare, choć żałuję, że w tej serii znajdziemy zdecydowanie mniej humoru :(.

W Mechanicznym aniele znajdziemy wiele odniesień do Darów anioła. Nie obejdzie się także bez dobrze nam znanych bohaterów. Mam na myśli Magnusa Bane'a i wampirzycę Camille. Dowiemy się nawet skąd czarownik wytrzasnął swojego kota Churcha :D.

Słyszałam wiele niepochlebnych opinii na temat Mechanicznego anioła i chyba wiem, z czego to wynika. W książce tej jest po prostu za mało Nocnych Łowców w świecie Nocnych Łowców. Clare skupiła się tu bardziej na przedstawieniu Londynu za czasów panowania królowej Wiktorii, podziemnych czy tytułowych diabelskich maszynach, które przede wszystkim opierały się na technice, magia była tu tylko domieszką. Myślę, że to właśnie stąd może płynąć niechęć czytelników do tej serii. W pewnym stopniu się z tym zgadzam, chciałabym wiedzieć więcej o potomkach Razjela, w mgle i wśród wiatrów podążać za demonami, poznawać skrywane tajemnice Clave czy ograniczenia Nocnych Łowców, tymczasem muszę się zadowolić tymi szczątkowymi informacjami, które dostałam.
Trochę irytował mnie brak Idrisu, Clave i tej całej magii... No cóż, szkoda.

- Mam nadzieję, że nie, bo ja zamierzam poślubić Agathę. Ma chyba z tysiąc lat, ale robi niezrównaną tartę. Uroda blaknie, gotowanie jest wieczne.

Podsumowując: jest to naprawdę dobra książka, choć za pół roku, czy rok na pewno będę miała ogromne luki w pamięci, jeżeli chodzi o jej fabułę. Dary anioła były pod tym względem zdecydowanie lepsze i tę serię zapamiętam na długo. Oczywiście nie odmówię sobie wkroczenia do świata Nocnych Łowców po raz kolejny, więc już się czaję na zakup kolejnych części Diabelskich maszyn. Mam nadzieję, że w drugim i trzecim tomie autorka bardziej skupi się na Nefilim, no i na Jemie.

Na pewno polecam wam przeczytanie tej powieści, choć, jak mówiłam na początku, raczej dopiero po Darach anioła :), ponieważ bez nich, Diabelskie maszyny mogą was nie usatysfakcjonować. Clare zamierzała stworzyć kompletnie inny cykl, stąd to sfokusowanie na innych, niż dotychczas elementach.

Dajcie znać, czy mieliście już do czynienia z Nocnymi Łowcami, czy dopiero przymierzacie się do wniknięcia w świat anielskiej krwi, demonów, Idrisu, broni stworzonej z adamasu, Cichych Braci, Żelaznych Sióstr i tak dalej :).
 

Zajrzyj również tu

52 komentarzy

  1. Twój tekst jak zwykle czyta się niezmiernie miło.
    Jeśli chodzi o książkę to zarówno okładka jak i nazwa serii kieruje moje myśli w kierunku steampunku, czy "wieku pary". Książka jest interesująca i chyba wrzucę ją na czytnik gdy już zacznę bardziej aktywnie korzystać z serwisu na L. Książka na pewno bardzo ładnie by się prezentowała na półce ale ostatnio zauważyłem, że przestrzeń na półki drastycznie się zmniejsza i powinienem powoli przechodzić na wirtualne półki a tym fizycznym dawać dużo wyższe wymagania ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę :)
      Skąd ja to znam... Po raz pierwszy zmuszona byłam sprzedać kilka z moich maleństw ;<

      Usuń
    2. Ja tylko swoje "dzieci", mógłbym oddać w dobre ręce ale nawet jeśli wiem, że te ręce są bardzo dobre i będzie im tam dobrze nadal jest ciężko. Dlatego trzeba przejść na inną formę ;)

      Usuń
    3. Jak się nie mieszczą w mieszkaniu, to trzeba zmienić mieszkanie xD

      Usuń
  2. Ach, jak ja kocham Twoje książkowe zdjęcia. <3
    Jak na razie czytałam tylko "Dary anioła" i na razie "diabelskich maszyn" nie planuję, bo tak dawno temu czytałam "Dary", wszystko mi pouciekał i najpierw muszę nabyć i powtórzyć tę serią, potem zabiorę się za resztę. Kiedyś na pewno sięgnę, bo Magnus. Najważniejszy powód. <3
    Pozdrawiam!
    http://sunny-snowflake.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo bardzo mi miło :)
      O matko! Widzisz, masz okazję przypomnieć sobie tę cudną historię :D Zrób to koniecznie!
      Oczywiście, ponieważ Magnus :D Kurde, muszę się wreszcie wziąć za te jego kroniki :D
      Pozdrawiam!

      Usuń
  3. Diabelskie maszyny mam za sobą, DA również oraz Panią Noc, i w takiej kolejności mniej więcej czytałam te serie. I zapałałam szczerą miłością do DM, które czytałam jako pierwsze - przede wszystkim dlatego, że nie miałam problemów z wbiciem się w akcję no i jakoś od razu mnie porwała. Odnośnie DA w połowie miałam porzuconą lekturę pierwszej części, dopiero później coś drgnęło i się zaczytałam :) Wracając jeszcze do DM, Mechaniczny Anioł jest chyba najsłabszą książką z trylogii, z czasem jest lepiej i lepiej - no i jest Jem oraz Will. Ich komentarze niezmiernie poprawiały mi humor podczas czytania. Mam nadzieję, że ta trylogia przypadnie Ci do gustu tak samo albo chociaż w podobnym stopniu co DA :D

    Pozdrawiam i mocno ściskam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja to jestem taki człowiek dziwny, że najpierw czytałam Panią noc xD Oczywiście otrzymałam przez to jeden mega wielki spoiler, ale cóż zrobić...
      Miałam tak samo z Miastem kości!!!
      O to super :D Kurde, a powiedz mi, będzie więcej Jema? :D (Dżema xD)
      Pozdrawiam kochana :*

      Usuń
  4. Jestem! Ha! Prawie że w wigilię xD
    Eno dałaś radę z recką, aczkolwiek czuć że ci niczego nie urwało podczas czytania ;)
    Wiesz, że Mechaniczne czytałam i wiesz co o nich myślę. A myślę nie wiele bo kruca fuks prawie ich nie pamiętam xD ale po przeczytaniu recki przypomniał mi się Jem i to, że tez wolałam Srebrnowłosego ^^
    I no... Kurde Kasia o tej książce ci się nie wypowiem xD była do tego stopnia zwyczajna, że nie przeczytałam 3 tomu :') ale ty czytaj i niechaj ci się podoba coraz bardziej!
    Buziak ;*
    Q.

    www.doinnego.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No prawie xD
      No nie urwało, to prawda :D Bo wiesz no, ta książka ma jedną, wielką wadę...Nie ma Jace'a xD
      Okej xD Czytać będę, może będzie więcej Jema <3
      Buziaki giermku :*

      Usuń
  5. Przyjemnie wspominam spotkanie z książką, ciekawie się ono odbyło. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To podobno najsłabsza część, więc wiele dobrego przede mną :)

      Usuń
  6. Bardzo lubię tą serię i myślę, że nawet bardziej od Darów Anioła. Świetne zdjęcie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że też ja polubię tak bardzo :) Dziękuję ślicznie!

      Usuń
  7. Jestem ogromnie ciekawa twórczości autorki, ale jakoś nie mogę się za nią zabrać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam gorąco! Jest naprawde warta poznania!

      Usuń
  8. No to łączy nas miłość do srebrnych włosów :D Czy ta książka nie zakrawa aby odrobinę o steampunk? Kiedy ja nadrobię tą Clare, coraz więcej jej książek wychodzi, a ja jeszcze nic nie czytałam xD Oj dużo czytania mnie czeka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę po Twoim avatarku <3
      Może troszeczkę tak :)
      Czytaj, bo w styczniu wychodzą Opowieści z Akademii Nocnych Łowców, a w czerwcu Lord of Shadows <3

      Usuń
  9. Jakoś mi ciągle nie po drodze z książkami pani Clare.. Może w końcu trafi się odpowiednie miejsce i czas? Bardzo fajnie skomponowane zdjęcie. :)
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że znajdziesz czas jak najprędzej! :D
      Ślicznie dziękuję :)
      Pozdrawiam ciepło!

      Usuń
  10. clare czytalam abrdzo dawno z checia bym sobie przypomniala :) zapraszam do siebie i pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie! Ja przeczytam jej serie jeszcze nie raz :)Pozdrawiam!

      Usuń
  11. Ja czytałam tylko serię "Dary Anioła" i jak koleżanka wyżej, również bardzo dawno niestety. Mam jednak na półce angielskie wersje z pięknymi grzbietami, aż miło na nie patrzeć. Kiedyś przeczytam je raz jeszcze i być może wtedy sięgnę po inne powieści z tego świata, bo nie chcę tak ich ruszać, z lukami w pamięci :/

    Pozdrawiam, Poszukiwaczka Książek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja planuję nauczyć się czytać w oryginale właśnie na Darach :) Będę miała okazję kupić sobie inne wydanie, lub to samo tylko w twardej oprawie :)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  12. Dary Anioła oczywiście czytałam, natomiast Diabelskie Maszyny wciąż na mnie czekają. Jestem ciekawa jak pani Clare spisała się w inne serii, nieco innej ale i tak nawiązującej do dobrze znanego nam świata. Skoro piszesz że Tessa to dojrzała i rozsądna osoba to lektura tej serii powinna być przyjemna. Na co bardzo liczę. Musze się w końcu za nie wziąć :D tylko kiepsko idzie mi mobilizacja xD

    Pozdrawiam, Kejt_Pe
    Ukryte Miedzy Wersami

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest to seria kompletnie, kompletnie inna i trochę tu mało Nocnych Łowców, ale mimo wszystko to nadal ten świat, więc sama rozumiesz :D
      Pozdrawiam!

      Usuń
  13. Przeczytałam cały cykl Darów Anioła. Pokochałam!
    Ale do Diabelskich Maszyn mnie nie ciągnie; dlatego że nie chcę kolejnej podobnej książki.
    Mimo to, jestem ciekawa kota Churcha, skąd Magnus go wziął oraz losów Camille.
    Osobiście wolę Cichych Braci od Żelaznych Sióstr. xd
    Pozdrawiam!
    http://magia-ksiazek-recenzje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli nie chcesz podobnej książki, to właśnie ta jest kompletnie inna!
      Oooo, ja też <3 Może jestem dziwna, ale lubię ich xD
      Pozrawiam!

      Usuń
  14. Nie wiem, czy się skuszę na książkę, ale recenzję przeczytałam z przyjemnością :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nigdy nie ufaj kaczkom <3 Kocham <3
    Jeśli chodzi o ogólnie serię Diabelskich Maszyn, podobała mi się duuużo bardziej od Darów Anioła. Może dlatego, że to po DM sięgnęłam jako pierwsze, nie wiem, ale zdecydowanie tego nie żałuję (i ogólnie wszystkim czytającym ten komentarz też polecam tak zrobić :D)
    Aha, i przeecudne zdjęcia <3 Nie mam pojęcia, skąd bierzesz na nie pomysły <3
    I jeszcze jedno. Dziewczyno, gdzie Ty się spotkałaś z niepochlebnymi opiniami na temat Diabelskich Maszyn? Nie żebym chciała coś zrobić tym, którzy je mówią...Hehe. He. :D
    (nie, ja nie żartowałam. Znajdę Was xD)
    Pozdrawiam (i zapraszam, oddaję wszystkie szczere komentarze ^^)
    Czytam, piszę, recenzuję, polecam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozwaliła mnie ta wypowiedź xDD
      ooo, to ciekawe, jesteś jedna z niewielu :D
      Ooo, dziękuję kochana! <3
      Kurde, no własnie wszędzie, co chwila ktoś mi mówi: eee, nie czytaj, takie se. Podeślę Ci adresy xD
      Pozdrawiam! :D

      Usuń
  16. Baaaardzo chcę przeczytać tę serię, nawet mam ją na własność. Jest tylko jeden problem - ktoś gdzieś kiedyś zaspoilerował mi najtragiczniejsze i najbardziej szokujące wydarzenie z trzeciej części -_- No i nie ukrywam, mocno ostudziło to mój zapał :/
    Btw, okładka, którą pokazujesz jest cudowna <3 Za to te koszmarki z prawie że Adamem Lambertem na okładce... BRRRR!

    Pozdrawiam cieplutko,
    Paulina z naksiazki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O jezu, ja ostatnio przypadkiem zaprzyjaźnionej blogerce zaspoilerowałam coś podobnego do Z mgły zrodzonego... Boże, to musi być straszne, gdybym się dowiedziała, że np. Jem umrze, to nie wiem czy bym czytała :< Tylko mi nic nie mów!
      Hahahahahhahahahahaha ciut podobny xDD
      Pozdrawiam! :D

      Usuń
  17. Ani trochę mnie nie kusi do tej serii, no chyba że to świetne zdjęcie! ;D Ale ogólnie te klimaty Nocych Łowców, czy ich tam dużo, czy mało, to jednak nie dla mnie. ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmm, szkoda, może jednak kiedyś się skusisz :D
      Bardzo dziękuję!

      Usuń
  18. Tyle słyszałam o tych książkach i dalej mnie do nich nie ciągnie... dziwna jestem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wielka szkoda, bo wiele tracisz, ale może kiedyś się do nich przekonasz :D Spróbuj obejrzeć film, jak Cię nie zainteresuje, to odpuść na dobre :)

      Usuń
  19. Czytałam "Mechanicznego Anioła" i szczerze mnie nie zachwyciła ta powieść i chyba określiłam ją tylko jako lekką łatwą i przyjemną. Na początku Tess lubiłam ale potem stała się ona irytująca. Szczerze za światem Nocnych Łowców nie przepadam - pewnie za sprawą filmu/serialu i tej własnie książki i pewnie Jace nawet nie przełamałby mojej niechęci do tego świata. Więc raczej odpuszcze sobie twórczość Cassandry Clare - tym bardziej że zaczyna to przypominać swiat Harrego Pottera gdzie powstają coraz to nowe książki o tym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze chyba nie natrafiłaś na NAPRAWDĘ irytujące bohaterki, ale to dobrze :D
      Wielka szkoda ;<

      Usuń
  20. W takim razie teraz muszę dokończyć Dary! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie! Daj znać, jak będzie jakaś recenzja czy coś :D

      Usuń
  21. Moja recenzja również na blogu, nie wiem, czy ją czytałaś, ale strasznie się nudziłam czytając tę książkę, dlatego też męczarnią była dla mnie cała trylogia. Niemniej jednak trzeci tom był już nieco lepszy, ale zakończenie i tak było przekombinowane. Dwa tomy to istne flaki z olejem - moim zdaniem. :D

    Dzięki za odwiedziny i zapraszam ponownie, bo właśnie wystartował konkurs. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już nie pamiętam, ale chyba omijałam wszystkie recenzje tej książki, żeby nic sobie nie zaspoilerować :)
      Haha rozumiem xDDD No cóż, szału nie ma, ale to naprawdę przyjemna książka, ale ja się rzucę na każdy ochłap, który będzie dotyczyć Nocnych Łowców xD
      Dzięki za info :)

      Usuń
  22. Kocham tą serię i to bardziej od Darów Anioła. Jeszcze moja miłość do Willa ahh
    Pozdrawiam
    Biblioteka Tajemnic

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie Dary pozostaną numer 1 :) Ja jakoś tak... Nie szaleję za nim, wolę Jema ^^
      Pozdrawiam!

      Usuń
  23. Dary Anioła kocham, ale jakoś za Diabelskie Maszyny za cholerę nie mogę się zabrać. I w sumie nie mam pojęcia z czego to wynika!

    Skoro jednak Tobie "Mechaniczny anioł" przypadł do gustu, to uroczyście przysięgam umieścić go w planach na 2017 i przeczytać go w nadchodzącym roku. ;)

    Buziole! :*
    Ola aka Zaczytana Iadala

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego, że Dary są lepsze :D Mam nadzieję, że Ci się spodoba!
      Buziaki :*

      Usuń
  24. Czytałam "Mechanicznego Anioła" już jakiś czas temu i muszę przyznać, że wiele elementów i szczegółów mi umknęło, więc przed lekturą drugiego tomu będę sobie musiała przypomnieć pierwszy. U mnie ta książka wywołała mieszane uczucia, bo ani trochę nie podobał mi się wątek maszyn, a i Tessa była nie do zniesienia. Serio, nie cierpię jej! Nikt w życiu mnie jeszcze tak nie irytował.
    Ale reszta była bardzo dobra! *.* Najbardziej zachwyciła mnie wiktoriańska Anglia i intryga; spisek, którego rozwiązania nie mogłam się domyślić. No i Jem! ♥ Cudowny Jem! Od początku skradł moje serducho. Nie wiem czemu, ale Will był dla mnie od początku obojętny, za to Jem-AWWWWW! ♥♥
    Może i do tej książki powrócę we ferie? Kto wie?

    No i co ja Ci tu będę więcej pisać??? Lecę dalej, bo zaległości nadrabiam, a u Ciebie został mi jeszcze jeden cudowny post!
    Buziaki, kochana! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie mnie też średnio, wolałabym więcej Nocnych łowców w Nocnych Łowcach, ale cóż...
      Ooo, kobieto! To Ty jeszcze nie czytałaś ksiazki z irytującą bohaterką, serio xD
      Jem jest extra <3
      Oby, oby <3
      Buziole :*

      Usuń
  25. Ja również nie dawno sięgnęłam po Mechanicznego Anioła :) bardzo miło było "pochodzić" po Instytucie :) miałam wrażenie że odwiedzam starych przyjaciół :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Zaczęłam serię właśnie od tej książki, a i tak czytałam jak opętana. Wciągnęło mnie bez reszty :) Intetesujący blog, dobra recenzja i ciekawe zdjęcie :)

    OdpowiedzUsuń

Obserwuj przez e-mail