"Przeklinanka" - kolorowanka raczej dla dorosłych

20 stycznia

Przy okazji recenzji poprzedniej kolorowanki mówiłam wam, że kolorowanie zupełnie mnie nie bawi. Jednak, gdy pojawiła się okazja przedstawienia wam tak dziwnego tworu, jakim jest "Przeklinanka" nie wahałam się ani minuty!

Dziś przedstawię wam kolorowankę, przy której można się porządnie zdenerwować, a nawet powinno. 
Uwaga! Dziś nie będzie kulturalnie :D.



Kolorowanki dla dorosłych  niektórych odstresowują, a innych wprost przeciwnie. Osobiście uważam, że można się przy nich nieźle zdenerwować. A wręcz wkurwić. 

Skrobiesz te pieprzone, miniaturowe pola, które bardziej przypominają kropeczki i po godzinie masz już pokolorowany cały jeden centymetr kwadratowy. Gloria! Oczywiście, gdy obrazek jest już wypełniony, robi oszałamiające wrażenie. Szkoda tylko, że wykonanie jednego zajmuje pół roku.

Ja jestem wielkim nerwusem i do białej gorączki doprowadzić mnie może praktycznie wszystko. Przy kolorowankach najczęściej wyglądam tak:



"Przeklinanka" to kolorowanka raczej dla dorosłych. Zdecydowanie wręcz. Zastanawialiście się kiedyś jak wyglądałyby popularne przekleństwa, gdyby je narysować? Taka np. "Kurza twarz" albo "Pies ci mordę lizał" lub "Niech Cię drzwi ścisną!". Nie? To teraz macie okazję zobaczyć je wszystkie na papierze :D.

Zaczęłam już kolorować jeden obrazek i wiecie po wam powiem? Człowieka naprawdę opuszczają nerwy!
To akurat przedstawienie sformułowania: "Stul pysk!".


Najlepsze w "Przeklinance" jest to, że wygląda, jakby była narysowana "na kolanie", chociaż mogę wyobrazić sobie ile pracy musiała włożyć w nią Pani Joanna Star Czupryniak. Przez tę pozorną niechlujność, mam głęboko w dupie to, czy wyjadę za linię, czy kolory będą do siebie pasować i te inne rzeczy, którymi tak bardzo mocno się nie przejmuję. Siedzę i badziam. Właśnie o to w tym chodzi prawda?


Bardzo podobała mi się instrukcja obsługi, umieszczona na początku książeczki. Autorka podpowiada, że kolorowanka działa najlepiej, gdy dużo się przy niej przeklina! 

Nie macie pojęcia jak przyjemnie jest siedzieć sobie nad kolorowanką i nucić sobie jakiś mało kulturalny utwór pod względem warstwy tekstowej.

Najbardziej podoba mi się obrazek pt. "Chuj bombki strzelił". Na pewno pokoloruję go sobie przed następnymi świętami.


Oprócz zwykłych obrazków do kolorowania znajdziemy w niej także teksty z kultowych filmów. Na pewno znacie: "Jak tatuś zrobi dziubek, to nie ma chuja we wsi", prawda? :D

W książeczce tej znajdują się również puste pola, w które trzeba np. wpisać ulubione przekleństwo, czy wkleić zdjęcie świni (interpretacja dowolna xD). Najbardziej spodobało mi się to zadanie:


Musiałam to wykonać!


Haha zboczuchy! Wiem, o czym pomyśleliście. Ja narysowałam żabę Monikę, ale bez większego niepokoju możecie sobie tu dorysować zwykłego, ordynarnego, owłosionego penisa. 

Wreszcie książka, w której można to zrobić na legalu!

Jeżeli chodzi o takie typowo techniczne aspekty tej kolorowanki, to jej największą zaletą jest, uwaga: zapach. Intensywnie pachnie trocinami, też to lubicie? <3 Papier mógłby być trochę grubszy, bo czasem coś prześwituje, aczkolwiek mnie to nie przeszkadzało :D.


Za kolorowankę dziękuję:
http://helion.pl/

Zajrzyj również tu

43 komentarzy

  1. Kasia wymiata :D Żaba mnie pokonała, leżę i nie wstaję ;) Fakt, kolorowanka inna, zdecydowanie inna niż wszystkie :D Ale jak mnie nosi to i tak wolę rzucać czym popadnie, byle hałasowało ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha widzę, że tylko ja pomyślałam o tym, że to kształt żaby, prawda? xD
      Też dobry sposób, aczkolwiek rzeczy trochę szkoda :D

      Usuń
  2. Świetne to ;) mnie akurat nie przeszkadzają kolorowanki, przy których trzeba się narobić - ostatnio na jedną, zdaje się prostą kolorowankę poświęciłam około 4 godzin (cieniowania się zachciało..xD ). Jednak ostatnio postanowiłam nimi nieco 'upiększyć' moją ścianę (choć rodzice powiedzieli, że oszpecę ściany i że nie po to malowane było, żebym teraz o tak o kleiła... - tyle wsparcia xD ) Nieważne. Lubię kolorowanki :) A ostatnio też polubiłam łączenie kropek (mówię Ci, zdecydowanie szybsze).
    Monika jest super :p kojarzy mi się z dzieciństwem (ale i tak bardziej lubiłam Kulfona ;p ) Odnośnie samej kolorowanki - ciekawa jestem, jak ktoś wpadł na pomysł stworzenia takiej kolorowanki - stresowanki :D
    Całuski :*
    PS. Tak, słyszałam o książce Sandersona dla młodszych, dobrze, że zmienili okładkę, bo poprzednia była koszmarna - przeczytam, o ile wyrobię się z życiem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurde w cztery godziny, to ja potrafię wykonać cały rysunek realistyczny xD Własnie o tym mówię, szkoda mi na nie czasu xD
      Nie no to gratuluję samozaparcia i gdy już ogarniesz całą ścianę, to koniecznie daj zdjęcie! :D
      Żaba Monika a Kulfon...? xD
      Buziaki :*
      No widziałam, nie była zbyt dobra, to się zgadza ;/ Chyba przeczytam :D

      Usuń
  3. o kurczaki, ale ciekawe przedsięwzięcie! sama mam kolorowankę, która z założenia miała mnie odstresować, ale skończyło się na mocnym wkurzeniu xD
    pozdrawiam i zapraszam do mnie na recenzję "Tell me three things"! pattbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to wiesz na pewno, co ja czuję xD Jestem okrutnie nerwowym człowiekiem, wiec kolorowanki zazwyczaj doprowadzają mnie do szewskiej pasji xD

      Usuń
  4. Wiemy to i Ty i ja, znaczy: Ty wiesz, ja wierzę w to, co napisałaś xD
    Kolorowanka wydaje się cud miód - chociaż do kolorowanek mamy podobną głowę xD
    Wezmę na pewno udział w konkursie, a co! :D
    No i wiesz, żaba zniszczyła mnie doszczętnie XD Ale już Ci to pisałam, płazie xD
    No więc buźka, lecę do posta konkursowego! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem tyle, że nic nie zrozumiałam xD
      No pewnie, może akurat się uda? :D
      Żaba ma miażdżyć, taki jest jej cel xD

      Usuń
  5. Zabawna sprawa z tą kolorowanką! W tym przypadku nawet jeśli złapie nas nerwica (bo w mojej wyobraźni ten rysunek wyglądał jak arcydzieło, a wyszło jak zawsze), to po spojrzeniu na te śmieszne sformułowania na pewno da się wyluzować. :)

    Pozdrawiam cieplutko
    BOOKS OF SOULS

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! Taka do pomazania, której nie szkoda :)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  6. Pierwsze słyszę o tej kolorowance, a już jestem w niej zakochana! Nie powiem, że nie lubię od czasu do czasu pokolorować, ale tak jak ty - czasami nie mam już cierpliwości. Myślę, że taka książeczka jest fajnym rozwiązaniem dla nerwusów, ponieważ zamiast się stresować monotonnym wypełnieniem kartki kolorami, niejednokrotnie można się uśmiechnąć :)

    Pozdrawiam i zapraszam do mnie!
    http://miedzypolkami-ksiazki.blogspot.com/2017/01/krew-elfow.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie próbuj szczęście w rozdaniu! Może się uda :)
      Czasami? Ja czasami JESTEM cierpliwa xD
      Pozdrawiam i wpadnę na pewno! :)

      Usuń
  7. W sumie to jest fajny pomysł. Kolorowanie odstresuje, a takie coś fajnie wygląda.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajny i zdecydowanie oryginalny :)
      Pozdrawiam ciepło!

      Usuń
  8. Musze przyznać, że masz talent... do rysowania żab :D Zastanawiam się tylko czy jak pocałujesz swoją żabę to zamieni się w księcia? :D hihi
    W sumie to dość zaskakująca ta kolorowanka, nie chcę użyć słowa "wulgarna" bo ono tutaj kompletnie nie pasuje, ale może powiem że jest specyficzna. Co prawda wyrosłam już z gryzmolenia kredkami po papierze, ale jeśli miałam bym już kiedyś jakaś wybrać to coś w ten deseń. Przynajmniej nie jest nudno :D, skoro można sobie zobrazować dane przekleństwo :D

    Pozdrawiam gorąco :*, Kejt_Pe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, od zawsze miałam talent do żab xD
      Wolę nie próbować xD
      Specyficzne - eufemizm słowa "dziwne" xD
      Buziaki! :D

      Usuń
  9. haha ja jednak tego bym nie chciala bo nie lubei nawet takich rzeczy czytac nie mowiac o sluchaniu :D ale pomysl ciekawy

    OdpowiedzUsuń
  10. A ja się do kolorowanek nie nadaję, jakie by one nie były. XD I przeklinania też staram się ostatnio unikać - uznałam, że okropnie to brzmi z moich ust. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też sie staram... ale różnie to wychodzi :<

      Usuń
  11. Świetny pomysł!
    Nareszcie coś zwariowanego, na czym spokojnie można się wyżyć, która wręcz przełamuje to nudne tabu!
    Ach trociny <3 Jeden z dziwniejszych zapachów, które lubie, chyba zaraz po obroży przeciwpchelnej kota xD
    Pozdrawiam!
    http://sunny-snowflake.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem tego samego zdania, moje Słońce! :D
      O BOZE. Nienawidzę tego smrodu :<
      Ściskam!

      Usuń
  12. Ale fajna kolorowanka! Muszę też przyznać, że blog wygląda uroczo :)
    onlybooks-jdb.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Żaba xD Kupiłaś mnie tym płazem!
    U mnie z kolorowankami to jest tak: o, jaka fajna, muszę ją mieć, będę dzielnie (we dnie i w nocy) kolorować te malutkie pola - będzie miodzio. I na tym koniec :D Mam kilka różnych, nie tykam żadnej :) Córa się ostatnio spełnia - i całkiem nieźle jej to wychodzi. Mnie brakuje cierpliwości do tych wszystkich pikseli, które aż wrzeszczą, by je wypełni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W liceum jak kumple dopadli mój (jakikolwiek) zeszyt, to wszędzie miałam pełno... żab xD
      Mam to samo! O, jakie ładne. A za chwilę: o matko, ale mi się nie chce.

      Usuń
  14. lepsza propozycja dla dorosłych od innych dostępnych na rynku jakie miałam okazje przeglądać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że mogłam ją zaprezentować :)

      Usuń
  15. Fajnie, z humorem, odprężająco, relaksowo. :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Przeglądałam kiedyś i jest naprawdę zabawny :) Osobiście jednak wole kolorowanki z serii Zaczarowany las, Magiczny ogród, z których powstają mini dzieła sztuki, można je oprawić i wykorzystać jako plakat :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem :) Jeżeli obrazki są dużego formatu, to zdecydowanie jestem za!

      Usuń
  17. Hahaha rozwaliłaś mnie tą żabą! Geniusz :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Świetna ta kolorowanka i coś czuję, że muszę ją mieć i ja! Żaba Monika wykonana bardzo fachowo, pewnie większość osób i tak narysuje co innego - ciekawe co. :D W końcu będę mogła sobie kurwić na legalu. Kto by pomyślał, że tak się da. Człowiek potrafi!
    Pozdrawiam // Książki w Piekle ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie, gdy już się na nią zdecydujesz, to daj znać, czy się podoba! :)
      Bardzo dziękuję :D
      Hahaha xD Miłego "kurwienia" życzę xD O Boże, brzydko to zabrzmiało, ale chodzi o bluzgi :D
      Pozdrawiam!

      Usuń
  19. Jejku, nie wyrabiam z posaniem komentarzy na telefonie... Nie wiem czy on się w końcu dodał, czy nie, ale dla pewności piszę raz jeszcze ;)

    Hahaha ta żaba xD
    Ale kolorowanka nie dla mnie. Po pierwsze dorosła nie jestem, po drugie mam już takie jedno mega wkurzające cudo do kolorowania i sporadycznie z tego korzystam, więc... Nie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dodał się! Ale raz, wiec możliwe, że jednak dopiero ta próba była udana :D
      Rozumiem, ja też nie przepadam za kolorowankami :D

      Usuń
  20. o kurka!!Wspaniała książka,przy tej się zrelaksuję na 100% Aga Ciemińska

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "O kurka" to idealne podsumowanie tej kolorowanki :D

      Usuń
  21. Doskonale cię rozumiem i ta recenzja jest naprawdę przyjemna, jak tak można poczytać ją nieocenzurowaną :p Powiem ci, że mam tak samo przy kolorowankach, że bardziej mnie wkurzają niż relaksują i gify przedstawione przez ciebie przypominają też mnie :) Przybij piątko nerwusko, bo ja też nią jestem! ;)

    OdpowiedzUsuń

Obserwuj przez e-mail