Podsumowanie stycznia 2017 + stosik i inne takie

book haul 31 stycznia
Kolejny miesiąc za nami. Trochę mnie to przeraża, bo widmo 30 kwietnia jest już coraz wyraźniejsze. Będzie to sądny dzień. Dzień, w którym skończę 23 lata. 

Czas jednak na podsumowanie mijającego miesiąca. 
Zacznę od książek, które przybyły do mnie w styczniu. Jest ich aż 13.


Intrygujące tytuły książek cz. 2

dziwne tytuły 26 stycznia
Jestem! Żyję!
Niestety rzadko tu bywam, i tu, i na blogach tych z was, którzy je posiadają. Musicie mi wybaczyć, ale mam totalne urwanie dupy ostatnio. Za przeproszeniem.

Dziś przychodzę do was z drugą częścią wpisu, który bardzo wam się spodobał :).
No więc znów o intrygujących tytułach książek!

"Przeklinanka" - kolorowanka raczej dla dorosłych

Helion 20 stycznia
Przy okazji recenzji poprzedniej kolorowanki mówiłam wam, że kolorowanie zupełnie mnie nie bawi. Jednak, gdy pojawiła się okazja przedstawienia wam tak dziwnego tworu, jakim jest "Przeklinanka" nie wahałam się ani minuty!

Dziś przedstawię wam kolorowankę, przy której można się porządnie zdenerwować, a nawet powinno. 
Uwaga! Dziś nie będzie kulturalnie :D.


Intrygujące tytuły książek

dziwne tytuły 16 stycznia
Chwilę mnie już nie było, prawda? 
Ostatnio słabo u mnie z czasem ;/. W dodatku jestem jakaś taka przygnębiona i rozdrażniona. Wszystkim dookoła mówię, żeby mnie nie irytowali, bo już kończą mi się miejsca, w których mogę ukryć ciało. Oczywiście nie słuchają, a potem będzie płacz.

Przechodząc do tematu. Co nas przyciąga do danej książki? Okładka, opis fabuły, czyjaś rekomendacja albo... tytuł. Zwłaszcza, gdy jest on niesamowicie intrygujący. 

Dziś przedstawię wam kilka osobliwych tytułów, które przyciągnęły moją uwagę.
Celowo nie pokażę wam okładek, abyście nie rozpraszali się innymi elementami.

UWAGA! Post z przymrużeniem oka :D  

Podsumowanie roku 2016 + STOSIK Z CAŁEGO ROKU i takie tam

inne 12 stycznia
Przez tę cholerną pogodę, ostatnimi czasy czuję się zajechana jak sandały Mojżesza. Na dworze temperatura odczuwalna oscyluje gdzieś między -15 a -500. Ostatnio nawet po domu chodziłam w nausznikach, a koc stał się nieodłącznym elementem mojego entourage'u. Nie chce mi się kompletnie nic.

Nadszedł jednak rok 2017, a z nim czas podsumowań. Nie będę tego rozbijać na milion postów, bo mija mi się to z celem, więc wszystkie moje przemyślenia, wyniki i osiągnięcia postaram się zawrzeć w tym wpisie :).


"Piąta pora roku" - N. K. Jemisin - książka ekstremalnie oryginalna

fantastyka 09 stycznia
Książkę czytałam długo, naprawdę długo, jednak wcale nie dlatego, że mi się nie podobała. Wprost przeciwnie. Ten 400-stronicowy twór jest tak dziwny, że długo się po nim nie pozbieram.

W fantasy było już wszystko: wampiry, wilkołaki, gobliny, elfy, allomanci, feruchemicy, magowie, zmiennokształtni, smoki, syreny i cholera wie co jeszcze. Myślałam, że nikt nie wymyśli już nic nowego. Myliłam się i to bardzo. 

Słyszeliście kiedyś o górotworach?

Ilustrowana "Gra o tron" - George R.R. Martin

fantastyka 04 stycznia
Bałam się tej książki, bałam się jak jasna cholera.
W końcu ten typ fantasy kompletnie mi nie leży, bo zwyczajnie gubię się w fabule, w tym natłoku zdarzeń i miliardzie bohaterów, więc postanowiłam odpuścić sobie tę bardzo popularną serię. Jednak tak było do czasu.

Do czasu, gdy wydawnictwo Zysk i S-ka zdecydowało się wydać Grę o tron  w wersji ilustrowanej. Sam fakt mnie jeszcze nie przekonał, ale gdy tylko zobaczyłam te niesamowite egzamplifikacje w internecie, już nie miałam żadnych wątpliwości. Po prostu musiałam ją mieć i przeczytać.


Podsumowanie grudnia 2016 + stosik i takie tam

book haul 01 stycznia
No i nastał rok 2017. Znów pół roku będę poprawiać w zapisie szóstkę na siódemką. Powinien być jakiś okres przejściowy, żeby się człowiek mógł przyzwyczaić do zmiany tej cyfry, a nie później we wszystkich dokumentach strzela babole. 
Dobra, ale nie będę zaczynać nowego roku od jojczenia :D. Dziś pokażę wam, co przeczytałam w grudniu (choć miałam nie czytać w ogóle), ale przede wszystkim chcę się pochwalić nowymi nabytkami, bo dzięki nim jestem szczęśliwa jak Cleo ze swojej nowej oferty w T-mobile.


Obserwuj przez e-mail