"Poradnik dla smoków. Żywienie i wychowanie ludzi" - Laurence Yep i Joanne Ryder - o matko! Fanka kryminałów czyta książkę dla dzieci!

06 listopada

To znowu ja!
Ostatnio na blogu pojawia się dosłownie wszystko - fantasy, thrillery, dystopie, erotyki, więc dziś czas na... książkę dla dzieci. A co! Jak się bawić, to się bawić :D


***

Panna Drake, uparty i zrzędliwy smok – czy tego chce, czy nie – ma nowego pupila: nad wiek wygadaną Winnie.


O dziwo, Winnie myśli, że ona jest właścicielką panny Drake - co za niedorzeczny pomysł! Przed smoczycą trudne zadanie: wychować tę pyskatą osóbkę na idealną towarzyszkę. 
Tymczasem zupełnie niechcący Winnie wypuszcza na ulice San Francisco magiczne i niebezpieczne szkicelungi... 
Czy Winnie i panna Drake położą kres chaosowi?
I czy uda im się na nowo uwierzyć w przyjaźń?


***

51/2016

Tytuł oryginalny:"A Dragons's Guide to the Care and Feeding of Humans"
Wydawnictwo: IUVI
Cykl: -
Kategoria: literatura dla dzieci/ fantastyka
Liczba stron: 208
Cena okładkowa: 22,90 zł
Oprawa: miękka 
Data premiery: 26-10-2016

Wydanie bardzo mi się podoba, uwielbiam takie kanciate książki :) Powieść ma trochę ponad 200 stron i jest niesamowicie wygodna, a ogromna czcionka jeszcze bardziej potęguje komfort czytania. Ilustracja na okładce stylizowana jest na staromodny, baśniowy klimat, co pięknie podkreśla tematykę książki, chociaż w pewnym stopniu także stoi w opozycji do niej, ale o tym później.
Moje serducho skradł jednak tył tej pozycji. Jest przepiękny! Trochę jak stare tapety w szlacheckich pałacykach. 
W dodatku mam cudowną zakładkę tematyczną!


***

Widziałam gdzieś ostatnio zdanie, które utkwiło mi w głowie, jakoby dobra książka dla dzieci to taka, przy czytaniu której dorośli się nie nudzą. Nic dodać nic ująć. 

Świetny, okrutnie chwytliwy tytuł zachęci do siebie każdego fana smoków i nie tylko. Ja nie pałam wielką miłością do tych stworów a mimo to - dałam się uwieźć historii Panny Drake i Winnie. 

Każdy rozdział zaczyna się kolejną zasadą, którą kierować się należy przy wychowaniu swojego człowieka :) Oczywiście fabuła jest bardzo prosta i nie ma co oczekiwać zaskakujących zwrotów akcji ;).

Ostatnio namiętnie czytam powieści fantasy i przyznam, że "Poradnik dla smoków..." jest niesamowitą odmianą. Już zapomniałam jak to jest przeżywać tak nieskomplikowaną historię i czerpać z niej bajeczną przyjemność. Choć bohaterowie są jednowymiarowi (w końcu to książka dla dzieci) - zaskarbili sobie moją sympatię. Panna Drake to kosmiczna zrzęda, która wbrew sobie bardzo przywiązuje się do ludzi. Jest bardzo utalentowaną czarodziejką i zna oszałamiające sztuczki, których nie zawaha się nam pokazać ;). Które dziecko jej nie polubi? W dodatku jest ogromną fanką spokojnych wieczorów przy filiżance herbaty i książce. Nie ukrywam, że zaplusowała (nie wiem czy jest takie słowo, jeżeli nie - to już jest) tym u mnie :D

W sobotę wczesnym rankiem postanowiłam zaszyć się z dobrą książką i nie wychodzić z apartamentu przez cały dzień.

Do tego Winnie - towarzyska, wygadana, nosząca na plecach zbyt duży bagaż doświadczeń jak na jej wiek. Mimo to jest niezwykle sympatyczna, twarda i poradzi sobie z każdą przeszkodą. Każdy maluch będzie się z nią utożsamiał, ponieważ każdy (bez wyjątku) chce być tak silny i bohaterski jak ona!
 
Dziwna para - smoczyca i mała dziewczynka, obie tak różne i podobne jednocześnie. Każda z nich przeżyła kolosalną stratę i żeby nie czuć się samotnie, a także pogodzić się z nią - potrzebuje drugiej.
Najzabawniejsze jest to, że Panna Drake traktuje Winnie jako pupila, który wymaga oswojenia. Natomiast sama Winifred myśli, że smoczyca należy do niej. Jednak ich relacja szybko się zmienia.

Jeżeli chodzi o słownictwo - jestem trochę zadziwiona, ponieważ jest ekstremalnie urozmaicone. W książkach dla dzieci raczej używa się prostych terminów, unika się tych bardziej skomplikowanych, czy takich, których maluch nie spotyka na co dzień (wiecie, że jeszcze na początku lat 60. ubiegłego wieku poprawną formą tego sformułowania było "na codzień"? #mądrościKasiowe). Tutaj natomiast autorki pięknie wybrnęły z tej dość problematycznej kwestii. Oczywiście niektórych słów dziecko nie zrozumie - to jest pewne, więc na pewno albo będzie was o nie pytać, albo po prostu sobie dopowie ich możliwe znaczenie, czyli wyobraźnia pójdzie w ruch. Obie drogi fenomenalnie rozwiną nasze dziecko, ale nie bójcie się - brak zrozumienia niektórych wyrazów na pewno go nie zniechęcą. 

 
Historia ta wręcz opływa w mądrości i zachwycające morały. Kiedy będziecie zmęczeni ciągłym, wnikliwym analizowaniem skomplikowanych powieści - to cudo na pewno będzie interesującym, odprężającym przerywnikiem. Sama kiedyś poproszę swojego faceta, żeby poczytał mi do snu "Poradnik dla smoków...", kurcze! Człowiek ma szansę znów poczuć się dzieckiem!
Winnie straciła ojca - śmierć bliskiej osoby jest trudnym tematem nawet dla nas - dorosłych, więc jak wielkim przeżyciem musi być ono dla dziecka. Tutaj jest to pięknie przedstawione, dziesięciolatka jest imponująco silna, choć nie boi się też łez. Pokazuje nam, że czasem trzeba poświęcić coś naprawdę dla nas ważnego w imię większego dobra.

Mogłam wycofać się do sypialni, by zaczerpnąć trochę prywatności i snu, ale zostawienie Winnie bez nadzoru w salonie było niczym poproszenie kota o niańczenie kurczaków. Po moim powrocie nic nie byłoby już takie samo.

Bardzo rozbawiły mnie niektóre zasady, które rodzice starają się wpoić swoim pociechom, a które tu zostały bardzo sprytnie wplecione w fabułę. Mam na myśli to, że nie wolno zapominać o posiłkach i należy odżywiać się regularnie. Wyobraźcie sobie taką sytuację: smok i mała dziewczynka walczą z potworami, i próbują je złapać. Kilka już przechwyciły, jednak jeszcze parę im zostało. Nagle przerywają gonitwę i wspólnie postanawiają, że muszą wypić ciepłą herbatę oraz coś zjeść, żeby miały dużo siły i energii na dalszy pościg. Może wam się to wydawać śmieszne, gdy to tak opisuję, ale to było tak zgrabnie wpięte w akcję, że jestem pełna podziwu :D.

Na początku wspominałam o tym, jak w pewnym sensie ta bajkowość okładki stoi w opozycji do tematyki. Chyba dawno nie czytałam żadnych bajek, czy opowiadań dla dzieci, ponieważ w moich czasach smoki nie miały nowoczesnych telefonów, nie przeszukiwały internetu, gdy uczyły się zaklęć i nie prenumerowały magazynów modowych :D. Powiem wam jednak, że bardzo mi się to unowocześnienie smoczycy podobało!

Przeczytanie tej historii było świetną przygodą, choć dla starszych czytelników może wydawać się zbyt prostą opowieścią - moim zdaniem czasem warto trochę odpuścić i po prostu się wyluzować! Całość jest niesamowicie ciepła i aż serducho się raduje, gdy czyta się coś tak lekkiego i serdecznego.

Egzemplifikacje wykonane przez ilustratorkę Harry'ego Pottera na pewno umilą czytanie tej książeczki. Spójrzcie tylko jak są klimatyczne!


Tę książkę polecam zwłaszcza do czytania na dobranoc, a jeżeli do samodzielnego zapoznawania się - to raczej dla ciut starszych dzieci, ponieważ np. 7-latek może sobie z nią nie poradzić. Chociaż co ja tam wiem, przecież nie mam dzieci :D
Oczywiście dla was wszystkich - którzy czytacie, bądź przelatujecie po łebkach - również! :D

Jak widzicie fanka pełnokrwistych i obrzydliwych horrorów/ thrillerów/ kryminałów została zdecydowanie kupiona przez autorki!

Za książkę dziękuję Wydawnictwu IUVI, które znów się spisało!

http://iuvi.pl/

Zajrzyj również tu

40 komentarzy

  1. Zdecydowanie mam ochotę przeczytać tę książkę z moją córeczką :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę :) Daj znać, czy małej się podobało!

      Usuń
  2. Zapowiada się ciekawie, zwłaszcza, kiedy Smoczyca buszuje w internecie :D Myślę, że sprawdziłaby się dla córki mojego brata :) A i sam tytuł jest dość intrygujący.
    Pozdrawiam cieplutko :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz, możesz połączyć przyjemne z pożytecznym - poczytać bratanicy i sama skorzystasz przy okazji :D
      Buziaki :*

      Usuń
  3. Przeglądałam ją i zastanawiałam się czy jej nie kupić, ale bałam się, że mnie wyśmieją, że czytam coś dla dzieci!Teraz już na pewno wraca na listę do kupienia <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzisz! Nie ma się co wstydzić kobieto! Ja ogłaszam wszem i wobec, że przeczytałam ksiązkę dla dzieci i bardzo mi się podobała :D
      Super, bardzo się cieszę! Nie patrz nigdy na to, co powiedzą inni - nie jesteś dolarem - nie musisz pasować każdemu ;)

      Usuń
  4. Cóż, właśnie mój siostrzeniec ma dzięki Tobie świetną książkę. A jeśli chodzi o dział literatura dziecięca to duża jego część jest skierowana raczej do osób w wieku zbliżonym do lat 10. Oczywiście są książki stricte dla młodszych jak i starszych, że dla przykładu dodam serię Czuczu (książeczki, karty, figurki do teatrzyka cieni, itp.)
    A jeśli chodzi o literaturę dziecięcą przy której nawet dorosły będzię się dobrze bawił chciałbym polecić Tobie książeczki Hanny Ożogowskiej Ucho od śledzia oraz Tajemnica Zielonej pieczęci.
    Swego czasu, to znaczy zanim przesiadłem się do fantastyki, dużo czasu spędziłem z młodzieżówkami. Oprócz tego mam sentyment do książek z przygodami Dr. Dollitle.

    Pozdrawiam i niecierpliwie czekam na "spojlery", dotyczącego aktualnie czytanej książki :D
    Wiesz autor, tytuł, takie błahostki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, mam nadzieję, że będziecie ją czytać razem :)
      Póki co bardziej odnajduję się w fantasy dla młodzieży i dorosłych, ale jeżeli będę miała ochotę na przerywnik, to na pewno zwrócę na te pozycje uwagę :D Dziękuję!

      Teraz czytam drugą część cyklu Program, parę dni temu na blogu pojawił się pierwszy tom tej serii :)

      Usuń
  5. Widzę, że jednak nie wykorzystałaś mojego pomysłu na zdjęcie :/
    Jak to?!?!?!? Smoki sa najlepsze xD Kocham smoki, a książka bez smoków to książka stracona xD
    Zakładka śliczna, ale jak może pamiętasz, najbardziej z tych wszystkich co dostałaś podobają mi się te z paxa *.*
    Jakie śliczne rysunki *.*.*.*.*.*.*.*
    No cóż...rysunki, smoki...czego chcieć więcej? Na pewno ją przeczytam, zwłaszcza, że od dłuższego czasu mnie ciekawi :D
    Buziaki :*
    pomiedzy-wersami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie, może innym razem xD
      Ja nie mówię, że są niedobre! Po prostu nie zachwycam się nimi i cały czas się zastanawiam co w sobie mają, że tylu ludzi kocha ten motyw :D
      Pax zdecydowanie wymiata!
      Super, w takim razie nie mogę się doczekać Twojej opinii :D
      Całusy :*

      Usuń
  6. Może moja córka się skusi - mi jakoś smoki już odleciały :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super - gwarantuję, że się nie zawiedzie!
      Mnie też tak bardzo nie interesują - chyba nie te lata już :D

      Usuń
  7. Ojej o smokach, ale mi się już miesza smoki, jednorożce, wampiry, wilkołaki...,ale im więcej tym lepiej! :D Bardzo ciekawa książka. Ja tam przyznam się, czasem lubię poczytać jakieś bajki :D Pozdrawiam cieplutkoo <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha xD
      Super, też jestem tego zdania! Jeszcze Nocnych Łowców bym tu dorzuciła, no ale wiadomo - ja zawsze bym ich dorzuciła ;)
      Bardzo dobrze, że się przyznajesz! Nie wolno się wstydzić takich rzeczy :D
      Pozdrawiam gorąco! :)

      Usuń
  8. Chyba jednak niekoniecznie moje klimaty, bo chwilowo jakoś nie mam ochoty na smoki...

    Pozdrawiam
    Caroline Livre

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, więc nie ma się co zmuszać! Życzę wspaniałych lektur w przyszłości :D
      Pozdrawiam!

      Usuń
  9. Opis książki mnie rozbawił no i cóż...zainteresował :) Chociaż nie będę jej kupować (bo mam tyle książek do kupienia :) ) to jak wpadnie w moje łapki to chętnie się z nią zapoznam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W 100% rozumiem, sama mam jeszcze pełno książek w kolejce, nie ma kiedy tego wszystkiego przeczytać :< Chyba trzeba by było dać się ukłuć jakiemuś wampirowi - nieśmiertelność byłaby świetnym sposobem na przeczytanie wszystkiego, czego się chce :D

      Usuń
  10. Tematyka wydaje się ciekawa, ale bądź co bądź jestem na tę pozycję już za stara raczej :P

    Moja siostra również, więc na razie zakup jej sobie odpuszczę - jednak może kiedyś, jak kuzynka podrośnie to zaopatrzę ją w ramach prezentu w tę książeczkę. Bo rzeczywiście wygląda uroczo, zakładka przepiękna, a treść wydaje się nietuzinkowa i ciekawa. :)

    Zobaczymy, co z tego wyniknie... ;)

    Buziole :*
    Ola aka Zaczyta Iadala

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za stara? A co ja mam powiedzieć xD

      W każdym razie masz już pomysł na prezent, gdyby jakies dziecko w rodzinie miało urodzinki lub coś w tym stylu :D

      Całusy!:*
      PS. Coś Ci się spaprało w podpisie chyba Olu!

      Usuń
  11. Ja tam bardzo lubię książki dla dzieci i "Potworna", którą niedawno recenzowałam mile mnie zaskoczyła. Czemu tym razem miałabym nie poznać się bliżej ze smokami? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja byłam przekonana, że ksiązka dla dzieci nie może mi się spodobać a tu o! Taka niespodzianka :D Polecam Ci serdecznie i czekam z niecierpliwością na Twoją opinię :)

      Usuń
  12. Na pewno kupię tę książkę dla mojego siostrzeńca, będzie nią zachwycony ;)
    Pozdrawiam! http://literacki-wszechswiat.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, też myślę, że powinna mu się spodobać :)
      Pozdrawiam również! :D

      Usuń
  13. Jeden wpis, a ile osób znalazło pomysł na prezent dla pociech/siostrzeńców/bratanic/ikogotamjeszcze:) Sama jestem w tym gronie, bo zastanawiałam się, co mogę sprawić chrześnicy na mikołajki, ale nie spodziewałam się, że inspirację na prezent dla dziecka znajdę u Ciebie:D a i sama chętnie sobie poczytam, bo dobra bajka nie jest zła ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie nie pomyślałam o tym zupełnie, gdy pisałam tę opinię :D Powiem Ci, że też bym się nie spodziewała, ale staram się czytać wszystko, bo w kazdym gatunku można wyłapać dla siebie coś fajnego.
      Oczywiście! :D

      Usuń
  14. Książka już jest na naszej liście - wkrótce polowanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że spodoba się i czekam na opinię :)

      Usuń
  15. Na początku nie mogłam uwierzyć, że zabrałaś się za książkę dla dzieci. Ty?! Fanka flaków, krwi, bijatyk, oślizgłych stworów i zabójstw wzięła się za książkę o smoku i dziewczynce....WOW!
    Nie, a tak serio, to sama mam już ochotę na tę książkę. Co jak co, ale czasami trzeba się wyluzować, odprężyć i oczekiwać, że wszystko nam zostanie podane na tacy-ja jestem leniwa i chętnie odpocznę sobie od główkowania nad powieściami.
    Ciekawa wizja przynależności smoka do dziewczynki (lub odwrotnie), uwspółcześniona smoczyca, która popija herabtkę i do tego piękne morały-JEJU *.* Jak ja tęsknie za takimi prostymi i zabawnymi historiami! No i oczywiście okładka-prześliczna! ^.^
    A może sprezentuję któremuś z młodszych kuzynów tę książkę?? Mam nadzieję, że się ucieszy :P

    Buziaki!!! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha no tak xD Widzisz, wszystko w życiu jest możliwe! Oto dowód :D
      Powiem Ci, że to naprawdę przyjemna odmiana, a że z natury jestem obrzydliwym leniwcem - to książka idealna dla mnie :D
      Będziesz im mogła poczytać a przy okazji, oczywiście absolutnie przy okazji sama się zaznajomisz z tą historią ;)
      Buziaki :*

      Usuń
  16. Ja nie sięgnę, kompletnie nie moje klimaty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, nie ma się co zmuszać, w końcu i tak nam życia nie wystarczy na przeczytanie tego, co chcemy :)

      Usuń
  17. Powiem ci, że "na codzień" nawet lepiej wygląda XD
    Aaa, uwielbiam bajki dla dzieci. Kiedy mój brat był młodszy to często mu czytałam i sprawiało mi to niesamowitą przyjemność, choć wtedy w życiu bym się do tego nie przyznała. Wolałam udawać udręczoną życiowo, a w głębi duszy przeżywać losy tych wszystkich wróżek, smoków i zwierzaków :D Teraz już się tak nie kryję ze swoją miłością do fantastyki hah
    Buziaki!
    bookwormss-world.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja za to powiem Ci, że dlatego, iż lepiej to wygląda cały czas mam wątpliwości jak to się pisze xD
      No i super! Ludzie wstydzą się przyznawać, że oglądają/czytają historie dla dzieci, a kobiety, nie mówiąc już o facetach w życiu nie powiedzą publicznie, że podobał im się Grey. Dziwne rzeczy, jak widzisz ja i do tego i do tego przyznaję się z pełną odpowiedzialności!
      Całusy :*

      Usuń
  18. Kurcze, mam ochotę kupić tą książkę pod pretekstem podarowania jej młodszej siostrze (choć najpierw musi nauczyć się czytać xD), żebym sama mogła bezwstydnie się z nią zapoznać :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha xD Też dobry sposób :D Ale co się będziesz chować! Kobieto, mam 22 lata i wrzucam na bloga recenzję książki dla dzieci i według mnie wszystko jest w jak najlepszym porządku :D

      Usuń
  19. Wooow! :d Cóż to za książka, bo widzę ją po raz pierwszy :) Może i jestem dużym dzieckiem, ale chcę tę książkę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo super! Jestem ciekawa co byś o niej powiedziała :D

      Usuń
  20. Czekałam na reckę tych smokowatości :D A potem licho, bo nie miałam czasu, żeby jej przeczytać :')
    Ty już dobrze wiesz, że ja, niczym Reksio szynkę, biorę wszystko co o smokach xD Więc prędzej czy później pieruna przeczytam :D
    No okładka to majstersztyk, prześliczna! No i mnie bardziej podoba się jednak przód xD
    Ostatnio też czytałam książkę-poradnik, bo też miałam tam lekcje i ogólnie... ale ja czytałam "Ewangelię według Lokiego" to raczej lekcje się ciutkę różniły xD
    Aż się zdziwiłam, że Ci się taka dzieciowata książka spodobała :D
    Kiedyś na pewno przeczytam!
    Buziaki! :**

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze tak jest, jak się na coś czeka xD
      Oczywiście - mam nadzieję, bo wiem, że będzie Ci się podobać :D
      Nie należy się ograniczać do jednego gatunku, a Pan z wydawnictwa przekonał mnie do niej, więc zaryzykowałam i opłacało się :D
      Buziaki :*

      Usuń

Obserwuj przez e-mail